Dla niektórych teatr to magia świateł i dźwięku. Co się stanie, jeśli w teatrze zamkniemy oczy? Czy będzie to nadal teatr? Tak, ale taki, w którym rolę scenografa odegra nasza wyobraźnia.

Ćwiczenie 1

Wysłuchaj nagrania pt. „Piotruś Pan”. Zwróć uwagę na to, jacy bohaterowie w nim występują.

Ćwiczenie 2

Odpowiedzcie na pytania.

  • W jakiej formie przedstawiono tę opowieść?

  • W jaki sposób można wykorzystywać utwory w formie dialogu?

  • Czy na podstawie tego nagrania wiecie, co Wanda dała Piotrusiowi za pierwszym razem? Jeśli nie, zastanówcie się dlaczego.

  • Co według was znaczy słowo „słuchowisko”?

  • Czy uważacie, że ten tekst nadaje się na słuchowisko? Dlaczego?

Ćwiczenie 3
Ćwiczenie 4

Porozmawiajcie i odpowiedzcie na pytania:

  • Do których zmysłów nie odwołuje się teatr radiowy?

  • Który według was rodzaj teatru stwarza większe możliwości do tworzenia własnych wyobrażeń? Dlaczego?

  • Który z nich dostarcza więcej doznań zmysłowych? Jakich?

Ćwiczenie 5

Przeczytaj fragment scenariusza adaptacji teatralnej. Zwróć uwagę na jego zapis.

(adaptacja sceniczna)

Pokój Wandy. Pali się lampka nocna. Wanda śpi. Lampka gaśnie. Po pokoju, tu i tam, przemyka punkt świetlny. Powoli rozjaśnia się. Pojawiają się: Wróżka Dzwoneczek Dzyń Dzyń i Piotruś Pan.

PIOTRUŚ PAN

Dzyń Dzyń, Dzwoneczku, gdzie jesteś?

DZWONECZEK (z głębi)

Dzyń dzyń, dzyń dzyń.

PIOTRUŚ PAN

Ach, wyjdź już stamtąd i powiedz, gdzie schowali mój cień. Przecież tutaj go nie zostawiłem.

DZWONECZEK

Jest w tym dużym pudle.

PIOTRUŚ PAN

O widzę! Teraz muszę przykleić go z powrotem do siebie. Nic z tego, nie chce się trzymać. (płacze)

Wanda budzi się i spostrzega Piotrusia.

WANDA

Dlaczego płaczesz, chłopczyku?

PIOTRUŚ PAN

Jak ci na imię?

WANDA

Wanda Maria Aniela Kochańska. A ty?

PIOTRUŚ PAN

Piotruś Pan.

WANDA

Tylko tyle?

PIOTRUŚ PAN

Nie szkodzi.

WANDA

Ale chyba nie płaczesz z tego powodu?

PIOTRUŚ PAN
Płaczę, bo nie mogę przykleić swojego cienia. A poza tym wcale nie płakałem.

WANDA

Nie martw się, zaraz go przyszyję. (przyszywa cień do stóp Piotrusia, Piotruś podskakuje z radości) Piotrusiu, ile masz lat?

PIOTRUŚ PAN

Nie wiem. Widzisz, ja uciekłem z domu tego samego dnia, kiedy się urodziłem. Usłyszałem, jak moi rodzice planowali, kim mam zostać, kiedy dorosnę. A ja nie chcę być dorosły. Więc uciekłem i żyłem sobie z wróżkami.

WANDA

Gotowe.

PIOTRUŚ PAN
Ale mi się udało! Przyszyłem swój cień!

WANDA

Ach, ty zarozumialcze!

PIOTRUŚ PAN

Wando, nie gniewaj się. Tylko ty potrafisz tak przyszywać cienie.

WANDA

Ładnie to powiedziałeś. Dam ci buzi, chcesz? (Piotruś wyciąga rękę) Wiesz chyba, o czym myślę?

PIOTRUŚ PAN

Dowiem się, gdy mi dasz.

Wanda pochyla głowę ku niemu, ale Piotruś, nie wiedząc, o co jej chodzi, odsuwa się, więc Wanda, żeby nie robić mu przykrości, daje mu do ręki naparstek.

PIOTRUŚ PAN

Jakie piękne! Czy też mogę ci dać buzi?

WANDA

Jeśli chcesz. (Wanda znów pochyla głowę ku niemu, ale on daje jej guziki) Och, dziękuję. Bardzo ładne, będę je nosiła na szyi. To wspaniale, że żyłeś z wróżkami. Powiedz, skąd one się wzięły? Kim są? Jak żyją?

PIOTRUŚ PAN

To było tak: kiedy pierwsze dziecko na świecie roześmiało się pierwszy raz, to jego śmiech rozprysnął się na tysiące okruszynek, które zaczęły skakać po ziemi i zmieniły się we wróżki. Dlatego jedna wróżka powinna wypadać na jedno dziecko.

WANDA

A nie wypada?

PIOTRUŚ PAN

Nie. Dzieci przestają wierzyć we wróżki, a jeśli tylko jakieś dziecko powie: „Nie wierzę we wróżki!”, jedna wróżka pada nieżywa. Ojej, zupełnie zapomniałem. Dzyń Dzyń, Dzwoneczku, gdzie jesteś?

WANDA

Ależ, Piotrusiu, w tym pokoju nie ma wróżki.

PIOTRUŚ PAN

Była tu przed chwilą. Zdaje się, że zamknąłem ją w szufladzie.

WANDA

Biedactwo. (otwiera szufladę)

DZWONECZEK

Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, ty głuptaku.

WANDA

Ach, Piotrusiu, gdyby ona tylko pozwoliła mi się zobaczyć.

PIOTRUŚ PAN

One nie potrafią ustać w miejscu.

WANDA

Czy ciągle mieszkasz z wróżkami?

PIOTRUŚ PAN

Przeważnie mieszkam z zagubionymi chłopcami w Nanibykraju.

WANDA

Kim oni są?

PIOTRUŚ PAN

To dzieci, które powypadały z wózków, kiedy niańki patrzyły w inną stronę. Ja jestem ich wodzem.

WANDA

Nie ma tam dziewczynek?

PIOTRUŚ PAN

Nie, one są za mądre, żeby wypadać.

WANDA

Ślicznie to powiedziałeś. Możesz mi dać buzi.

PIOTRUŚ PAN

Wiedziałem, że mi zabierzesz. (podaje jej naparstek)

WANDA

Ależ nie chodziło mi o to. Chodziło o... o... o naparstek.

PIOTRUŚ PAN

Co to takiego?

WANDA

Właśnie to. (całuje Piotrusia)

PIOTRUŚ PAN

Dziwne. Czy ja też mam ci dać naparstek?

WANDA

Jak chcesz. (Piotruś całuje Wandę)

DZWONECZEK

Dzyń, dzyń, dzyń! (szarpie Wandę za włosy)

WANDA

Ach! Moje włosy!

PIOTRUŚ PAN

To Dzwoneczek. Zupełnie nie rozumiem, co jej się stało.

DZWONECZEK

Ty głuptaku! Dzyń, dzyń, dzyń!

Ćwiczenie 6
Ćwiczenie 7

W tekście „Piotruś Pan” zaznaczcie wypowiedzi postaci: Piotrusia Pana – na czerwono, Wandy – na niebiesko, Dzwoneczka – na zielono. Czy zostały fragmenty niezaznaczone? Przeczytajcie je i odpowiedzcie na pytania:

  • Co oznaczają fragmenty niezakreślone żadnym kolorem?

  • Jak nazywa się taki tekst, w którym są dialogi oraz uwagi dotyczące sposobu wystawienia utworu na scenie?

  • Czy dzięki tekstom w nawiasach już wiecie, co Wanda dała Piotrusiowi za pierwszym i za drugim razem? Co to było?

  • Jak powinny brzmieć instrukcje do słuchowiska, żeby można było „usłyszeć”, czym wymienili się Wanda i Piotruś?

Ćwiczenie 8

Przygotujcie przedstawienie na podstawie wybranego fragmentu tekstu „Piotruś Pan”. Pamiętajcie, żeby:

  • nadać tytuł swojej sztuce,

  • przydzielić sobie role: reżysera, scenografa, aktorów,

  • przygotować elementy scenografii (kostiumy, rekwizyty, dekoracje),

  • zaprojektować afisz teatralny.

Wystąpcie przed klasową widownią. Może uda się wam również zaprezentować przedstawienie młodszym klasom?