Pokaż spis treści
Wróć do informacji o e-podręczniku
Czy ptasi śpiew można zapisać nutowo? Czy ptasi śpiew można zapisać nutowo? Źródło: licencja: CC 0.
Czy ptasi śpiew można zapisać nutowo?
licencja: CC 0
Ćwiczenie 1

Jaki może być śpiew? Zapisz tutaj lub w zeszycie jak najwięcej przymiotników określających śpiew, np. śpiew wysoki.

Ćwiczenie 2

Jakimi innymi słowami można zastąpić słowo śpiew? Tutaj lub w zeszycie zapisz swoje propozycje, np. trele.

Ćwiczenie 3

Czyj może być śpiew? Zapisz tutaj lub w zeszycie swoje propozycje, np. ptasi śpiew.

Ćwiczenie 4

Przeczytaj baśń Jerzego Korczaka. Zwróć uwagę na to, skąd na Ziemi wziął się śpiew. Możesz zaznaczyć odpowiednie fragmenty kolorami i robić notatki.

Janusz Korczak Legenda o pieśni

Kiedy caluchny świat był już stworzony, skończony, gotowy – każdy przyznać musiał, że jest bardzo piękny. Pośród falujących mórz rozrzucony był ląd koloru czekolady, na lądzie usypane były góry i nasadzone lasy. Szczyty gór przysypane były puchem śnieżnym, podnóża wysłane miękką trawą, utkaną kwiatami białymi, niebieskimi, żółtymi i czerwonymi.
W lasach było wiele rozmaitych zwierząt, małych i dużych, wcale do siebie niepodobnych. Na drzewach ptaki wiły swe mieszkania, a same pływały w powietrzu na żaglach z różnobarwnych piór. Królem ptaków był orzeł.
Nie wiedzieli ludzie, że orzeł tak wysoko fruwa, aż powyżej księżyca, słońca i wszystkich gwiazd. Orzeł nie mógł powiedzieć, bo nie miał wcale głosu, jak nie mieli głosu ani ludzie, ani zwierzęta, ani lasy, ani morza. Wszystko było tak samo piękne jak dziś, tylko ciche, nieme, więc smutne.
Razu pewnego wzbił się orzeł tak wysoko, że aż dofrunął do nieba. Patrzy, a tu aniołowie zebrali się i na coś czekają. A tu jeden anioł przyniósł złotą skrzynkę, otworzył ją brylantowym kluczem i wyjął sznur pereł; rozwiązał jedwabny sznurek i zaczął wszystkim aniołom perły rozdawać, każdemu po jednej. Wielki był przy tym porządek, żaden z aniołów nie pchał się, nie kłócił, nie skarżył i nie krzyczał:
– Mnie – mnie – mnie!
A orzeł patrzy zdziwiony, bo nie wie, co z tego będzie. Kiedy perły były rozdane, aniołowie usiedli na ławkach, każdy umieścił w anielskim gardziołku otrzymaną perłę i zaczęły się śpiewy.
Ach, jakie to było cudowne! Orzeł płakał i śmiał się z radości, a kiedy wrócił na ziemię, było mu strasznie smutno, nic go nie bawiło: ani wysokie skały, ani kołysanie się morza, ani mieniące się gwiazdy, ani śnieg lśniący – myślał tylko o złotej skrzynce, gdzie były schowane perły pieśni.
”Ukradnę je” – pomyślał wreszcie. Zauważyły ptaki, że ich król jest smutny, że stracił apetyt i sen, chowa się po dzikich szczytach i często na długo gdzieś znika – i tym smutniejsze były, że nie mogły ani pomówić o tym, ani zaśpiewać, bo były nieme.
Aż zakradł się orzeł do nieba, a kiedy aniołowie spać się pokładli, dziobem i pazurami otworzył skrzynkę, aż dziób mu się skrzywił i wygięły, i pokrwawiły pazury – porwał sznur pieśni i dalejże na ziemię. Ale czy o gwiazdę zahaczył, czy przepalił sznurek, dość że pękł sznurek jedwabny i perły jak deszcz się posypały.
Jedna perła wpadła w morze i morze śpiewać zaczęło, druga padła w las – i las zanucił pieśń, i zaszemrał strumień, i zagadały góry.
Ptaki myślały, że to muszki padają, i najwięcej pochwyciły małych perełek i teraz najwięcej śpiewają.
Na progu chaty siedział chłopiec i dmuchał w drewienko, w którym dziurki powywiercał – nagle w jedną dziurkę wpadła perełka pieśni i fujarka nucić zaczęła. Ucieszył się chłopak i po raz pierwszy zawołał:
– Ach, jak pięknie!
Największą perłę pochwycił orzeł i ukrył w szczelinie. Ale złe sumienie nie dawało mu spokoju. Księżyc, gwiazdy i słońce wołały nań ciągle:
– Złodziej! Ukradł! Złodziej!
Orzeł dał ostatnią perłę słowikowi, słowik dał ją jaskółce, a jaskółka człowiekowi.
Trzy dni tylko były anielskie perły na ziemi, bo roztopiły się i w mgle wieczornej uniosły się znów do nieba.
Od tej pory orzeł nie wzbija się już tak wysoko, ma krzywy dziób i zakręcone pazury, słowikowi wolno śpiewać tylko po zachodzie słońca, jaskółce ludzie pozwalają mieszkać w swojej chacie, a człowiek włada pieśnią, która naśladuje wszystkie głosy i towarzyszy mu w smutku i w weselu, przy pracy i w boju.
Należy kochać i szanować pieśń, bo pochodzenie jej anielskie; dało nam ją poświęcenie królewskie i przywiązanie wiernej, małej ptaszyny.

Janusz Korczak, Legenda o pieśni, [w:] , Woda żywa. Baśnie pisarzy polskich, Warszawa 1971, s. 244–245.
Ćwiczenie 5
Ćwiczenie 6

Opisz świat przedstawiony w utworze Janusza Korczaka:

  • miejsce,

  • czas,

  • wydarzenia,

  • postaci.

Ćwiczenie 7

Podyskutujcie, czy „Legenda o pieśni” to baśń, mit czy legenda? Uzasadnijcie swoje zdanie.

Ćwiczenie 8

Scharakteryzuj postawę orła. Uwzględnij:

  • uczucia,

  • decyzję,

  • czyny,

  • ocenę postaci (twoją oraz księżyca, gwiazd i słońca).

Ćwiczenie 9

Omów kompozycję utworu na podstawie schematu.

Ćwiczenie 10

Wyjaśnijcie sens ostatniego akapitu tekstu J. Korczaka.

  • Czego brakowało światu, że choć piękny, był jednak smutny?

  • Jak zachowywały się anioły podczas rozdawania pereł?

Ćwiczenie 11

Zapoznaj się z biografią Janusza Korczaka i w kilku zdaniach wyjaśnij jego motto: „Widzieć w dziecku człowieka”.

Janusz Korczak

Naprawdę nazywał się Henryk Goldszmit, a znany był również jako Stary Doktor. Urodził się w 1878 lub 1879 r., a w 1942 r. zginął w komorze gazowej, dobrowolnie towarzysząc w drodze na śmierć swoim wychowankom, z którymi został wywieziony z getta. Pedagog, pisarz, lekarz pediatra. Przez 30 lat był kierownikiem Domu Sierot dla dzieci żydowskich w Warszawie. W swoich pismach domagał się poważnego traktowania dzieci, wychowania w umiłowaniu dobra, piękna i wolności. Jego najbardziej znane utwory dla dzieci to: „Król Maciuś Pierwszy”, „Król Maciuś na wyspie bezludnej”, „Kajtuś Czarodziej”.