Pokaż spis treści
Wróć do informacji o e-podręczniku

To nie żarty: śmiech jest zdrowy! Dzięki niemu zmniejszamy napięcie mięśni i poprawiamy samopoczucie, bo organizm produkuje wtedy hormony szczęścia, czyli endorfiny. Śmiejmy się więc!

Ćwiczenie 1

Przeczytaj poniższy tekst i powiedz, co to za rodzaj wypowiedzi.

Pani na lekcji polskiego pyta Grzesia:
– Powiedz mi, kim byli: Brzechwa, Sienkiewicz, Krasicki?
– Nie wiem. A czy pani wie, kim są: Bunio, Rycho, Duś?
– Nie wiem – odpowiada nauczycielka.
– To co mnie pani swoją bandą straszy?

Ćwiczenie 2
Ćwiczenie 3

Porozmawiajcie o tym, co wywołuje śmiech w żarcie o Grzesiu. Czy to zasługa postaci, ich języka, a może sytuacji? Jakie dwa światy spotkały się w tym tekście?

Ćwiczenie 4

Przeczytaj tekst „Dlaczego śmiejemy się z dowcipów” i powiedz, co jest jego tematem.

Ciekawostka

Ulrich Janssen (ur. 1959) i Ulla Steuernagel (ur. 1954) – dziennikarze, popularyzatorzy nauki, ukończyli uniwersytet w Tybindze w Niemczech. Z ich inicjatywy w 2002 roku powstał pierwszy na świecie Uniwersytet Dziecięcy, czyli seria wykładów i ćwiczeń dla dzieci, prowadzonych na wyższych uczelniach. W Polsce pierwsze takie przedsięwzięcie podjęto w 2007 roku w Krakowie.

Ulrich Janssen, Ulla Steuernagel Dlaczego śmiejemy się z dowcipów?

To pytanie to jakiś żart? Przecież wiadomo: śmiejemy się z dowcipów, bo są śmieszne. I już. No dobrze, ale co to znaczy – śmieszne? Co i dlaczego nas śmieszy? Klown w cyrku? Człowiek, który biega po mieście w kaloszach i zarzuca wędkę na środku ulicy? A może rozpięty rozporek, o którym nie wie właściciel spodni? Albo głupota blondynek i mieszkańców Wąchocka?
Ba, śmieszne jest też to, że w ogóle się śmiejemy, nie myśląc, dlaczego to robimy. Ktoś powie lub zrobi coś zabawnego albo niespodziewanego i zanim się zorientujemy, już pękamy ze śmiechu i wydajemy z siebie te dziwne odgłosy, które w komiksach są zapisywane jako: „cha, cha!”.
Ale też nie wszyscy śmieją się z tego samego. Mężczyzn często śmieszy coś, co dla kobiet zupełnie nie jest zabawne, a kobiety bawi coś innego niż mężczyzn. Bywa, że gdy jedna osoba pokłada się ze śmiechu, druga siedzi obok ze znudzoną miną i myśli: „I co w tym jest śmiesznego?”. No właśnie: co w tym śmiesznego? […]
Dowcip, jeśli jest dobry, wzbudza śmiech. Ale śmiejemy się też z dowcipów niemiłych albo wręcz złośliwych. I to często mocniej niż z dobrych.
A co to jest dowcip złośliwy? Na przykład taki, przy którym mamy wyrzuty sumienia, że się śmiejemy, ponieważ jest grubiański albo wyśmiewa mniejszości […]. Taki, który przekracza granice dobrego smaku. I często ma on lepszy odbiór niż dobry, przyzwoity żart. A więc również zły żart może być udany albo śmieszny.
Cała sztuka z dowcipami polega na tym, że świadomie miesza się ze sobą zupełnie różne rzeczy. Słowa mają często tyle znaczeń, ile jest kondygnacji w wielopiętrowym domu. Myślimy, że jesteśmy na szóstym piętrze, aż tu nagle usuwa nam się podłoga spod nóg i znajdujemy się dwa piętra niżej – i śmiejąc się, spadamy na tyłek.
Jedno przynajmniej wiemy już na pewno – jeśli coś jest długo tłumaczone, zaczyna nas nudzić. Tak jak na nudnych lekcjach w szkole. A z żartem musi być odwrotnie. Dlatego właśnie lubimy żarty. Dowcip nie może być nudny […]. Jest krótkim opowiadaniem z zakończeniem, które ma słuchacza zaskoczyć, bo niespodziewanie łączy sprawy, które właściwie do siebie nie pasują. Takie zakończenie to puenta. […]
Każdą puentę można zepsuć. Na przykład: „Mamo, ale ja nie chcę jeść mojego braciszka”. „Cicho, wszystko, co jest na stole, musi zostać zjedzone”. Co w tym śmiesznego? Najwyżej głupia mina opowiadającego, który się dziwi, dlaczego nikt się z tego nie śmieje. […]
Dobrze opowiedziany dowcip musi mieć jakąś śmieszną niespodziankę. Ten o braciszku należy opowiedzieć tak: „Mamo, ale ja nie lubię mojego braciszka”. „Cicho, wszystko, co jest na stole, musi zostać zjedzone”. Teraz jest śmieszny, nieprawda? To opowiadający tak go zmienił, że trudno się było nawet domyślić, co było w nim śmiesznego. „Spalić” dowcip można również, zadając nieodpowiednie pytanie: „Znasz ten kawał o mieszkańcach Wąchocka, którzy nie mogą wchodzić na wieżę telewizyjną, bo zawsze chcą karmić helikopter?”. Cóż, teraz słuchacz go zna.
Ludzie, którzy dobrze opowiadają dowcipy, zachowują powagę i kamienny wyraz twarzy. Najlepsi komicy przedstawiają z poważną miną najśmieszniejsze rzeczy. […] Kto ciągle chichocze, nie ma zaufania do swojego daru przekazywania śmiesznych dykteryjek i próbuje innych tylko zarazić swoim błazeństwem.
Na koniec jeszcze jeden sprawdzony sposób na spalenie dowcipu: słuchaczy najłatwiej zdenerwować, zapominając puentę.

Ulrich Janssen, Ulla Steuernagel, Dlaczego śmiejemy się z dowcipów?, [w:] tychże, Uniwersytet Dziecięcy, tłum. Renata Baranowska, Warszawa 2013, s. 93–115.
Ćwiczenie 5

Na podstawie przeczytanego tekstu powiedz, czym jest dowcip. Zapisz tutaj lub w zeszycie krótką definicję tego pojęcia.

Ćwiczenie 6

Co znaczy słowo „puenta”?

  • Przepisz do zeszytu wyjaśnienie zawarte w tekście.

  • Wyszukaj definicję tego słowa w słowniku języka polskiego i porównaj z wyjaśnieniem w tekście.

  • Zastanów się i powiedz, czy przeczytany na początku lekcji żart miał cechy dobrego dowcipu. Uzasadnij swoje zdanie.

Ćwiczenie 7

Znajdź w tekście określenia dotyczące dowcipów. Dokończ poniższe zdanie tutaj lub w zeszycie, używając odpowiedniej formy przymiotnika.

Dowcipy mogą być dobre…

Ćwiczenie 8

Wyszukajcie w tekście odpowiedzi na poniższe pytania i porozmawiajcie:

  • Co to znaczy, że dowcip został spalony? Dlaczego?

  • Jacy ludzie dobrze opowiadają dowcipy? Zaznaczcie w tekście odpowiedni fragment. Czy znacie takie osoby?

  • Jakie mogą być reakcje na dowcipy? Dlaczego są różne?

Ćwiczenie 9
Ćwiczenie 10
Ćwiczenie 11
Ćwiczenie 12

Napiszcie krótkie opowiadanie zawierające komiczną treść. Pamiętajcie, że:

  • dobry dowcip powinien wzbudzać śmiech,

  • nie powinien przekraczać granic dobrego smaku,

  • zakończenie powinno zaskoczyć słuchacza.

Ćwiczenie 13

Zaprezentujcie swoje żartobliwe opowiadania, pamiętając o zachowaniu powagi oraz o tym, żeby dowcipu nie spalić. Oceńcie, czy dowcipy rozśmieszały, nie przekraczały granic dobrego smaku i czy was zaskakiwały. Pamiętajcie, że nie wszyscy muszą się śmiać z tego samego dowcipu.

Ćwiczenie 14

Obejrzyjcie fotografie. Wybierzcie tę, która podoba się wam najbardziej. Wymyślcie do niej dowcipny podpis lub ułóżcie dialog między sportretowanymi na niej postaciami. Zapiszcie wasze propozycje tutaj lub w zeszycie.