Pokaż spis treści
Wróć do informacji o e-podręczniku

Mozaika społeczna Polski późnego średniowiecza

Fundament nowego społeczeństwa

U schyłku średniowiecza poddani króla Polski tworzyli społeczność o zbliżonym kształcie do tych znanych w zachodniej Europy. Mimo to wyraźnie zaczynały się rysować specyficzne cechy mieszkańców Korony, zwłaszcza pod względem ich funkcjonowania jako wspólnoty politycznej. W związku z przemianami gospodarczymi odmiennie niż na Zachodzie kształtowało się także miejsce poszczególnych grup w hierarchii i systemie prawnym Królestwa. Dodatkowym czynnikiem komplikującym obraz poddanych króla Polski była różnorodność etniczna i silne wpływy różnych kręgów kulturowych na mieszkańców Korony. Rysujące się w XV wieku kierunki zmian doprowadziły wiek później do ukształtowania się specyficznego społeczeństwa, z bardzo silną polityczną i gospodarczą pozycją szlachty i podporządkowaną rolą pozostałych grup społecznych. Czy jednak przekształcenia, które obserwujemy w późnym średniowieczu, zadecydowały o tym w sposób nieodwołalny? Czy średniowiecze określiło całą przyszłość Polski?

Contentplus.pl sp. z o.o., licencja: CC BY 3.0

Król, szlachta, mieszczanie... w sporze

W dniu 16 lipca 1461 roku mieszczanie krakowscy w czasie rozruchów zamordowali Andrzeja Tęczyńskiego, brata kasztelana krakowskiego. Spowodowało to ogromne wzburzenie członków stanu rycerskiego, zwłaszcza ziemi krakowskiej. Pod ich wpływem król Kazimierz Jagiellończyk, łamiąc przywileje miejskie, skazał na śmierć burmistrza i wybranych rajców krakowskich. Wyrok wykonano. Poniżej zamieszczono cytaty z relacji dotyczącej wypadków 16 lipca, przedstawionej przez pisarza miejskiego Krakowa.

Pan Andrzej Tęczyński, brat Jaśnie Wielmożnego Pana Jana z Tęczyna, kasztelana krakowskiego, oddał płatnerzowi Klemensowi pewną broń do naprawy, po której naprawie za robotę płatnerz zażądał 2 zł. Pan Andrzej zaś ofiarował mu tylko 18 groszy, których gdy przyjąć nie chciał, pan Andrzej wzburzony wybił [tj. pobił – P.W.] go za to w jego własnym domu. Gdy [później – P.W.] ujrzawszy pana Andrzeja, płatnerz ów zawołał „O panie, pobiłeś mnie i spoliczkowałeś w domu moim szpetnie, ale mnie już więcej nie uderzysz” – pan Andrzej [...] wpadł z synem i służbą swoją na niego, bijąc go obnażonymi mieczami i drągami [...]. Zbiegła się szybkim pędem z ulicy Grodzkiej i innych niezliczona gromada pospólstwa aż do magistratu z wyciągniętymi mieczami i napiętymi do strzału kuszami i krzyczeli do rajców: oto jaki gwałt popełniono, wiele to razy skarżyliśmy się wam o krzywdy nasze, lecz nigdy o obronę naszą nie dbacie! [...] Ale kiedy nas bronić nie chcecie, to my się sami obronimy. Do broni, do broni! [...] od ratusza ścigali pana Andrzeja [...] aż do klasztoru franciszkańskiego. [...] Pan Andrzej wystąpiwszy prosił, aby go nie zabijali, oddając się im w niewolę. Ale tłum jeszcze bardziej szalał [...] jakiś drab wierzch ciemienia, jakby czub kukułki, ściął mu z głowy, a inni wpadający do zakrystii dobili go, rozmaite rany i ciosy zadając.

Źródło: Teksty źródłowe do ćwiczeń z historii średniowiecza Polski, Wrocław 1975, s. 231–233

Rycerstwo na drodze do demokracji szlacheckiej

Przez wieki miejsce polskich rycerzy w społeczeństwie regulowały normy tradycji i zwyczajów poszczególnych ziem. Od XIII wieku władcy udzielali rycerstwu specjalnych zwolnień ze zobowiązań podatkowych. Jednak zwolnienia te nie przekraczały granic poszczególnych księstw piastowskich. Nigdy też rycerstwo nie uzyskało pisemnego potwierdzenia swoich uprawnień politycznych, ponieważ – podkreślał u schyłku XII wieku mistrz Wincenty Kadłubek – monarcha w żaden sposób nie może być krępowany zmienną wolą poddanych.

Kazimierz Wielki wprowadził znaczące zmiany w sytuacji rycerstwa. Przede wszystkim określił dla wszystkich członków tej grupy wspólne normy prawa, wydając dwa odrębne przywileje – dla Wielkopolski (Piotrków) i dla Małopolski (Wiślica). Te tak zwane statuty wiślicko‑piotrkowskie wskazywały między innymi, kto może być rycerzem. Odnotować trzeba różnice między obiema prowincjami. Przykładowo w Wielkopolsce wyraźnie dążono do podkreślenia odrębności rycerstwa, a w jego obrębie – zamożniejszych rycerzy od uboższych. Natomiast w Małopolsce do rycerstwa włączano także członków grup społecznych stojących niżej w hierarchii: sołtysów i wszystkich wojowników służących władcy. Pozostawiono nawet możliwość wejścia mieszczan do stanu rycerskiego.

Kto mógł być rycerzem?

Statuty Kazimierza Wielkiego po raz pierwszy w polskim średniowieczu określały sposób, w jaki należało dowieść bycia rycerzem zgodnie z procedurą prawną. Nie wystarczyło już mieć majątek ziemski, zbroję i miecz.

O dowiedzeniu swego szlachectwa. Ustanawiamy, że gdyby komuś zakwestionowano szlachectwo lub szlachetne urodzenie, ten ma przedstawić przed sądem dwóch starszych świadków z rodziny i pokolenia ojca oraz dwóch z rodziny i pokolenia matki, a także dwóch świadków z drugiego pokolenia [wstecz, którzy zaświadczą o jego szlachectwie - przyp. aut.].

Źródło: Teksty źródłowe do ćwiczeń z historii średniowiecza Polski, Wrocław 1975, s. 184 – uwspółcześnienie języka – P.W.).

Konieczność współdziałania rycerzy w okresie rządów Ludwika Andegaweńskiego doprowadziła do wykształcenia się poczucia wspólnoty rycerstwa jako stanu. Wpłynęło na to także postępowanie króla. W 1374 roku wydał on obejmujący całość polskiego rycerstwa przywilej w Koszycach. Pod względem prawnym nie miał on przełomowego charakteru. Określał głównie wysokość zobowiązań fiskalnych wszystkich rycerzy. Pierwszy dawał jednak rycerstwu poczucie wspólnoty ponad ramami określonymi przywilejami dla poszczególnych ziem. Przełomowym momentem był okres od schyłku rządów Jagiełły do końca wojny trzynastoletniej. Królowie byli zmuszeni starać się o poparcie militarne i polityczne szlachty dla swoich planów politycznych. Płacili za to przywilejami dotyczącymi całego rycerstwa. Władysław Jagiełło już w 1422 roku nadał rycerstwu, które miało stanąć do kolejnej wojny z zakonem krzyżackim, prawo gwarantujące mu nietykalność bez wyroku sądowego oraz obowiązek sądzenia na podstawie prawa spisanego, był to tzw. przywilej czerwiński. Potwierdził te postanowienia, wystawiając kolejne przywileje w Jedlni i Krakowie w 1430 i 1433 roku.

Król długo odmawiał przyznania szlachcie jakichkolwiek specjalnych jej praw. Kazimierz Jagiellończyk przez lata nie chciał potwierdzić przywilejów wydanych przez swoich poprzedników. Zmienił zdanie dopiero w obliczu wybuchu wojny z zakonem, przyczyniając się do największego uprzywilejowania szlachty. Rycerstwo, które stanęło na wezwanie króla pod bronią, odmówiło bowiem wzięcia udziału w walkach bez zatwierdzenia przywilejów. Król wydał w 1454 roku prawa, które całkowicie zmieniały sytuację polityczną w kraju, a mianowicie przywileje cerekwicko‑nieszawskie, bardzo mocno zwiększyły uprawnienia zjazdów szlachty z prowincji.

Co może król?

Przywileje cerekwicko‑nieszawskie dotyczyły przede wszystkim kwestii gospodarczych, obsady godności urzędniczych w Królestwie i porządku postępowań sądowych. Ale znalazł się tam również zapis dotyczący porządku życia politycznego w Polsce.

Ograniczenie władzy króla

Dalej przyrzekamy, że kanclerstwo, wicekanclerstwo, marszałkostwo i inne urzędy dworskie przydzielać będziemy bez żadnej różnicy mężom odpowiednim, czy będą pochodzić z ziemi wielkopolskiej, czy krakowskiej. Dalej, ponieważ dobra i posiadłości naszego stołu królewskiego [to jest majątek króla złożony z nieruchomości – przyp. aut.] początkowo wyznaczone zostały nie tylko dla osoby naszej, lecz także dla obrony i zachowania całego królestwa, przyrzekamy, że nie będziemy zastawiać za pieniądze zamków i ziem książęcych czy głównych, w których są starostowie [...]. Dalej przyrzekamy, że odtąd od ziemian lub ich ludzi nie będziemy żądać żadnych opłat lub danin czterech lub sześciu groszy, lecz poprzestaniemy zgodnie z dawnym zwyczajem na pobieraniu opłaty dwóch groszy od każdego łanu. [...] Dalej przyrzekamy, że nie będziemy uchwalać żadnych nowych ustaw i nie będziemy nakazywać ziemianom, aby wyruszyli na wojnę bez zgody ogólnych zjazdów, które winny odbywać się w poszczególnych ziemiach.

Źródło: Teksty źródłowe do ćwiczeń z historii średniowiecza Polski, Wrocław 1975, s. 207–213.

Gdyby król i jego następcy wiernie trzymali się tych przywilejów, to już w 2. połowie XV wieku ustrój polityczny Korony byłby bliski demokracji szlacheckiej, mimo braku formalnie ukształtowanego sejmu. Jeśli tak się nie stało, to ze względu na nagłą utratę przez rycerstwo znaczenia militarnego w czasie wojny trzynastoletniej. Król nie potrzebował wsparcia tych, którzy nie potrafili zapewnić mu realizacji jego planów. Aby zaciągnąć wojsko zawodowe, musiał uzyskać wsparcie finansowe, a to gwarantowali mu możni. Dlatego już w 1456 roku wydał przywilej w Korczynie uznający prawo możnych do wpływania na kwestie polityczne dotyczące prowincji, w których żyli. Rycerstwo w tym czasie skupiło się na pomnażaniu majątku. Dzięki niemu było w stanie utrzymać swój status i zachować niezależność od szybko bogacących się możnych. W konsekwencji tych przemian z jednej strony powstała wąska grupa uprzywilejowanej elity związanej z dworem królewskim i zarządem Korony. Z drugiej natomiast coraz większego znaczenia ekonomicznego nabierała średniozamożna szlachta, której członkowie stanęli na czele ruchów politycznych kwestionujących uprzywilejowaną pozycję możnowładców.

Koniec szarży rycerskich. Prawie

Wojna trzynastoletnia pokazała słabość polskiego rycerstwa. Żyjąc wspomnieniami o bitwie pod Grunwaldem, rycerze byli przygotowani do odnoszenia zwycięstw dzięki gwałtownym szarżom ciężkiej kawalerii. Rycerze francuscy przegrywali kolejne bitwy w trakcie wojny stuletniej w starciach z angielskimi łucznikami. Polscy rycerze, nieco później, doznawali kolejnych upokorzeń z powodu taktyki piechoty krzyżackiej. Krzyżacy, a później także polscy żołnierze zaciężni, budowali specjalne obozy. Szturmująca je kawaleria wykrwawiała się ostrzeliwana spoza umocnień. I gdy była zmęczona walkami, uderzała na nią jazda przeciwnika czekająca bezpiecznie w obozie.

Ciekawostka

Umocnione obozy średniowiecznej piechoty nazywano w języku niemieckim „Wagenburg” –”Wozowy zamek” ( „Wagen” – wóz). Spięte łańcuchami wozy tworzyły mury warownego obozu.

Jagiellonowie nie byli konsekwentni w swej polityce wobec szlachty. Jan Olbracht popierał szlachtę średniozamożną, licząc na jej udział w wojnie z Turkami. Nadawał więc jej specjalne przywileje ekonomiczne, także kosztem mieszczan, zwalniał rycerstwo spod jurysdykcji sądów kościelnych. Natomiast Aleksander Jagiellończyk postanowił oprzeć się na możnych. Wydając w 1501 roku w Mielniku przywilej, przekazał im w praktyce rządy nad Koroną. A sam wrócił na Litwę, by walczyć z księciem moskiewskim. Zmienił swą politykę dopiero wobec kompletnej bezradności możnych, którzy nie potrafili zabezpieczyć kraju przed najazdem Tatarów. Na sejmie w Radomiu w 1505 roku przyjęto za zgodą króla wiele uchwał, które ukształtowały podstawy specyficznego polskiego ustroju politycznego. Choć rycerstwo utraciło swą wartość militarną, której nie odzyska już do końca istnienia Rzeczypospolitej, stało się jako szlachta najważniejszym czynnikiem politycznym i ekonomicznym w społeczeństwie Korony.

Zamek symbolem

W Polsce od XIII wieku (na Zachodzie wcześniej) rody rycerskie dążyły do posiadania zamku. Wspaniała fortyfikacja miała znaczenie praktyczne, jako punkt obronny, ale była też wyrazem potęgi rodu. W Polsce szczególnie imponujące, średniowieczne zamki rycerskie w stylu gotyckim powstawały w XV wieku. Na ilustracji widzimy ruiny zamku Ogrodzieniec, należącego w XV wieku do jednej z gałęzi rodu Sulimów. Doskonale umocniony był niemal idealnie wkomponowany w skalne wzgórze. Jedynym słabym punktem była jego brama.

Mieszkańcy miast i wsi

Piastowscy królowie nie potrafili w XIV wieku wykorzystać siły miast. Unikali traktowania mieszczan jako siły politycznej. Korzystali z zasobów gospodarczych miast w umiarkowanym zakresie, wspierając ich rozwój. Kazimierz Wielki starał się swoimi przywilejami uporządkować procedury sądowe w miastach i pomagać w rozwoju handlu. Przyznać też trzeba, że mieszczanie nie zabiegali o wpływ na życie polityczne. Nawet gmina krakowska w umiarkowanym stopniu brała udział w rozgrywkach politycznych XIV wieku. Lata panowania Andegawenów i Jagiellonów jedynie pogorszyły prawną pozycję mieszczan. Zamknięto przed nimi dostęp do stanu rycerskiego. Jeszcze statuty Kazimierza Wielkiego dawały im szansę na wejście do grona rycerstwa. Regulacje późniejsze wyraźnie określały, że rycerzem jest ten, kto urodził się z ojca i matki stanu rycerskiego. Inaczej niż na zachodzie Europy, w Polsce nie wykształciła się silna reprezentacja polityczna środowiska miejskiego. Udało się jedynie wprowadzić obserwatorów do powstałego w drugiej połowie XV wieku sejmu Korony. Tę rolę odgrywali głównie mieszczanie z Krakowa. Pozostałe gminy miejskie skupiały się na rozwiązywaniu problemów lokalnych, dotyczących ich bieżącego funkcjonowania.

Wrocławski Ratusz, elewacja wschodnia
Kolossos, domena publiczna[online], dostępny w internecie: wikimedia

Mieszczańska duma

Symbolem dumy mieszczan, swoistym miejskim zamkiem był ratusz. Tu zbierała się rada wraz z burmistrzem kierująca miastem. Tu także, pod przewodnictwem wójta, obradowali ławnicy sądzący przestępców. W ratuszu znajdowało się też archiwum miejskie ze wszystkimi dokumentami. Gotyckie ratusze dużych miast urzekają bogactwem i precyzją wykorzystania nowych technik zdobniczych w celu wywarcia na odwiedzających to miejsce jak największego wrażenia.

Od XV wieku najszybciej rozwijały się miasta związane z dalekosiężnym handlem zbożem. Te usytuowane w dorzeczu Wisły stały się pośrednikami między rycerzami producentami a Gdańskiem, portem o największym znaczeniu dla eksportu zboża. Nadal znaczącą rolę odgrywał handel bydłem prowadzonym z Rusi, od Lwowa przez Kraków na Zachód. Rycerskie przywileje ekonomiczne do pewnego stopnia dotykały również miast. Szkodliwe dla gospodarki miejskiej było tolerowanie przez rycerstwo rzemieślników osiadłych w ich dobrach. Nie podlegali oni bowiem nadzorowi cechów i ci tak zwani „partacze” mogli taniej produkować i sprzedawać produkty wśród ludności wiejskiej. W ten sposób odciągali znaczną część chłopów od zakupu produktów miejskich. Dotyczyło to zarówno płótna, butów, jak i... piwa.

Wielki Kraków

Mimo niekorzystnej polityki królewskiej wobec miast, Kraków w XIV–XV wieku stale się rozwijał. Stał się prawdziwie królewskim miastem. I chociaż od czasów wojen z Luksemburgami niemal nie odczuwał zagrożenia wojną, był dobrze umocniony.

Sytuacja mieszkańców wsi była ściśle związana z szerszymi procesami gospodarczymi, demograficznymi i politycznymi. W początkach XV wieku w całej Europie nastąpił spadek cen produktów rolnych. Dotknął on zwłaszcza chłopów posiadających niewielkie gospodarstwa. Przy niewielkiej produkcji zboża osiągali oni z jego sprzedaży zysk niewystarczający do opłacenia czynszu. W rezultacie coraz więcej rodzin rezygnowało z utrzymywania własnych gospodarstw produkujących zboże na sprzedaż, a zamiast czynszu panu wsi oferowali swoją pracę. Natomiast zmniejszone pola wykorzystywali do produkcji zboża na własny użytek. Pan z kolei łączył części pól i tworzył z nich większe gospodarstwo, folwark. Pracą w folwarku zajmowali się zarówno wyspecjalizowani pracownicy, jak i chłopi odrabiający czynsz. W 2. połowie XV wieku rosnące zapotrzebowanie na zboże podnosiło cenę produkowanego ziarna. Produkowanie zboża i jego sprzedaż dawała kupcom coraz większy dochód. Właściciele wsi zaczęli wymagać od chłopów większej liczby dni spędzonych w pracy na polach. Zwiększali także wymagania dotyczące opłat uiszczanych przez chłopów w formie produktów rolnych. A ponieważ liczba mieszkańców wsi nie rosła już tak jak w XIII wieku, palący stawał się problem zapobiegania ucieczkom chłopów z miejsca ich zamieszkania.

Kmiecie i folwarki

Średniowieczne katalogi posiadłości ziemskich wskazują na głębokie zmiany, jakie w XV wieku zachodziły na wsiach Korony Polskiej.

Polecenie 1

Przeczytaj fragment katalogu majątków krakowskiej kapituły katedralnej, przygotowanego przez Jana Długosza. Następnie wskaż najważniejszą zmianę w opisanych wsiach.

Majątki kapituły katedry krakowskiej według Jana Długosza

Kalina, wieś [...], w której znajduje się 66 łanów kmieci. [...] Większość łanów kmieci została zajęta przez rycerzy, którzy usunęli kmieci [...]. Zatem są to majątki rycerskie [...]. Michalczowa, wieś [...]. Są tutaj cztery dwory, których ziemie należały do usuniętych kmieci [...]. Wiewiórka, wieś [...], w której jest 14 łanów kmiecych [...]. Dziedzic [wsi – przyp. aut.] usunął z trzech łanów kmieci i uczynił je łanami dworskimi [folwarcznymi – przyp. aut.]. Lusławice, wieś [...], w której są łany kmiece, tawerny, zagrodnicy [...]. Znajdują się tam trzy dwory rycerskie z folwarkami, [...] od dawna był tu jeden folwark, lecz skutkiem powiększenia liczby dziedziców i usuniętych kmieci, powiększyła się liczba folwarków [...].

Źródło, Jan Długosz, Liber beneficiorum dioecesis Cracoviensis, [za:] Teksty źródłowe do ćwiczeń z historii średniowiecza Polski, Wrocław 1975, s. 216–217.

Ucieczka chłopów do posiadłości innych panów lub do miast było podstawowym sposobem poprawienia ich sytuacji życiowej. Najczęściej nie mogli oni liczyć na poprawę sytuacji społecznej lub majątkowej w rodzinnych miejscowościach. Szukali więc nowych przestrzeni, nowych możliwości gwarantujących im lepszy byt, co z kolei boleśnie uderzało w stabilność gospodarki rycerskiej. Dlatego też rycerstwo domagało się od królów specjalnych kar dla uciekających chłopów. Nigdy nie wprowadzono ograniczenia wolności osobistej mieszkańców wsi, ale żeby opuścić wieś, chłopi musieli wywiązać się ze wszystkich zobowiązań wobec pana. Na przykład – znaleźć zastępcę, osobę, która przejmie ich gospodarstwo i zobowiązania wobec właściciela wsi. Charakter zmian zachodzących na wsiach powodował zmniejszanie się liczby zamożnych, samowystarczalnych gospodarzy zwanych kmieciami. Wzrastała natomiast liczba zagrodnikówkomorników. U schyłku średniowiecza gospodarka wiejska zmierzała ku systemowi folwarczno‑pańszczyźnianemu, który będzie tak charakterystycznym elementem polskiej historii okresu nowożytnego.

Ćwiczenie 1

Nowy ustrój polityczny?

Królewskie przywileje dla szlachty były odbiciem politycznej siły tej grupy społecznej. Władcy z jej pomocą zyskiwali wsparcie dla swoich planów. Ale też przeprowadzali głęboką zmianę w ustroju państwa. Do 1370 roku dominującą rolę w państwie jako źródło i stróż prawa, odgrywał władca. On odpowiadał za kształtowanie relacji z innymi społecznościami, których przedstawicielami byli ich władcy. Jednak wraz ze wzrostem roli stanów w zarządzaniu państwem sytuacja władcy komplikowała się. Coraz większą część swoich kompetencji musiał przekazywać reprezentantom innych stanów. Począwszy od przywilejów cerekwicko‑nieszawskich, znaczącą rolę w państwie odgrywały sejmiki ziemskiesejmy prowincjonalne. Z upływem czasu zjazdy szlachty zaczęły się odbywać także pod nieobecność władcy. Przyczyniły się do tego zwłaszcza bezkrólewia po śmierci Ludwika Węgierskiego czy Władysława III Warneńczyka. Szlachta na sejmach prowincjonalnych i zjazdach całego stanu podejmowała wówczas wspólnie decyzje dotyczące całego kraju.

Król malowany?

W 2. połowie XV wieku (przed rokiem 1480) Jan Długosz napisał traktat o znakach i herbach polskich ziem i rodów rycerskich. Opisał w nim także herb Orła Białego.

Polecenie 2

Przeczytaj opis, zwracając szczególną uwagę, do kogo należał ów herb i dlaczego jego właściciel miał się nim posługiwać.

Jan Długosz o herbie Królestwa Polskiego

Orzeł. Orzeł biały, niosący na głowie złotą koronę, skrzydła rozciągnięte wszerz, ozdobione złotym pasmem, w polu czerwonym. Jest to znak samego monarchy i króla Polski. Za godło wziął je bowiem pierwszy władca Polski, Lech, gdy przybył do tego miejsca Polski, Gniezna, gdzie pierwsze zarzucił podwaliny mieszkania i znalazłszy wiele gniazd orlich, z pomyślnych wróżb orła przybrał je sobie jako znak. A to godło do tego czasu królowie polscy noszą, a będą potomkowie ich i ci, którzy się z nich urodzą, nosili.

Źródło: Wybór źródeł do historii Polski średniowiecznej (do połowy XV wieku), t. 2, opr. G. Labuda, B. Miśkiewicz, Poznań 1967, s. 182

Herb, który dziś uznajemy za herb Polski, w 2. połowie XV wieku był znakiem monarchy. Mimo że również współcześni traktowali go jednocześnie jako symbol Korony Królestwa Polskiego.

Od czasów Ludwika Andegaweńskiego król musiał prosić o zgodę stan rycerski, jeśli chciał uzyskać zwiększenie podatków płaconych przez rycerzy. Natomiast szlachta sama potrafiła zorganizować doraźny zjazd o charakterze politycznym, gdy król zwoływał ją w celach militarnych. Tak było między innymi w trakcie wojny trzynastoletniej. Do podejmowania najistotniejszych decyzji zwoływano jednak uroczyście sejmy walne, to jest spotkania rycerstwa z całej Korony. Z biegiem czasu szlachta zaczęła domagać się regularnych spotkań z królem w celu omówienia najważniejszych spraw kraju. Władcy starali się unikać takiej sytuacji. Wprowadzenie prawnego obowiązku regularnych konsultacji ze szlachtą oznaczało bowiem znaczące ograniczenie kompetencji króla. Zazwyczaj władcy woleli szukać wsparcia u możnych tworzących radę królewską. Jej skład stawał się coraz bardziej stabilny i niezależny od osobistych wpływów możnych.

Rada królewska

Na miniaturze z XIV wieku przedstawiono króla – domyślnie: Kazimierza Wielkiego – w otoczeniu swoich doradców. Podkreślono z jej pomocą harmonijną jedność w sprawowaniu władzy przez świeckich i duchownych w Polsce.

Spory między możnymi i średniozamożną szlachtą utrudniały powołanie stałego ciała politycznego złożonego z przedstawicieli stanów. Nawet na sejmie walnym spotykały się trzy grupy reprezentujące różne interesy szlachty. Stanowisko dworu reprezentowali członkowie rady królewskiej, urzędnicy ziemscy wspierali interesy swoich ziem, a ogół szlachty podążał za głosem swoich liderów. Od połowy XV wieku sejmy walne zbierały się co roku, najczęściej w Piotrkowie. W 1468 r. po raz pierwszy na sejmie pojawili się posłowie - przedstawiciele szlachty wybrani na sejmikach. W 1493 r. na sejmie w Piotrkowie po raz pierwszy przedstawiciele szlachty stworzyli zgromadzenie odrębne od rady królewskiej - tak zwaną izbę poselską. Rola szlachty na sejmie przez długi czas nie była sprecyzowana. Nadal najistotniejszą rolę odgrywali członkowie rady królewskiej. Wraz z urzędnikami wypracowywali oni stanowisko, które szlachta przyjmowała przez aklamację (jednogłośnie). Średniozamożna szlachta, nie godząc się z rolą biernego obserwatora, dążyła do wprowadzenia zasady uczestnictwa swoich przedstawicieli w obradach możnych.

Spory w radzie królewskiej

Zbigniew Oleśnicki, biskup krakowski, w 1449 roku otrzymał godność kardynalską z rąk papieża. Zażądał wówczas, by z racji tej godności był traktowany jako najważniejszy duchowny w radzie królewskiej. Temu jednak sprzeciwił się król Kazimierz Jagiellończyk. Król popierał arcybiskupa gnieźnieńskiego, tradycyjnie uznawanego za głowę Kościoła polskiego.

Polecenie 3

Przeczytaj dokument króla Kazimierza z 1451 roku, rozstrzygający spór między Zbigniewem Oleśnickim i arcybiskupem gnieźnieńskim. Zaznacz fragment, w którym określony został sposób uczestnictwa obu dostojników w radzie królewskiej. Wskaż właściwą odpowiedź na pytanie poniżej.

Króla Kazimierz Jagiellończyk o obradach rady królewskie

Aby jednak ustały jakiekolwiek przeszkody w odbywaniu narad dla dobra publicznego, aby znikły trudności, a postanowienia zachowały w naszym królestwie trwałą moc, obaj wspomniani zwierzchnicy wraz z innymi prałatami i baronami powinni przybywać na sejmy wyznaczone w określonym czasie, aby udzielać pożytecznych dla państwa rad; lecz jeden z nich powinien przychodzić i brać udział w naradach w jednym dniu, drugi zaś w drugim, zależnie od tego, kogo w danym dniu będziemy uważali za stosowne wezwać; niewezwany zaś powinien pozostać i czekać, aby mimo to stamtąd udzielać pożytecznych rad, o które go poproszą.

Źródło: Wybór źródeł do historii Polski średniowiecznej (do połowy XV wieku), t. 3, opr. G. Labuda, B. Miśkiewicz, Poznań 1970, s. 182

Ostateczny kształt obradom sejmu nadał król Aleksander Jagiellończyk. Na początku XVI wieku możni wykazali się bowiem skrajną niekompetencją w zarządzie państwem. Ich przywileje z 1504 i 1505 roku położyły podwaliny pod obowiązek odwoływania się władcy do przedstawicieli szlachty zgromadzonej na sejmie. Sejm składać się miał z reprezentantów szlachty, z rady królewskiej – późniejszego senatu, oraz króla. Dla przedstawicieli miast przewidziano jedynie rolę obserwatorów. Tak ukształtowany porządek polityczny Korony był także wzorem późniejszych rozwiązań ustroju politycznego Rzeczypospolitej doby nowożytnej. Różnił się od nich niejasnym podziałem kompetencji między sejmikami ziemskimi, sejmami prowincjonalnymi i sejmem walnym. Średniowieczne społeczeństwo Korony nie stworzyło systemu, który doprowadziłby do powstania zdominowanego przez szlachtę państwa. Ale z woli królów pozycja szlachty została tak silnie utrwalona w życiu gospodarczym, społecznym i politycznym, że wykształcenie się innego modelu państwa okazało się niemożliwe.

Kto był kim w sejmie?

Zamiast podsumowania

W ciągu tej wędrówki po dziejach średniowiecznej Polski poznaliśmy wiele zjawisk, które oddzielały od siebie poszczególne grupy mieszkańców Królestwa. Można by odnieść wrażenie, że Polacy jako wspólnota nie istnieli. Przeczytaj jednak poniższe teksty źródłowe i wskaż, jakie elementy łączyły ówczesną społeczność Polaków.

Co łączyło Polaków?

Bardzo [...] przezornie niektóre narody swoje czyny, akty, działania spisują we własnym języku, aby z obcego języka błędy się do nich nie wkradły. Takie zabezpieczenie jest nieznane tylko sławnemu językowi polskiemu. Widząc to znakomity Jakub, syn Parkosza z Żórawicy [...] w tej myśli, żeby naród polski w tych rzeczach nie pozostawał za innymi narodami w tyle z wielkim dla siebie niebezpieczeństwem, wynalazł wystarczający sposób, dzięki któremu język polski w sposób dogodny może się wyrażać w piśmie, ażeby naród tym pocieszony nadal swoje dzieje mógł spisywać we własnym języku.

Źródło: Anonimowy wstęp do traktatu o ortografii polskiej Jakuba Parkoszowica, ok. 1450 r., [za:] Wybór źródeł do historii Polski średniowiecznej, t. 3, s. 250

[...] Rzeczpospolita sprawiedliwością stoi; co się rozumie w czasie pokoju, bo w czasie wojny, aby się utrzymać przy majątku pracą nabytym i sprawiedliwością zachowanym, potrzeba broni, przed którą prawa milczą. W rozległym tym królestwie znajduje się niezmiernie wiele różnego ludu, z przyrodzenia do boju najzdolniejszego, jednej tylko rzeczy brakuje, że nieuzbrojone ciało nie może wspierać mężnego serca. Potrzeba zatem wojewodom po pojedynczych ziemiach i powiatach mieć staranie, aby każdy mieszkaniec kraju podług stanu i możności swej, pod pewnymi karami, był zaopatrzony w broń właściwą.

Źródło: Jan Ostroróg, Memoriał o naprawie Rzeczpospolitej (1477 r.), [w:] Teksty źródłowe do ćwiczeń z historii Polski średniowiecznej, s. 344.

Ćwiczenie 2
Polecenie 4

Przeprowadźcie w klasie burzę mózgów. W tabeli, w lewej kolumnie podajcie wszystko, co dzieliło ówczesnych Polaków. Po prawej zaproponujcie rozwiązania, które pozwoliłyby utrzymać jedność społeczeństwa. Skorzystajcie z propozycji zamieszczonej poniżej. Spróbujcie ocenić realność tych propozycji, podając argumenty za wybraną oceną. Moderatorem dyskusji, który będzie określał słuszność argumentów, powinien być Wasz nauczyciel.

Co dzieliło Polaków

Co mogło ich połączyć

Różne uprawnienia do udziału w życiu politycznym

Rozszerzenie udziału mieszczan i chłopów w sejmach, a zwłaszcza sejmikach ziemskich i lokalnych władzach

Przywileje gospodarcze szlachty

 

Dominująca pozycja możnych w Rzeczypospolitej

 

Dzięki temu spotkaniu z historią uzyskałem lub rozwinąłem:

  • umiejętność:

  • wiedzę:

  • zrozumienie: