Pokaż spis treści
Wróć do informacji o e-podręczniku
Statek piracki Źródło: licencja: CC 0.
licencja: CC 0
Ćwiczenie 1

Czy lubisz marzyć? Zastanów się i uzupełnij zdania:

  • Chciałabym…/Chciałbym…

  • Mogłabym…/Mógłbym…

licencja: CC 0
Ćwiczenie 2

Przyjrzyj się poniższym zapisom odmiany czasownika marzyć. Pogrubiona czcionka oznacza sylabę akcentowaną, którą wymawiamy z większym naciskiem. Postaraj się przeczytać na głos wyrazy z właściwym akcentem. Co obserwujesz?

marzyłbym marzylibyśmy
marzyłbyś marzylibyście
marzyłby marzyliby

marzyłabym marzyłybyśmy
marzyłabyś marzyłybyście
marzyłaby marzyłyby

Ćwiczenie 3

Powtórz na głos odmianę czasownika marzyć w trybie przypuszczającym, zwracając uwagę na akcent.

Ćwiczenie 4
Dal
Hanna Januszewska-Moszyńska, Dal,
licencja: CC 0
Ćwiczenie 5

Wyszukaj w wierszu czasowniki w trybie przypuszczającym. Zapisz je tutaj lub w zeszycie.

Jak głośno przeczytać wiersz?

Ćwiczenie 6

Spróbuj przeczytać wiersz, pamiętając o właściwej intonacji. Zwróć uwagę na znaki interpunkcyjne: przecinek, myślnik, wykrzyknik, dwukropek, nawias, kropkę. Pamiętaj też o poprawnym akcencie wyrazowym.

Hanna Januszewska‑Moszyńska Dal

Czasem, gdy wstać mi się nie chce,
bo świt jest szary i zimny,
to chciałbym, wiecie, zbudzić się,
choćby na krótko – kimś innym.

Miałbym kudłaty, rudy łeb,
nie blond jak jakiś kurczak,
płynąłbym łajbą piracką – het,
banderą wicher by furczał!

A na banderze: czaszka i
na krzyż piszczele – dwa gnaty,
i ta bandera tłukłaby
nad moim łbem kudłatym.

Nikt by nie wołał: „Sprzątnij!”, „Wróć!”,
”Włóż sweter!”, „Weź ciepły szalik!”
Po oceanach mógłbym pruć
wciąż dalej, dalej, dalej.

Ciąłbym cyklony rufą w pół,
bez szala i rozpięty,
i wicher by mi skórę tłukł
od szyi aż po pępek.

Ster bym obracał, rwąc przez szkwał,
aż łapy bym zakrwawił.
Lecz z łap skrwawionych bym się śmiał
i strachem bym się bawił.

I pchałbym się pod szum, pod wiatr,
wciąż naprzód, wciąż donikąd,
w nieznany świat, w daleki świat
z burzami i z muzyką.

Lecz budzik (szelma – wie, co mus!)
wdarłby się w dziki cyklon.
Wtedy bym szybko zmienił kurs –
w siebie z powrotem wniknął.

Więc oczy bym otworzył i
zobaczył to, co zawsze:
podłogę, okno, szafę, drzwi,
codzienne, zwykłe, nasze.

Wtedy już mógłbym szybko wstać,
wypić codzienne mleko,
lecz musiałbym się cicho śmiać,
jak ktoś, co był daleko.

A potem wdziałbym sweter (niech!),
wziąłbym ten głupi szalik,
bo wszystko nic i pusty śmiech,
gdy się przybywa z dali.

Hanna Januszewska-Moszyńska, Dal, „Świerszczyk” 1993, nr 3, s. 16–17.
Ćwiczenie 7

Posłuchaj teraz nagrania recytacji wiersza. Czy twoja interpretacja głosowa tekstu bardzo się różni od wersji aktora? Dlaczego? Uzasadnij swoje zdanie.

Ćwiczenie 8

Zgromadź informacje na temat osoby mówiącej w wierszu, odpowiadając na poniższe pytania. Zanotuj swoje spostrzeżenia tutaj lub w zeszycie.

  • Kim jest postać mówiąca?

  • O czym marzy?

  • Co lubi?

  • Czego nie lubi?

  • Jaka jest? Nazwij jej cechy charakteru.

  • Dlaczego godzi się na sweter i nawet na „głupi szalik”?

  • Co czuje osoba mówiąca w wierszu? Nazwij te emocje.

Ćwiczenie 9

Porównaj dal i codzienność ukazane w wierszu. Przerysuj tabelkę do zeszytu i ją uzupełnij.

Dal

Codzienność

łajba piracka, bandera, cyklon

 

kudłaty, rudy łeb

 
 

bezpieczeństwo

 

ciepły szalik, mleko

przygoda

 

wolność

 
Ćwiczenie 10

Gdzie znajduje się tytułowa dal? Uzasadnij swoje zdanie, przywołując odpowiednie fragmenty wiersza.

Ćwiczenie 11

Wytłumacz, co znaczą powiedzenia:

  • odejść w siną dal,

  • kogoś ogarnął pusty śmiech.