Pokaż spis treści
Wróć do informacji o e-podręczniku

Społeczności plemienne i tradycje rzymskie

Nowe społeczeństwo Europy?

Po upadku Cesarstwa Zachodniego, w V wieku zaczęły powstawać państwa, w których większe i mniejsze grupy ludzi kultywowały różne tradycje i stosowały różne formy praw. Oprócz zasad odziedziczonych po czasach rzymskich funkcjonowały prawa i zwyczaje lokalne. Z upływem wieków różnice powoli się zacierały. Czy oznacza to jednak, że w całej Europie we wczesnym średniowieczu wykształcił się jeden, klarowny porządek społeczny i prawny?

Polecenie 1

Przeczytaj tekst i wynotuj, jakie kategorie ofiar zostały w nim wymienione.

Lex Salica, [w:] Monumenta Germaniae Historica, Leges, I: Leges nationum Germanicarum

Rozdział LXIX (LXVIII). O zabójstwie wolnego człowieka

  1. Jeśli ktokolwiek zabije wolnego Franka lub barbarzyńcę żyjącego zgodnie z prawem salickim i zostanie to mu dowiedzione, musi zapłacić 8000 denarów, czyli 200 solidów.

  2. Ale jeśli wepchnął ciało do studni lub wody, albo przykrył gałęziami lub czymkolwiek innym, lub podpalił, aby je ukryć, zostanie skazany na karę 24 000 denarów, to jest 600 solidów.

  3. Ale jeśli ktokolwiek zabije człowieka [wolnego Franka lub żyjącego zgodnie z prawem salickim], który jest w służbie króla, zostanie skazany na karę 24 000 denarów, to jest 600 solidów.

  4. Ale jeśli wepchnął ciało do studni lub wody albo przykrył czymkolwiek, aby je ukryć, zostanie skazany na karę 72 000 denarów, to jest 1800 solidów.

  5. Jeśli ktokolwiek zabije Rzymianina, który jadał w królewskim pałacu [czyli jest członkiem dworu królewskiego] i zostanie to mu dowiedzione, musi zapłacić 12 000 denarów, co daje 300 solidów.

  6. Jeśli zabity Rzymianin był posiadaczem ziemskim, ten, któremu zostanie to dowiedzione, musi zapłacić 100 solidów.

  7. Ale jeśli zabity Rzymianin był trybutariuszem [nie będzie właścicielem ziemskim ani członkiem dworu króla], ten, kto go zabije, zostanie skazany na karę 70 solidów.'

Lex Salica, [w:] Monumenta Germaniae Historica, Leges, I: Leges nationum Germanicarum, t. 4.2, red. Karl August Eckhardt, tłum. P. Wiszewski, Hannover 1969, s. 114–117.
Polecenie 2

Zapytaj rodziców, sprawdź w Internecie lub zadaj pytanie prawnikowi:

  • Od czego w dzisiejszym polskim prawie zależy kara za zabicie człowieka?

  • A jak jest w krajach Unii Europejskiej?

  • Czy społeczeństwa europejskie są dziś tak samo zróżnicowane jak we wczesnym średniowieczu?

Organizacja społeczeństw

Tak zwane plemiona barbarzyńskie w IV–V wieku przypominały skomplikowaną układankę złożoną z wielu różnych grup. Jedności plemienia nie gwarantowały wspólne korzenie – wywodzenie się jego członków od wspólnego przodka. Podtrzymywanie przekonania o prawdziwym czy symbolicznym pokrewieństwie służyło wzmacnianiu więzi wśród współplemieńców. Ale oprócz podziałów o podłożu historycznym – spowodowanych tym, że plemiona powstawały z mniejszych plemion, podbitych bądź włączonych w trakcie migracji – istniały też podziały związane z bieżącym funkcjonowaniem społeczności.

Rzymscy arystokraci niewolnikami Germanów

Złożona struktura etniczna i społeczna plemion mogła mieć różne przyczyny. Ciekawy przykład zmieniającego się położenia arystokratów rzymskiego pochodzenia w czasie dominacji Germanów przedstawił biskup Grzegorz z Tours, opisując wypadki z 511 roku.

Polecenie 3

Poszukaj w dostępnych źródłach dodatkowych informacji o opisywanych wydarzeniach politycznych i napisz krótki list w imieniu Attalusa do jego wuja.

Grzegorz z Tours o niewolnikach chrześcijańskich

Patrologiae Cursus Completus

Teodoryk i Childebert zawarli układ i każdy złożył drugiemu przysięgę, że żaden nigdy przeciw drugiemu nie wystąpi zbrojnie. Obaj wzięli zakładników, by silniej przestrzegać postanowień. Wielu synów z rodzin senatorskich było danych [Frankom jako zakładnicy], ale gdy wybuchły nowe spory między królami, zostali zepchnięci do roli niewolników w dobrach królewskich. A ci, którzy dotąd opiekowali się nimi, teraz uczynili z nich [swoich] niewolników. Wielu uciekło i wróciło do swego kraju, ale inni byli trzymani jako niewolnicy. Jednym z nich był Attalus, bratanek błogosławionego Grzegorza, biskupa Langres. Został on państwowym niewolnikiem i zobowiązano go do troski o konie. Został niewolnikiem pewnego frankijskiego barbarzyńcy żyjącego w okręgu Treves. W końcu błogosławiony Grzegorz wysłał swoich posłańców, by wypytali się o losy bratanka. Znaleźli go i zaoferowali podarki jego panu, ale on je odrzucił. Stwierdził: Ktoś z takiej rodziny może być wykupiony za 10 funtów złota.

Patrologiae Cursus Completus, t. 71, oprac. J. P. Migne, tłum. P Wiszewski, Paris 1849, s. 255.

Dominującą rolę w społecznościach plemiennych odgrywała grupa wolnych wojowników skupionych wokół wodza, którym mógł zostać wybitny wojownik. Najczęściej wybierali go wszyscy wolni wojownicy. Wraz z utworzeniem państw coraz istotniejszą pozycję zdobywali możni, najbliżsi współpracownicy wodza, odpowiedzialni za zarządzanie państwem. Przejmowali oni elementy kultury i obyczajów powstałych pod wpływem tradycji rzymskich od możnych przedstawicieli lokalnych społeczności. Tak zwana romanizacja elit, czyli upodobnienie się do lokalnych elit o rzymskiej kulturze - m.in. poprzez zawieranie małżeństw - dokonała się stosunkowo szybko. Już po 2–3 pokoleniach dawni Germanie, choć nadal podlegali odrębnemu prawu, w sferze kultury niemal nie różnili się od możnych wywodzących się z rodzin dawnych obywateli rzymskich.

Chrześcijańskie prawo plemienne

Na widocznej na ilustracji karcie z rękopisu (VIII w.), zawierającego odpis prawa salickiego, czytamy: „Incipit prologus legis salice. Gens Francorum inclita / auctorem Deo condita [...] ad catholicem fidem conuersa [...] Deo inspirante / [...] iuxta morum suorum qualitate / desiderans iustitiam / [...] custodiens pietate / dictatuterunt Salicam legem...”
Tekst prawa salickiego pochodzi z okresu tuż po chrzcie Franków, z początku VI wieku, i w całości został spisany w języku łacińskim, nie był więc tłumaczeniem z języka germańskiego. .

Polecenie 4

Przeczytaj tłumaczenie zdania i zaznacz w nim te fragmenty, które wskazują, że ten wstęp miał charakter chrześcijański.

Prawo Franków Salickich

Rozpoczyna się prolog prawa salickiego. Przesławny lud Franków [...] utworzony przez Boga [...] nawrócony na wiarę katolicką [...] pod wpływem Bożej inspiracji [...] zgodnie z jakością swych obyczajów pragnąc sprawiedliwości / osiągnął światło wiedzy / zachowując pobożność [i dlatego] podyktowane zostało prawo salickie.

Rękopis Prawo Salickiego z 793, obecna lokalizacja: Bibliothèque de l'abbaye de Saint-Gall, Szwajcaria
licencja: CC 0
Prawo Franków Salickich.

Rosnącemu znaczeniu arystokracji towarzyszyło zmniejszanie roli odgrywanej przez wolnych wojowników. Zwłaszcza po załamaniu się centralnej władzy królewskiej wojownicy stawali się zależni od możnych władających księstwami, hrabstwami i mniejszymi jednostkami administracyjnymi. Już w czasach karolińskich w zamian za opiekę i zabezpieczenie materialne wojownicy zobowiązywali się do pełnienia służby na rzecz swoich opiekunów. Powoli kształtowały się w ten sposób więzi wasalne. Równocześnie zmieniała się pozycja niewolników, ponieważ znaczenie ekonomiczne niewolnictwa spadało. Nie oznaczało to jednak, że zanikło zupełnie. W Europie handel niewolnikami był źródłem zysków pośredników i władców tolerujących ten proceder jeszcze w X wieku. Nawet w XII wieku istniały rolnicze osady niewolników i grup zniewolonych rzemieślników.

Niewolnicy

U schyłku X wieku jednym z ważniejszych centrów handlu niewolnikami była Praga. Poświadcza to wzmianka z żywotów św. Wojciecha. Jednym z aktów miłosierdzia, które uczynił ten święty, będąc biskupem Pragi, było wstawienie się za niewolnikami – ale tylko chrześcijanami – którymi handlowali Żydzi znajdujący się pod opieką księcia. Na tak zwanych Drzwiach Gnieźnieńskich umieszczono scenę ze św. Wojciechem domagającym się od księcia czeskiego uwolnienia niewolników.

Płaskorzeźba na Drzwiach Gnieźnieńskich, lokalizacja: Zakład Imienia Ossolińskich we Wrocławiu, 1956
licencja: CC 0

Liczni mieszkańcy terenów zajętych przez Germanów w wiekach IV–VI nadal kierowali się zasadami prawa rzymskiego. Największe znaczenie wśród nich nadal mieli możni właściciele wielkich majątków ziemskich. Niektórzy z nich podejmowali współpracę z nowymi władcami, z biegiem czasu stając się członkami ścisłej elity władzy. Wielu po upływie kilku dekad utożsamiało swoje dobro z dobrem plemienia najeźdźców. Często sami, a jeszcze częściej ich dzieci uważały się za jego członków. Niżej od możnych stali rzemieślnicy i kupcy zamieszkujący miasta, a także rzemieślnicy i chłopi z ośrodków wiejskich. Mieszkańcy wsi w większości byli ściśle zależni od właścicieli wielkich majątków, a ich pozycja niewiele różniła się od pozycji niewolników. Dopiero osadnictwo Germanów w majątkach ziemskich powiększyło liczbę wolnych chłopów. Tendencja do wzrostu znaczenia wolnych chłopów w społeczeństwie średniowiecznym nie była stała. Zdarzały się okresy większego uzależnienia chłopów od właścicieli wsi. Prowadziło to do wymuszania na chłopach jeszcze większego zaangażowania w pracę w gospodarstwie pańskim. Ale ostatecznie u schyłku średniowiecza pozycja wolnego chłopa wydawała się nie być zagrożona. Jego obowiązki sprowadzały się do płacenia czynszu właścicielowi wsi z tytułu dzierżawienia jego ziemi i wykonywania drobnych prac na jego rzecz. Wolność osobista chłopów na Zachodzie rzadko była wówczas oficjalnie krępowana.

Praca

Miniatura z przełomu XIII i XIV, obecnie w zbiorach Rheinisches Landesmuseum w Bonn
licencja: CC 0

Religie i społeczeństwa

Odrębną grupę w społeczeństwie wczesnośredniowiecznym stanowili ludzie związani z funkcjonowaniem kultów religijnych. Patrząc z perspektywy wieków, myślimy głównie o duchownych chrześcijańskich. Jednak oprócz nich przez dłuższy czas o potrzeby religijne mieszkańców Europy troszczyli się kapłani i osoby związane z religiami niechrześcijańskimi. Słowiańska świątynia poświęcona Świętowitowi w Arkonie na wyspie Rugii przetrwała do 2. połowy XII wieku. Lokalne kulty w całej Europie mogły przetrwać co najmniej do XIII wieku. Nie wiemy, jakie dokładnie funkcje pełnili w swoich środowiskach ludzie czynnie zaangażowani w niechrześcijańskie życie religijne. Poza kapłanami obsługującymi świątynie lub inne miejsca kultu, do grona tych osób należeli także ci, którzy troszczyli się o zdrowie (uzdrowicielki, akuszerki) i... przyszłość swoich współmieszkańców (wróżbici).

Kapsuła czasu

Pogańskie średniowiecze atrakcją turystyczną?
Po świątyni na wyspie Rugii nie pozostał ślad. Zachowały się jedynie wały umocnień otaczających osadę wokół niej. Dziś jednak na potrzeby turystów ustawiono rzeźby.

Polecenie 5

Powiedz kogo przedstawiają rzeźby?

Drewniane rzeźby stojące na wyspie Arkona
2006, licencja: CC BY-SA 3.0
Gerard Labuda Materiały źródłowe do historii Polski epoki feudalnej: Słowiańszczyzna pierwotna

W świątyni stał posąg ogromny, wielkością przewyższający postać ciała ludzkiego, czterema głowami i tyluż karkami wzbudzający zdziwienie, z których dwie w stronę piersi a dwie w stronę pleców zdawały się patrzeć. Zresztą wzrok umieszczonych z przodu czy z tyłu [głów], jedna w prawo, druga w lewo zdawały się zwracać. Brody były podgolone, włosy postrzyżone tak, że widoczny był zamiar artysty, aby przedstawić sposób, w jaki Rugianie pielęgnowali swe głowy. W prawej trzymał róg z rozmaitego kruszcu zrobiony, który kapłan znający się na ofiarach co rok napełniał miodem, aby ze samego stanu napoju mógł wywnioskować o obfitości roku przyszłego. Lewa ręka na boku wsparta tworzyła łuk. Szata dochodząca aż do goleni kończyła się w tym miejscu, w którym, dzięki zastosowaniu rozmaitości drzewa, były połączone z kolanami tak niewidocznie, że miejsce ich spojenia tylko przy bacznej uwadze można było dostrzec. Opodal widziało się uzdę i siodło bóstwa i kilka innych odznak boskości.

Gerard Labuda, Materiały źródłowe do historii Polski epoki feudalnej: Słowiańszczyzna pierwotna, Warszawa 1954, s. 232–233.

Więcej wiemy o działalności duchownych chrześcijańskich. Ta grupa nie była jednolita. Podobnie jak i dziś, dzieliła się na duchownych zapewniających wiernym posługę duszpasterską oraz zakonników dążących do własnej doskonałości w klasztorze. Te dwie grupy różniły się zasadniczo zakresem relacji z otoczeniem zewnętrznym. Duchowni opiekujący się kultem publicznym i religijnością wiernych upodabniali się do swoich wiernych. We wczesnym średniowieczu zakładali rodziny, majątek Kościoła traktowali jako źródło dochodu mającego zapewnić bezpieczeństwo im i ich dzieciom. Natomiast zakonnicy zasadniczo wyrzekali się własności, traktując wszystko, co posiadał ich klasztor, jako dobro wspólne.

Duchowni zajmujący wysokie miejsce w hierarchii społecznej – biskupi, arcybiskupi, ale też opaci klasztorów – byli wysokimi urzędnikami administracji państwowej zależnymi od władców. Wszystko to zmieni się w późniejszym okresie w wyniku walki o wolność Kościoła, rozpoczętej w XI wieku. Duchowni upodobnią się poprzez celibat do mnichów. Mnisi zaś, a zwłaszcza członkowie nowych zakonów w większym stopniu wezmą udział w opiece duszpasterskiej nad wiernymi.

Różne drogi służby Chrystusowi

Polecenie 6

Porównaj wyobrażenie mszy, pochodzące z księgi liturgicznej ufundowanej przez Drogo, biskupa Metz, oraz wykonane w XII wieku przedstawienie ogłoszenia przez św. Benedykta z Nursji reguły jego zakonu. Kto jest odbiorcą nauczania kapłana, a kto mnicha?

Oprócz wielości wyznań – bo przecież oprócz ortodoksji rzymskiej istniały Kościoły ariańskie i te związane z ortodoksją bizantyjską – funkcjonowały liczne lokalne odmiany chrześcijaństwa, bezpośrednio przekładające się na różnorodne rozumienie miejsca duchownych w społeczeństwie. Najlepszym przykładem odrębności zwyczajów religijnych może być porównanie Kościoła w państwie Franków i w celtyckiej Irlandii. Na kontynencie życie wiernych organizowali duchowni skupieni wokół biskupa rezydującego przy katedrze w mieście – stolicy biskupstwa. Był on również przełożonym całego kleru w swoim biskupstwie. W tym samym czasie w Irlandii podstawową instytucją Kościoła był klasztor wiejski. Mnisi troszczyli się o posługę duszpasterską okolicznych wiernych, a opat był jednocześnie biskupem lub wypełniał jego funkcje, nie podlegając niczyjej kontroli.

Wielka różnorodność organizacji społeczeństw wczesnego średniowiecza wynikała z ich historycznych losów: kolejnych podbojów, włączania w obręb większych organizacji politycznych, przyjmowania nowych trendów religijnych. Nie było to korzystne dla zarządzania coraz rozleglejszymi państwami. Jak wiemy, próbę względnego ujednolicenia państwa podjął Karol Wielki. Podstawowym problem, z którym musiał się zmierzyć, była różnorodność praw, według których żyli jego poddani. W skali całego kontynentu konsekwencją tego zróżnicowania oraz wielości form życia społecznego była różnorodność organizacji państwa.

Przestrzeganie prawa

Wyzwaniem, jakie stało przed władcą, było nie tylko uporządkowanie i spisanie prawa. Dużo istotniejsze było zatroszczenie się o jego przestrzeganie.

Organizacja państwa

Systematycznie zorganizowane, podległe centralnemu ośrodkowi władzy państwo, odeszło w przeszłość wraz z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego. Nie oznacza to, że przepadły zupełnie instytucje, dzięki którym ono funkcjonowało. Dla starożytności greckiej i rzymskiej charakterystyczne było to, iż ośrodkiem organizującym życie administracji i społeczeństwa było miasto. Choć u schyłku Cesarstwa coraz większą rolę gospodarczą odgrywały wielkie majątki ziemskie, to miasto nadal stanowiło centrum podstawowej jednostki administracyjnej – tak zwanej diecezji. Podboje germańskie unicestwiły późnorzymską, państwową organizację prowincji i diecezji i doprowadziły do wyludnienia miast. Te, które nadal odgrywały istotną rolę jednoczącą społeczność lokalną, zawdzięczały to najczęściej już nie reprezentantowi cesarza lub króla, lecz biskupowi. Biskupi jednoczyli w swoich rękach władzę administracyjną zarówno w wymiarze świeckim, jak i duchowym.

Dla zainteresowanych

Zasięg terytorialny władzy biskupów u progu średniowiecza był bardzo różny. Według niektórych badaczy ograniczał się on do przestrzeni dawnej, rzymskiej civitas. Była to jednostka administracyjna wchodząca w skład prowincji, złożona z ośrodka miejskiego i okręgów wiejskich (łac. pagus). W ten sposób powstawały diecezje Kościoła ze stolicami w miastach i wiejskimi parafiami. Pamiętajmy jednak, że tak przejrzysty porządek następstwa organizacji administracyjnej nie wszędzie miał miejsce. Ponadto biskupi po pewnym czasie musieli dzielić się swoją władzą z reprezentantami króla. Owszem, najczęściej to oni reprezentowali jego interesy w świecie lokalnym. Jednak król miał prawo i z niego korzystał, by samemu i poprzez swoich wysłanników określać zasady, według których ten świat funkcjonował. I biskup musiał się im podporządkować.

Biskupi – administratorzy i intelektualiści

Biskupi wczesnego średniowiecza stanowili elitę ówczesnego społeczeństwa. Nie tylko dlatego, że w ich rękach spoczywała władza zarówno świecka, jak i duchowna. Również dlatego, że z reguły byli bardzo dobrze wykształceni. Dzięki nim powstały najważniejsze źródła historiograficzne opisujące wydarzenia polityczne i obyczaje w Europie V–VI wieku. Pamiętajmy jednak, że w swoich wysiłkach, by ocalić wiedzę i pamięć, nie byli osamotnieni.

Ciekawostka

Patronem Internetu i internautów jest... św. Izydor, arcybiskup Sewilli. Izydor jest uważany za autora pierwszej średniowiecznej encyklopedii. Tak, jak dziś do Internetu, tak ongiś do jego dzieł sięgali Europejczycy spragnieni wiedzy.

Władcy germańscy przez wzgląd na pochodzenie poddanych wspierali początkowo podział kompetencji w zakresie administrowania państwem. Miasta były istotne dla osób poddanych prawu rzymskiemu. Tu rozstrzygali swoje sprawy przed biskupem i urzędnikami króla. Jednak dla Germanów najważniejszymi instytucjami pozostawał dwór królewski oraz wiec wszystkich wolnych obywateli. Ten ostatni był zwoływany kilka razy do roku, najczęściej w związku z przygotowaniami do wojny, bądź jej trwaniem. Podczas wiecu, w obecności wszystkich wolnych wojowników, zapadały decyzje polityczne. Tu też z woli króla stanowiono, bądź ogłaszano prawa. Gdy stanowisko króla, który zwoływał wiec, słabło, rosło znaczenie lokalnych przedstawicieli jego władzy. Z biegiem czasu to oni tworzyli wokół siebie własne dwory. Choć formalnie reprezentowali króla, w rzeczywistości sami opiekowali się i nadzorowali lokalną ludność według miejscowych zwyczajów.

Wyrok królewski dla... kogo?

W rękopisie nazywanym Biblią Karola Łysego (z ok. 880 r.) zachowała się scena z przedstawieniem króla Salomona, który wydaje słynny „salomonowy wyrok” w sprawie sporu dwóch kobiet o dziecko.

Tak skomplikowany system sprawowania władzy utrudniał prowadzenie sprawnej polityki wewnątrz państwa. Doskwierał zwłaszcza brak kontroli nad lokalnymi reprezentantami władzy królewskiej. Z tego powodu Karol Wielki, król Franków, dążył do stworzenia scentralizowanej administracji Cesarstwa nawiązującej do wzorców znanych z prawa rzymskiego. Nie przetrwała ona jednak długo. Po jego śmierci w różnym czasie, ale na terenie całego cesarstwa, doszło do zmniejszenia kompetencji władzy centralnej i wzrostu znaczenia lokalnych możnych. Na osłabieniu władzy sterowanej centralnie wyrośnie w XI–XIII w. społeczeństwo feudalne. Pamiętajmy jednak, że organizacja państwa Franków, będąca połączeniem wpływów germańskich i rzymskich, nie była jedynym wzorem funkcjonowania władzy w Europie. Istniały w niej bowiem wspólnoty polityczne, działające w oparciu o lokalne zwyczaje organizacji plemiennych.

Kapsuła czasu

Karol, zwolennik kontroli i harmonii

Polecenie 7

W 802 roku Karol Wielki wydał zbiór praw opisujących obowiązki swoich specjalnych wysłanników missi dominici. Przeczytaj je i spróbuj napisać analogiczne zarządzenie jako współczesny prezydent dla swoich „specjalnych wysłanników”.

  • Jakimi wartościami powinni się kierować?

  • O co powinni dbać szczególnie?

  • Porównajcie swoje prace i zastanówcie się, co – od czasów karolińskich – przetrwało do dziś w naszym wyobrażeniu o obowiązkach urzędnika państwowego.

Ustanowienie przez Karola Wielkiego wysłanników cesarskich

Capitulare Aquisgranense, 802 [w:] Capitularia regum Francorum,

Najjaśniejszy i najbardziej chrześcijański pan, cesarz Karol [Wielki], wybrał spośród swoich dworzan najbardziej mądrych i roztropnych, zarówno arcybiskupów, jak i pewnych biskupów, czcigodnych opatów i pobożnych świeckich i rozesłał ich po całym królestwie, aby poprzez nich, dzięki poniższym przepisom ludzie mogli żyć w zgodzie z prawem. Ponadto, jeśli cokolwiek, co byłoby inne niż sprawiedliwe lub słuszne, zostało zawarte w prawie, polecił [cesarz] im [wysłannikom], by to dokładnie zbadali i zawiadomili go o tym. Pragnął on, zawierzając Bogu, to zmieniać. I nie powinni pozwolić nikomu, czy to przez jego spryt, czy upór, odważać się sprzeciwiać spisanemu prawu lub je zniekształcać, jak wielu by chciało, lub wyrokom sądowym wydanym w ich sprawach lub wyrządzać niesprawiedliwość kościołom Boga, biednym, wdowom, sierotom lub jakiemukolwiek chrześcijaninowi. Wszyscy [mieszkańcy królestwa] winni żyć w pełnej zgodzie z nauką Boga, zgodnie ze sprawiedliwym prawem, a każdy powinien być nauczany, by trwać w zgodzie z innymi w pracy lub stanowisku [społecznym].

Capitulare Aquisgranense, 802 [w:] Capitularia regum Francorum,, t. 1, oprac. Georg Pertz, tłum. P. Wiszewski, Hannover 1835, s. 91.

Ślady plemiennych form organizacji przetrwały jednak w późniejszych zapisach prawa. Jednym z nich był podział całej społeczności zamieszkującej Anglię na setki. Wprowadzony został przez Germanów przybyłych z kontynentu i oddawał podstawowy podział ich społeczności. Pierwotnie służył przede wszystkim mobilizacji wojowników. W Anglii tak ściśle zrósł się z organizacją państwa, że już po podboju przez Wilhelma Zdobywcę (1066 r.) stał się podstawą stworzenia systemu podatkowego.

Trwałym elementem zwyczajów germańskich, który wszedł do wszystkich praw regulujących funkcjonowanie państwa średniowiecznego, była tak zwana główszczyzna. Za wyrządzoną krzywdę należała się stosowna, w zależności od stanu społecznego osoby pokrzywdzonej, wypłata pieniędzy bądź innych wartościowych przedmiotów. Przenikanie się rzymskich, chrześcijańskich i germańskich norm prawnych i form organizacji życia społecznego postępowało już od 2. połowy I tysiąclecia. Prawdziwy przełom miał jednak dopiero nastąpić.

Prawo, porządek i... wiersze

Na jednej z miniatur w słynnym Kodeksie z Manesse znajduje się przedstawienie landgrafa Turyngii, Hermana I z małżonką. Całostronicowa miniatura została podzielona na dwie części. Powyżej znalazło się oficjalne przedstawienie, poniżej scena z tak zwanej „Wartburskiej wojny poetów”. Tym fikcyjnym wydarzeniem był wielki turniej poetycki zorganizowany około 1200 roku przez landgrafa. Widzimy go tu otoczonego gośćmi i pogrążonego w dyskusji z poetami. Powyżej jednak widać go w bardziej uroczystej pozie, wysoko dzierżącego miecz. To niewątpliwie znak jego władzy jako sędziego i prawodawcy.

Miniatura z Kodeksu z Manesse przedstawiająca landgrafa Turyngii, Hermana I z małżonką.
1305–1315, licencja: CC 0

Zamiast podsumowania

Polecenie 8

Powiedz, czy wszyscy mieli takie same prawa?

Dzięki temu spotkaniu z historią uzyskałem lub rozwinąłem:

  • umiejętność:

  • wiedzę:

  • zrozumienie: