Wydrukuj Zapisz jako PDF Dodaj do ulubionych Udostępnij materiał

Karta pracy 1

Ćwiczenie 1

Oskar – bohater książki Marcina Przewoźniaka „Trzy przystanki do teatru” – uwielbia przekręcanie powiedzonek. „Wciąż wymyśla żartobliwe lub całkiem pokręcone przysłowia”. Twoje zadanie polega na podaniu oryginalnych frazeologizmów:

Ćwiczenie 2

Gdyby babcia miała drucik, toby było radio.

Ćwiczenie 3

Jak się nie ma, co się lubi, temu w drogę czas.

Ćwiczenie 4

Jak się nie ma, co się lubi, to tak Bóg Kubie nie wybrzydza.

Ćwiczenie 5

Czego oko nie widzi, to reszta żałuje.

Ćwiczenie 6

Nie od razu Mieszka zbudowano.

Ćwiczenie 7

Nie rób drugiemu, co się nie odstanie.

Ćwiczenie 8

Myślał indyk o niedzieli, a głupiemu radość.

Ćwiczenie 9

Żeby kózka nie czytała, toby pokoju nie sprzątała.

Ćwiczenie 10

Teczka z ramion, koniom lżej.

Ćwiczenie 11

Im dalej w las, tym kij się zawsze znajdzie.

Ćwiczenie 12

Mądrej głowie dość poczytać.

Ćwiczenie 13

Jeśli wejdziesz między wrony, tak się wyśpisz.

Ćwiczenie 14

Gdy się człowiek spieszy, to się bęben cieszy, np.

Ćwiczenie 15

Nie ma tego złego, co by bokiem nie wyszło.

Ćwiczenie 16

Kto czyta, ten się śmieje ostatni.


Karta pracy 2

Zuzia – tytułowa bohaterka (i narratorka) książki Doroty Suwalskiej Znowu kręcisz, Zuźka! – trafia do szkolnego psychologa. Rysuje swoją rodzinę. Narysowała już mamę, tatę, brata i babcię. Przyszła pora na dziadka.

- A może ma pani przypadkiem złotą farbę?

- (…) po co ci złota farba?

- Do dziadka. Bo mój dziadek ma złotą rączkę.

(…) pani psycholog próbuje się nie roześmiać i zrobiło mi się jej trochę szkoda, bo to okropnie męczące tak dusić w sobie śmiech, więc powiedziałam:

- Takie powstrzymywanie się od śmiechu na pewno źle wpływa na psychikę. (…) mój dziadek ma złotą rączkę (…), ale można przecież użyć żółtej kredki.

Dorota Suwalska, Znowu kręcisz, Zuźka!, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2015, s. 16–17

Polecenie 1

Powiedz, dlaczego Zuźka rozbawiła panią psycholog? Jak prawidłowo brzmi frazeologizm, którego chciała użyć bohaterka? Wyjaśnij jego znaczenie.


Karta pracy 3

Zuzia – tytułowa bohaterka (i narratorka) książki Doroty Suwalskiej Znowu kręcisz, Zuźka! – opowiada na lekcji o opiece całej rodziny nad królikiem Niuśką, który przeszedł operację:

R6snJWSdnMxia1

- Mama padała już z nóg, bo całą noc pilnowała Niuśki, to znaczy naszego królika, więc musiałam ją zastąpić. Niuśki trzeba pilnować dwadzieścia cztery godziny na dobę, przynajmniej przez kilka pierwszych dni po operacji (…). Co prawda wujek Jacek, on jest weterynarzem, ale to nie jest mój prawdziwy wujek, tylko przyszywany, ja kiedyś nie wiedziałam, co to znaczy, i bardzo się dziwiłam, bo myślałam, że ktoś ich naprawdę poprzyszywał…

- Kogo pozszywał? – zdziwiła się pani. – Królika?

- Nie! Wujków i ciocie! No, przyszywany wujek i przyszywana ciocia to trochę dziwnie brzmi, ale teraz już wiem, co to znaczy.

Dorota Suwalska, Znowu kręcisz, Zuźka!, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2015, s. 94–95

Ćwiczenie 17

A czy ty wiesz, co to znaczy?


Karta pracy 4

Tata Zuzi – bohaterki książki Doroty Suwalskiej Zuźka w necie i w realu – jest bardzo zapracowany. Siedzi przed komputerem i nie wie, co się dzieje wokół. Tymczasem:

- Tato, nosek tes kce kukiejka – powiedział po chwili (dużo młodszy Kacper – brat Zuzi*), ale niewyraźnie.*

- Dobrze, syneczku, dobrze – powiedział tata, więc Kacper, zanim zdążyłam mu przeszkodzić, jednym sprawnym ruchem wepchnął sobie cukierek do nosa.

- Tato, Kacper wsadził sobie cukierek do nosa! – zawołałam.

- Dobrze, synecz… To znaczy, dobrze, córeczko, dobrze – westchnął tata, nie odrywając wzroku od monitora.

- TATO!!! KACPER MA CUKIEREK W NOSIE!!! – wrzasnęłam.

- Co ty powiesz? – Tata popatrzył na mnie bardzo zdziwiony. – A ja myślałem, że Kacperek uwielbia cukierki.

Dorota Suwalska, Zuźka w necie i w realu, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2016, s. 79–80

Ćwiczenie 18

Powiedz, jak tata zrozumiał krzyk Zuzi: KACPER MA CUKIEREK W NOSIE? Co to znaczy: mieć coś (lub kogoś) w nosie?


Karta pracy 5

Bohaterowie książki właśnie przeprowadzili się z Sosnówki do… Książek. Nowo zakupiony dom nie nadawał się jednak do zamieszkania – wymagał gruntownego remontu. O cieple, a była zima, nie było mowy.

R1DlLJlWm91nI

Wyszliśmy na zewnątrz. Tata zapalił światło przed domem.

– A teraz popatrz – rzekł. – Jak będziesz starszy, też będziesz rąbał drwa.

Nie bardzo mnie zachwycała taka perspektywa, ale tata rzucił w moim kierunku promienny uśmiech pod tytułem „my, mężczyźni, i nasze męskie sprawy”, więc żeby nie robić mu przykrości, powiedziałem:

– Ekstra! – I drżąc z zimna, zastanawiałem się, kiedy wreszcie zakończy to „fascynujące” zajęcie.

– Gdzie drwa rąbią, tam kury lecą – stwierdziła filozoficznie Helka, która nieoczekiwanie zjawiła się obok. (…)

Tata się roześmiał.

D. Suwalska, Ratunku, marzenia!, il. A. Raczyńska, Warszawa 2011, s. 49

Powiedz, dlaczego?