Pokaż spis treści
Wróć do informacji o e-podręczniku

Czas krucjat

Miniatura z XV wieku przedstawiająca bitwę husytów z wojskami Zygmunta
Miniatura z XV wieku przedstawiająca bitwę husytów z wojskami Zygmunta, licencja: CC 0
Wyprawy Krzyżowe, opowiada prof. dr hab. Przemysław Wiszewski Wyprawy Krzyżowe, opowiada prof. dr hab. Przemysław Wiszewski Źródło: Contentplus.pl sp. z o.o., licencja: CC BY 3.0, muzyka: istockphoto.com.

Drażliwy problem – miecz i krzyż na Wschodzie?

Od momentu przekształcenia zachodniego Cesarstwa Rzymskiego w królestwa Germanów, Europa pod względem rozwoju cywilizacyjnego, w tym gospodarczego, znalazła się w cieniu Bizancjum i państw arabskich. Mimo rozwijania własnej kultury, łączącej wątki germańskie z dziedzictwem antycznym, Europejczycy jeszcze w X wieku czuli się onieśmieleni bogactwem kultur Wschodu. Również pod względem politycznym królestwa europejskie nie mogły równać się z Bizancjum czy – nieco później – państwami arabskimi. Jednak między XI a XIII wiekiem sytuacja zaczęła się zmieniać. Europa przyswajała osiągnięcia innych kultur, twórczo je przekształcając. Poprzez wyprawy krzyżowe po raz pierwszy od 476 roku aktywnie wpływały na sytuację polityczną na Wschodzie. Historycy różnili się i różnią diametralnie w ocenie wypraw krzyżowych. Dla jednych były one najbardziej wyrazistym sposobem zademonstrowania idealistycznego charakteru średniowiecznej Europy. Dla innych, zbędną demonstracją, która kosztowała Europę życie dziesiątków tysięcy młodych ludzi. Często też uważa się krucjaty za jeden z wielu przykładów ludobójstwa, w tym przypadku o podłożu religijnym. Aby jednak zabrać głos w tej dyskusji, trzeba przynajmniej w zarysie poznać dzieje wypraw krzyżowych.

Contentplus.pl sp. z o.o., licencja: CC BY 3.0

Wyjątkowy czas?

W dziejach Europy wiele było wojen, w których wskazywano motywację religijną jako powód ich prowadzenia. Towarzyszące temu emocje nie trwały jednak dłużej niż kilkanaście lat. I najczęściej było to związane z realizacją politycznych interesów któregoś z władców. Tymczasem okres wypraw krzyżowych, liczony od początku obecności krzyżowców w Palestynie do oddania ostatniej twierdzy, to niemal dwa wieki. A wspomnienia i fascynacje tym niebywałym wysiłkiem militarnym były żywe wśród elit do końca epoki.

Polecenie 1

Żołnierzom cele walk wyznaczają politycy lub wyżsi rangą dowódcy. Spójrz na pochodzącą z około 1270 roku miniaturę przedstawiającą epizod z dziejów I wyprawy krzyżowej. Kto wskazuje cel, ku któremu mają zmierzać rycerze? Odpowiedz, zaznaczając właściwe dokończenie zdania w poniższym ćwiczeniu.

Piotr z Amiens wskazuje krzyżowcom drogę do Jerozolimy
Piotr z Amiens wskazuje krzyżowcom drogę do Jerozolimy , rękopis, licencja: CC 0

Świat muzułmański

Wypraw krzyżowych nie byłoby, gdyby Cesarstwo Bizantyjskie nie zderzyło się w VII wieku z potęgą świata muzułmańskiego. Gwałtowna ekspansja państwa zbudowanego przez Mahometa rozpoczęła się niemal natychmiast po jego śmierci. Początkowo wybierani przez wiernych, a od 661 roku wywodzący się z dynastii Umajjadów kalifowie podbili w krótkim czasie Syrię, Palestynę, Mezopotamię, Iran, Egipt i całą Afrykę Północną. Na początku VIII wieku wtargnęli na Półwysep Iberyjski i podbili większą część królestwa Wizygotów. Wkrótce przekroczyli granicę Pirenejów i zagrozili południowym ziemiom Galii. Ich ekspansję zatrzymały dopiero wojska Franków pod wodzą Karola Młota (732 rok). U schyłku VIII wieku Arabowie ponownie zagrozili Galii. Wówczas Karol Wielki podbił tereny po obu stronach Pirenejów i utworzył z nich marchię ze stolicą w Barcelonie.

Ekspansja islamu
Krystian Chariza i zespół,

Świat muzułmański – świat chrześcijański

Cesarstwo Bizantyjskie
Krystian Chariza i zespół,

Słabnący nacisk Arabów na Europę był ściśle związany z walkami toczącymi się w świecie muzułmańskim. Miały one podłoże religijne (starcia z szyitami), plemienne i rodowe (konkurencja między poszczególnymi plemionami arabskimi i ich elitami).

Ostatecznie w 750 roku władzę nad kalifatem przejął ród Abbasydów. Za rządów Abbasydów cywilizacja i kultura społeczności zamieszkujących ziemie kalifatu wyraźnie się zmieniła. Wzrosło znaczenie miast. Rozwijał się handel, ten lokalny, ale też ten dalekosiężny. Zarówno za rządów Umajjadów, jak i Abbasydów jednoczesny dostęp do wielu tradycji dawnych kultur, od antycznej greckiej po bizantyjską i perską, umożliwił skok cywilizacyjny i kulturowy poddanym kalifów. Władcy wspierali rozwój nauki i sztuki. Budowali z pomocą znaków i dzieł wcześniejszych kultur obraz swojej władzy, poszukiwali optymalnych narzędzi do tworzenia odpowiadającego im prawa. Znaczącą rolę odgrywała też tolerancja większości władców muzułmańskich. Prześladowania religijne należały do rzadkości.

Państwa, ludy – świat około 820 roku Upadek kalifatu doprowadził do zmniejszenia potęgi świata muzułmańskiego. Hiszpania znalazła się pod rządami potomków ostatniego władcy z rodu Umajjadów, w Afryce Północnej do władzy doszły lokalne dynastie Aghlabidów i Idrysydów. Abbasydzi stosunkowo szybko zaczęli tracić kontrolę nad imperium. Władający prowincjami namiestnicy (emirowie), stawali się przede wszystkim przywódcami lokalnych elit. W IX wieku władzę nad Afryką Północną przejęły nowe dynastie. To one rozwijały ekspansję arabską na Sycylii, w południowej Galii i Italii. Sytuacja zmieniła się, gdy do władzy w Egipcie doszła w X wieku dynastia Fatymidów. Występowali oni przeciw władzy kalifów z Bagdadu. Byli natomiast tolerancyjni wobec chrześcijan. Objęli swoimi wpływami Egipt, Afrykę Północną i Syrię, a w początkach XI wieku zagrozili nawet bagdadzkim kalifom. Władzę kalifów uratowało poparcie, jakiego udzielili im Turcy Seldżuccy. Od połowy XI wieku zdominowali oni azjatycką część dawnego Imperium arabskiego. Kalif pozostał przywódcą religijnym. Właściwym przywódcą politycznym stał się wywodzący się spośród Turków sułtan. Dawny kalifat został podzielony pomiędzy Fatymidów na zachodzie i Turków na wschodzie.

Kolejne imperium na Wschodzie

Rozwój imperium Turków Seldżuckich odpowiada schematowi znanemu z dziejów innych wielkich państw Azji. Grupa bitnych wojowników stopniowo zyskuje wpływy, aż w końcu obala władzę w państwie. Opierając się na jego zasobach, organizuje armię, która w krótkim czasie podbija ogromne terytoria. Gdy w nowym państwie osłabnie kontrola despotycznego monarchy lub gdy po jego śmierci bliscy krewni nie zostaną wygnani lub zamordowani przez następcę, państwo się rozpada. W przypadku Turków Seldżuckich ten ostatni etap nastąpił po śmierci sułtana Melikszacha I, w 1092 roku. Jego synowie, brat i współpracownicy podzielili między siebie ogromne Imperium. W wyniku tego podziału na terenie Azji Mniejszej powstał sułtanat Ikonium (Rumu), z którego wojskami ścierali się krzyżowcy.

Krystian Chariza i zespół,

Rekonkwista i wyprawy krzyżowe

Podboje państw arabskich w Europie zakończyły się w X wieku. Od tego momentu chrześcijanie zajmowali ziemie wcześniej zdobyte przez wyznawców Mahometa. W XI wieku Normanowie władający południem Italii zajęli Sycylię. Najdłużej, bo do połowy XV wieku, trwały walki na Półwyspie Iberyjskim. Proces zdobywania Półwyspu przez chrześcijan nazywa się rekonkwistą.

Rekonkwista na Półwyspie Iberyjskim
Krystian Chariza i zespół,

Gdy jednak na zachodzie Europy władcy arabscy tracili ziemie, to Turcy Seldżuccy w tym samym czasie (2. połowa XI w.) byli bliscy unicestwienia Cesarstwa Bizantyjskiego. Co prawda dla chrześcijan zachodnich cesarz z Konstantynopola często był konkurentem, a różnice w liturgii utrudniały porozumienie Kościołów, jednak bez wątpienia było to państwo chrześcijańskie, któremu należało pomóc. Gdy więc w obliczu zagrożenia tureckiego cesarz Aleksy I zwrócił się do Zachodu o pomoc w pozyskaniu rycerzy chętnych bronić chrześcijan na Wschodzie, papież Urban II wsparł jego starania. Na synodzie w Clermont w 1095 roku po raz pierwszy wezwał wiernych papiestwu chrześcijan do walki z muzułmanami zagrażającymi Bizancjum. Prawdopodobnie wspomniał także o odebraniu obszaru Jerozolimy z ich rąk. On i jemu współcześni wierzyli, że Ziemia Boga powinna być w rękach Jego wyznawców. Uważa się, że papież chciał objąć zwierzchnictwo nad Ziemią Świętą, by potwierdzić dominującą pozycję Rzymu wśród innych chrześcijańskich Kościołów.

Urban II na synodzie w Clermont

Do dziś zachowało się kilka wersji przemówienia Urbana II. Nie było ono spisane w trakcie trwania synodu. Przechowały się jedynie jego rekonstrukcje dokonywane po latach, oparte częściowo przynajmniej na relacjach świadków wydarzenia.

Fulcher z Chartres o synodzie w Clermont (1095)

Fulcher z Chartres Historia Hierosolymitana

[...] wasi bracia, którzy znajdują się na Wschodzie, bardzo potrzebują waszej pomocy. I musicie się śpieszyć, żeby udzielić im pomocy, o którą tak często, bez skutku, zabiegali. Bo, jak pewnie większość z was słyszała, zaatakowali ich i podbili [ich ziemie] aż do wybrzeża Morza Śródziemnego i Hellespontu [tj. cieśnin i morza Marmara oddzielających Azję Mniejszą od Europy] Turcy, lud perski [i Arabowie], którzy coraz więcej i więcej zajmowali ziem chrześcijan u granic Bizancjum. Pobili ich [wschodnich chrześcijan] w siedmiu bitwach. Zabili i pojmali wielu, obrabowali kościoły i spustoszyli królestwo Boże. Jeśli pozwolicie im kontynuować to [tj. zniszczenie Bizancjum] bezkarnie, wierni Bogu będą jeszcze mocniej atakowani. Z tego względu ja, lub raczej Pan, zobowiązuję was jako heroldów Chrystusa, by głosić to wszędzie i zachęcać ludzi wszelkiego stanu i rangi, rycerzy i wojów pieszych, bogatych i biednych, by nieśli szybko pomoc tym chrześcijanom i usunęli tę rasę [tj. Turków i Arabów ] z ziem naszych przyjaciół. [...] Tak nakazuje Chrystus.

Fulcher z Chartres, Historia Hierosolymitana, oprac. H. Hagenmeyer, tłum. P. Wiszewski, Heidelberg 1913, s. 132–135.

Istniało wiele przyczyn popularności wypraw krzyżowych w Europie. Głębokie poruszenie, jakie wywołał apel Urbana II, zwłaszcza wśród Francuzów, było związane z przekonaniem rycerskiej elity Francji o jej wyjątkowej roli jako obrońcy chrześcijaństwa. Ogromne zainteresowanie krucjata wzbudziła wśród niższych warstw społecznych. Wielu wierzyło, że wyprawa do Jerozolimy oznacza możliwość dotarcia do świata niemal rajskiego, a przynajmniej polepszenia jeszcze za życia, sytuacji, która czeka w niebie.

Ciekawostka

Jak silne były i są emocje związane z ruchem krucjatowym, świadczą opowieści dotyczące tak zwanej krucjaty dziecięcej z 1212 roku. Według tych legend dziesiątki tysięcy dzieci uwierzyły, że ich niewinność doprowadzi do uwolnienia Ziemi Świętej. Udały się do portów włoskich, by przepłynąć morze. Tu dwaj kupcy wzięli je na pokład statków, które zawiozły je na muzułmański targ niewolników. W rzeczywistości wydarzenia te nigdy nie miały miejsca. W 1212 roku doszło do dwóch dużych wypraw prostych ludzi pragnących dotrzeć do Palestyny. Z Niemiec kilkadziesiąt tysięcy dorosłych, zachęconych przez pewnego owczarza, wyruszyło do Włoch przez przełęcze alpejskie. Większość zmarła w trakcie podróży, resztę papież odesłał do domu. We Francji dwunastolatek ogłosił, że ma list od Chrystusa do króla Filipa, wzywający do krucjaty. Zyskał znaczną popularność nie tylko wśród młodzieży, jednak zabrakło mu wsparcia ze strony władz lub możnych. Legenda krucjaty dziecięcej przetrwała, bo doskonale oddawała najpierw nadzieje ludzi średniowiecza, a potem ostrożność i niechęć nowożytnych i współczesnych nam do religijnych i niebezpiecznych działań angażujących emocje… i dzieci.

Dziecięce krucjaty
Gustave Doré, Dziecięce krucjaty, 1892, licencja: CC 0

Dla zainteresowanych

Przywódca ludu

Krucjaty rycerskie były organizowane jak zawodowe wyprawy wojenne. Dowodzili nimi panowie feudalni wspierani przez swoich rycerzy. Towarzyszyły im wozy z zaopatrzeniem i dodatkowym uzbrojeniem. Inaczej było w przypadku uczestników tak zwanej krucjaty ludowej.

Guibert z Nogent o Piotrze Pustelniku

Podczas gdy książęta, którzy potrzebowali wydać wiele pieniędzy na rzecz swoich ogromnych dworów, przygotowywali się powoli i ostrożnie jak zarządcy, prości ludzie, którzy mieli niewiele rzeczy, ale byli bardzo liczni, dołączyli do pewnego Piotra Pustelnika i słuchali go jako swojego mistrza, tak długo, jak te wszystkie rzeczy [przygotowania do I krucjaty] miały miejsce wśród nas [we Francji]. [...] widzieliśmy go [Piotra Pustelnika] idącego z miasta do miasta z zamiarem głoszenia kazań. Był otoczony przez niezmiernie liczny tłum ludzi, otrzymywał tak ogromne dary, jego pobożność była głoszona tak głośno, że nikt za czasów mojej pamięci nie był traktowany z takimi honorami. Był bardzo szczodry w dzieleniu się tym, co otrzymał, z biednymi. Czynił kurtyzany moralnymi i akceptowanymi przez mężów, hojnie je obdarowując. Dzięki swojemu cudownemu autorytetowi wprowadzał wszędzie harmonię i pokój w miejsce zwad. Ponieważ cokolwiek on mówił lub robił, wydawało się, jakby było w tym coś boskiego. Nawet sierść z jego muła była wyrywana jako relikwia, o czym mówimy nie jako o rzeczach prawdziwych, lecz nowinkach tak lubianych przez lud.

(Guitberti abbatis sanctae Mariae Novigenti Historia quae inscribitur Dei gesta per Francos, quinque accedentibus appendicibus et cinq autres textes, wyd. R.C. Huygens, Turnhout 1996 (=Corpus Christianorum, Continuatio Mediaevalis, 127a, tłum P.Wiszewski, z odwołaniem do The Deeds of God through the Franks by Guibert of Nogent, translated by R. Levine, London 1997)

Mówiąc o historii Europy, przywykło się przywoływać kilka największych wypraw krzyżowych. Jednak w rzeczywistości strumień zbrojnych pielgrzymów do Ziemi Świętej płynął nieprzerwanie przez cały XII wiek, słabnąc w ciągu kolejnego stulecia. Jednocześnie władcy i rycerze, którzy nie chcieli udawać się na daleką wyprawę, dostawali od papieży zgodę na uznanie za krucjatę wystąpień przeciw poganom w ich bliższym otoczeniu. Panowie niemieccy jako krucjatę traktowali walki z pogańskimi Słowianami na Pomorzu. A książęta polscy uważali, że wypełniają zobowiązania do podjęcia walki z niewiernymi, zwalczając Prusów. Bieżący interes polityczny łączyli ze wzniosłymi ideałami. Rozumiana w ten sposób święta wojna chrześcijan utrzymała swoją popularność wśród elit europejskich do końca średniowiecza.

Krucjata przeciw... Czechom

W 1. połowie XV wieku w Królestwie Czeskim rozwinął się ruch religijny i polityczny zwany husytyzmem. Jego zwolennicy nie uznawali za swojego władcę cesarza Zygmunta Luksemburskiego. Ten uzyskał poparcie papieża, który ogłosił wojnę przeciw husytom i krucjatę na rzecz cesarza, formalnego króla Czech. Krucjatę papież ogłaszał pięciokrotnie między 1420 a 1435 rokiem. Walki toczyły się ze zmiennym szczęściem, ale przez współczesnych sama idea krucjaty przeciw chrześcijanom była różnie oceniana.

Zmienne koleje losu łacinników na Bliskim Wschodzie

Na wezwanie Urbana II najszybciej odpowiedział lud poruszony kazaniami wysłanników papieża. Tłumy ludzi bez doświadczenia i wyposażenia wyruszyły przez całą Europę ku Bizancjum. W tej ludowej krucjacie wzięło udział ponad 100 tysięcy osób. Gdy ten niezorganizowany i skory do przelewu krwi tłum stanął pod murami Konstantynopola, zastał bramy zamknięte. Cesarz przewiózł jednak tę armię na drugi brzeg Bosforu. Tu Turcy bez trudu pobili wędrowców. Zupełnie inaczej potoczyła się wyprawa rycerska. Po przybyciu do Konstantynopola krzyżowcy zobowiązali się współpracować z cesarzem. I postępując w głąb Azji Mniejszej, odnosili kolejne sukcesy w walce z muzułmanami. W trakcie I wyprawy krzyżowej, rycerze z Zachodu nie tylko pokonali Turków w Azji Mniejszej. Zdobyli także ziemie od Armenii po półwysep Synaj.

Łaciński Wschód

Państwa krzyżowców na Bliskim Wschodzie
Krystian Chariza i zespół,

}

Po zdobyciu Jerozolimy (1099 r.) długo trwały spory, jak ma zostać zorganizowany jej zarząd. Odrzucono sugestie duchownych, by władał nią bezpośrednio papież. Ostatecznie utworzono Królestwo Jerozolimskie, a jego król jedynie formalnie uznawał, że pełnię władzy ma nad nim papież. Władca Jerozolimy pozostawał feudalnym zwierzchnikiem władców pozostałych państw krzyżowców na Wschodzie. Miał jednak ograniczone możliwości wpływania na swoich lenników. Ci często prowadzili własną, samodzielną politykę. Krzyżowcy, którzy zdobyli Palestynę, nie zamierzali bowiem ciągle toczyć walk z muzułmanami. Większość wróciła do domu. Pozostali pragnęli utrzymać ziemie, które już zajęli, i cieszyć się nimi w pokoju. Dlatego osiadli w Palestynie rycerze i ich potomkowie nie zawsze chętnie patrzyli na rycerskich pielgrzymów przybywających z Zachodu. Ci bowiem pragnęli toczyć wojnę z muzułmanami i prowokowali swoim zachowaniem jej wybuch.

Łacinnicy – nowe społeczeństwo

Przybyli z Europy krzyżowcy – rycerze wraz ze służbą, kupcami, duchownymi – stworzyli na Bliskim Wschodzie nowe społeczeństwo. Łacinnicy, bo tak ich dziś nazywają historycy, byli grupą złożoną ze wszystkich społeczności etnicznych ówczesnej Europy. Dominowali w niej Francuzi z południa, ale znaczna była też liczba Niemców, mieszkańców Italii, a nawet Anglików. Wszyscy oni stosunkowo szybko nawiązywali relacje z miejscową ludnością.

Proszę Cię, zwróć uwagę i rozważ, jak Bóg w naszych czasach przekształcił Zachód we Wschód. Bowiem my, mieszkańcy Zachodu, zostaliśmy uczynieni mieszkańcami Wschodu. Ten, kto był Rzymianinem lub Frankiem, teraz z racji zamieszkania jest Galileańczykiem lub Palestyńczykiem. [...] Zapomnieliśmy już miejsca naszych urodzin, są już nieznane dla wielu z nas, a przynajmniej się o nich nie mówi. Niektórzy posiadają tu dom i służbę, które otrzymali jakby na prawie dziedziczenia. Niektórzy wzięli sobie żony nie ze swojego ludu, ale Syryjki, Ormianki, a nawet Saracenki, które zostały ochrzczone. Niektórzy mają wraz z nimi teścia, szwagra, synową lub zięcia, przybranego syna lub ojczyma. Są tutaj również wnukowie i prawnukowie [tych, którzy przybyli na Wschód, tutaj urodzeni]. Jeden uprawia winnice, inny pola. Jeden i drugi używają nawzajem języka ze słowami z różnych języków. Różne języki, teraz powszechne, stają się znane obu społecznościom [Zachodu i Wschodu] i wiara jednoczy tych, którzy są sobie obcy pochodzeniem. [...].

(Fulcher z Chartres, Historia Hierosolymitana, tłumaczenie P. Wiszewski za: Fulcheri Carnotensis Historia Hiersolymitana, III,37,2–5, s. 748)

Państwa, które powstały na Wschodzie po sukcesie I krucjaty, istniały, dopóki utrzymywała się słabość podzielonych państw islamskich. Pół wieku po wielkich zwycięstwach I krucjaty, łacinnicy utracili pierwsze państwo: Edessę. Rycerze, którzy wyruszyli w 1147 roku, by odbić te ziemie (dziś mówi się o tym wydarzeniu jako o II krucjacie), nie odnieśli sukcesu. W latach 80. XII wieku, założyciel nowej dynastii władców Egiptu, Saladyn, zjednoczył pod swoim panowaniem znaczną część ziem kalifatu i rozpoczął walkę z łacinnikami. Pierwsze ataki na ich państwa zakończyły się klęską Saladyna. O ile jednak on uczył się taktyki wroga i zbierał posiłki, o tyle chrześcijanie zdani byli tylko na własne siły. Wystarczyła klęska łacinników w jednej dużej bitwie w 1187 roku (pod Hittin (Hattin), by Saladyn zajął niemal całe Królestwo Jerozolimskie. Wkrótce w rękach krzyżowców została tylko jedna twierdza – Akka. Wydawało się, że to już koniec obecności rycerzy z Zachodu na Bliskim Wschodzie.

Łaciński ślad

Twierdza nazywana od XIX wieku Krak des Chevaliers (dosłownie „zamek rycerzy”), a w XIII wieku Crac de l'Hospital („zamek szpitala”) należała do zakonu joannitów (szpitalników – stąd nazwa). Była jedną z wielu wzniesionych przez krzyżowców budowli. Przybyli z Zachodu rycerze starali się oswoić krajobraz, wznosząc budynki według znanych sobie reguł. Ale też gwarantując sobie bezpieczeństwo przez ustawienie w najważniejszych punktach swoich państw twierdz, których kształt miał gwarantować skuteczną obronę przed napastnikami. Znajdujący się w obecnej Syrii zamek jest jednym z najwspanialszych przykładów gotyckiej sztuki zastosowanej do stworzenia budowli o wyraźnie militarnym charakterze.

Jednak po śmierci Saladyna wyprawy przybywające z Europy odbiły kolejne miasta nad brzegiem Morza Śródziemnego. Dyplomatyczne działania cesarza Fryderyka II Hohenstaufa umożliwiły odzyskanie sanktuariów Jerozolimy (1229). Był to jednak sukces polityczny samego cesarza, który tuż po koronacji na króla Jerozolimy opuścił Ziemię Świętą. Krucha równowaga została naruszona, gdy krzyżowcy ponownie rozpoczęli wojny z Egiptem. W 1244 roku pod naporem muzułmanów ostatecznie utracono Jerozolimę. Tylko dzięki wsparciu napływającemu z Europy państwa łacińskie na Bliskim Wschodzie przetrwały do 1291 roku.

Etos rycerski na Wschodzie?

W mury zamku Krak des Chevaliers wmurowano tablicę, na której widniała inskrypcja.

Tablica z wmurowaną inskrypcją
Michel Benoist, 1981, licencja: CC BY-SA 3.0

Po łacinie brzmi ona: Sit tibi copia, sit sapie(n)tia, formaque det(ur) Inq(u)inat omnia sola sup(er)bia, si comi(tetur), to jest „Niech Ci przynosi [radość] dostatek, mądrość i piękno [ciała], ale wystrzegaj się pychy, która sama zniszczy wszystko”.

Dla zainteresowanych

Krucjaty doprowadziły do powstania nowego typu zakonów. Zakonnicy dążyli bowiem do zbawienia poprzez modlitwę i ascezę, a także pracę fizyczną na rzecz innych ludzi. Nie było jednak dotąd wspólnoty, która łączyłaby troskę o innych ze zobowiązaniem do prowadzenia akcji zbrojnych. Nowe zakony powstały w Palestynie, by troszczyć się o pielgrzymów zmierzających do Grobu Świętego. Przede wszystkim miały zapewnić im bezpieczną podróż i pobyt, prowadzić też dla nich szpital. Ale wkrótce, gdy zakony te stały się znane, zamożne i silne liczebnie, zaczęły odgrywać sztandarową rolę w armii Królestwa Jerozolimskiego. Trzy z nich były najważniejsze – templariusze, joannicikrzyżacy, wszystkie starały się rozwijać swoją działalność w Europie. Najlepiej poradził sobie z tym zakon krzyżacki, zakładając własne państwo. Joannici trwali na Rodos. Najgorszy los spotkał pierwszy i najbogatszy zakon – templariuszy. Fałszywie oskarżeni przez króla Francji o herezję zostali rozwiązani, a wielu z nich zabito.

Współczesny zakon?

Dla zainteresowanych

Polecenie 2

Spójrz na pieczęć zawierającą oficjalne godło templariuszy. Dwaj bracia jadący na jednym koniu mieli symbolizować stałą opiekę zakonu nad wszystkimi potrzebującymi. Wyobraź sobie, że współcześnie tworzysz zakon rycerski w Europie. Napisz pięć najważniejszych punktów reguły:

  • jaki jest cel zakonu;

  • kto może do niego należeć;

  • jak zakon będzie realizował swoje powołanie;

  • kto jest zwierzchnikiem zakonu;

  • jakie są najważniejsze śluby zakonne?

Pieczęć zawierająca oficjalne godło templariuszy
Pieczęć zawierająca oficjalne godło templariuszy, licencja: CC BY-SA 3.0

Skutki wypraw krzyżowych były bardzo zróżnicowane. Dla Europy oznaczały one przede wszystkim wielkie otwarcie na świat. Ogromnie poszerzyły się horyzonty poznawcze rycerza Europejczyka. Powiększyła się także wiedza Europejczyków z zakresu rolnictwa, technologii, handlu, sztuki i literatury. Nie bez znaczenia był rezultat społeczny – zdaniem niektórych historyków wielu niezadowolonych z powodu braku własnych dóbr rycerzy, którzy wzniecali niepokoje społeczne, odeszło na Wschód. Ułatwiło to centralizację władzy i powstanie na Zachodzie królestw opartych na administracji złożonej z wykwalifikowanych urzędników.

Zostać krzyżowcem – co to znaczy?

Dla rycerzy i prostych ludzi wyruszających do Palestyny – by ją zdobyć, bronić jej lub odzyskać – wyprawa była pielgrzymką. Najświętszą, bo taką, w której jako ofiarę Bogu składano własne życie. Wyruszający do Ziemi Świętej spisywali testamenty, żegnali się z rodzinami i powierzali swoje życie Bogu. Przyszywając symboliczny krzyż do płaszczy, dosłownie – jak pisano w dokumentach – „brali krzyż”, to jest godzili się na cierpienie w imię Zbawienia, tak jak uczynił to Chrystus. Nie oznacza to, że wszyscy stawali się uduchowionymi pielgrzymami. Rycerze byli wojownikami i wielu z nich w trakcie walk zapominało o ideałach, które przyświecały im na początku wyprawy. Dla wielu najważniejsze stawały się niespodziewane możliwości, jakie otwierał przed nim nowy świat Wschodu.

Fulcher z Chartres o życiu łacinników na Wschodzie

Polecenie 3

Dlaczego zdaniem Fulchera z Chartres krzyżowcy mieli prawo się bogacić? Przeczytaj poniższy tekst i wybierz fragment, który daje odpowiedź na to pytanie.

Fulcher z Chartres Historia Hierosolymitana

Nasi rodzice i krewni przybywają do nas każdego dnia, pozbywając się, chociaż czasami niechętnie, wszystkiego, co posiadali. Bo tych, którzy tam byli biedni, tu Bóg uczynił bogatymi. Ci, którzy mieli kilka monet, tu posiadają niezliczone zasoby złotych monet, ci, którzy nie mieli nawet wsi, tu – z łaski Boga – posiadają miasto. Dlaczego więc ktoś, kto odnalazł Wschód tak łaskawym, miałby wrócić na Zachód? Bóg nie chce, by cierpieli ci, którzy niosąc swe krzyże, przysięgali podążać za Nim aż do końca. [...] Bóg chce wzbogacić nas wszystkich i przyciągnąć do siebie jako swoich najlepszych przyjaciół. A ponieważ on tego chce, my także chętnie pożądamy tego samego. A co Jego zadowala, my czynimy z kochającym i poddanym sercem, byśmy wraz z nim mogli władać [światem] na wieczność.

Fulcher z Chartres, Historia Hierosolymitana, tłum. P. Wiszewski, s. 749.

Te zalety nie mogą jednak przesłonić negatywnych skutków wypraw. IV krucjata z 1204 roku zakończyła się podbojem i brutalnym rabunkiem Konstantynopola przez łacinników. Zadała ona dotkliwy cios Cesarstwu, które już nie wróciło do pełni swoich sił. Ironią losu krucjaty, która miała bronić Cesarstwa, przyśpieszyła jego upadek. W dodatku powołanie do życia Cesarstwa Łacińskiego i wielu mniejszych państw krzyżowców na terenie Cesarstwa Bizantyjskiego doprowadziło do drastycznego pogłębienia podziału między chrześcijanami Wschodu i Zachodu.

Krzyżowcy na Wschodzie po epoce krucjat

Od schyłku XIII wieku jedynymi pozostałościami po dumnych państwach łacinników na Wschodzie były wyspy Cypr i Rodos. Cypr odebrał Bizantyjczykom w 1191 roku król Ryszard Lwie Serce, który odsprzedał go templariuszom. Oni także zrezygnowali z administrowania tą wyspą. Ostatecznie władza królewska nad Cyprem przeszła w ręce rodu Lousignan. Królestwo nie odgrywało większej roli politycznej. Jednak położenie wyspy umożliwiło uczynienie z niej centrum handlu Zachodu z Bliskim Wschodem. Ostatecznie to, co decydowało o dochodach władców, stało się też przyczyną ich zguby. W 1498 roku Wenecjanie zamienili wyspę w swoją kolonię. Inaczej potoczyły się losy wyspy Rodos. W 1309 roku podbili ją joannici, usuwając Bizantyjczyków. Odtąd aż do 1523 roku była stale w ich rękach.

Wspaniała gotycka świątynia (ukończona w 1326 r.) została meczetem w 1573 roku, po zajęciu wyspy przez Turków. Wcześniej była chrześcijańską katedrą pw. św. Mikołaja. To w niej koronowano królów Cypru, jednocześnie noszących tytuł królów Jerozolimy.

Krzyżowcy odpowiadali też za masowe mordy na muzułmanach w trakcie prowadzonych z nimi walk. Nawet chrześcijańscy kronikarze bywali przerażeni okrucieństwem, z jakim obchodzono się z pobitymi wyznawcami Proroka. W rezultacie krzyżowcy i wyprawy krzyżowe to dla muzułmanów symbole nieludzkiego zachowania zachodnich chrześcijan. Choć przy okazji zapomina się, że porównywalnym okrucieństwem wobec często bezbronnych, chrześcijańskich pielgrzymów wykazywali się muzułmanie. Ostatecznie krucjaty zbliżyły Europę do świata. Ale jednocześnie wykopały przepaść między Europejczykami a muzułmańskim i chrześcijańskim światem Wschodu.

Papież Innocenty III o IV krucjacie

W wyniku IV krucjaty na europejskich ziemiach Bizancjum powołano do życia władztwa rządzone przez łacinników. Od początku utrzymanie ich panowania wymagało stałego dopływu rycerzy, których zabrakło do walki o Królestwo Jerozolimskie. Przeciwko walkom z Bizantyjczykami od początku opowiadał się papież Innocenty III, który przedstawił również żywy obraz zniszczeń dokonanych przez rycerzy. I pamiętaj – ten opis dotyczy walk chrześcijan z chrześcijanami!

Fulcher z Chartres Historia Hierosolymitana

Zaprawdę, jak ma Kościół grecki powrócić do jedności i wierności Stolicy Apostolskiej, jeśli widział w łacinnikach tylko wzór zdrady i dzieło Ciemności, gdy teraz pogardza łacinnikami – i ma ku temu powody – bardziej niż psami? A ci, którzy mieli szukać celów [wskazanych przez] Chrystusa, a nie swoich własnych, którzy swe miecze, których mieli użyć przeciw poganom, zbrukali krwią chrześcijan, nie oszczędzili ani religii, ani wieku, ani płci. Dopuścili się nieczystości, cudzołóstwa i rozpusty na oczach ludzi. Wystawili matrony i dziewice, nawet te oddane Bogu [mniszki], na żądze chłopców. Nie zadowolili się włamaniem do skarbca cesarskiego i złupieniem dóbr książąt i prostych ludzi, położyli swe ręce na skarbach kościołów, a nawet należących do nich nieruchomościach. Zdarli srebrne płyty z ołtarzy i posiekali je [by nimi się obdzielić] między sobą. Zbezcześcili święte miejsca, ukradli krzyże i relikwie.

(Zródło: Papież Innocenty III, dnia 12 VII 1205 do legata papieskiego, Patrologiae Cursus Completus (Patrologia Latina), t. 215: Innocentius III Pontifex Romanus, wyd. J.P. Migne, [b.m.w.] 1855, list nr 126 (482), s. 699–702)

Fulcher z Chartres, Historia Hierosolymitana, oprac. H. Hagenmeyer, tłum. P. Wiszewski, Heidelberg 1913, s. 132–135.

Zamiast podsumowania

Polecenie 4

Przeczytaj fragmentem wspomnień jednego z arystokratów arabskich. Jak sądzisz, gdzie przebiegała granica przyjaźni między ludźmi Zachodu i Wschodu? Jak na kształtowanie tych postaw wpłynęły krucjaty? Poszukajcie razem w klasie odpowiedzi na pytanie: Czy w trakcie pobytu łacinników na Bliskim Wschodzie mogli oni nawiązać bliższe, pozytywne relacje z Arabami zamieszkującymi te ziemie?

Łacinnicy w oczach Arabów

Usama ibn Munkid Pamiętniki, za: Arabowie i Turcy w świetle źródeł

Był w orszaku króla Fulko [król Jerozolimy w latach 1136–1142], syna Fulki, pewien rycerz znamienity frankoński, który był przybył z ich krain (to jest z Europy) po to, by odbyć pielgrzymkę i wrócić. Zaprzyjaźnił się ze mną i stał się moim nieodłącznym towarzyszem. Nazywał mnie swoim bratem, a łączyła nas miłość i zażyłe stosunki. Kiedy postanowił już odpłynąć do swego kraju, tak do mnie przemówił: „Mój bracie, odjeżdżam do kraju i proszę Cię, byś posłał ze mną swego syna – syn mój był wtedy ze mną, a liczył sobie lat czternaście – do mej ojczyzny, aby napatrzył się rycerzom i nabrał rozumu i manier rycerskich, a gdy kiedyś wróci, był przykładem człowieka mądrego”. Raniła boleśnie moje uszy ta mowa, która nie mogła pochodzić z głowy rozumnej, boć gdyby mój syn popadł w niewolę, niewola nie mogłaby mu wyrządzić większej krzywdy niż podróż do kraju Franków.

Usama ibn Munkid, Pamiętniki, za: Arabowie i Turcy w świetle źródeł, oprac. T. Kowalski, s. 17.

Dzięki temu spotkaniu z historią uzyskałem lub rozwinąłem:

  • umiejętność:

  • wiedzę:

  • zrozumienie: