Zgłoś uwagi
Pokaż spis treści
Wróć do informacji o e-podręczniku

Odmowa. Powstanie listopadowe

Bitwa pod Grochowem (25 II 1831 r.)
Wojciech Kossak, Olszynka Grochowska, 1928, domena publiczna

W chwili wybuchu powstania generał Józef Chłopicki — uczestnik insurekcji kościuszkowskiej i wojen napoleońskich, odznaczony Legią Honorową, włoskim Krzyżem Korony Żelaznej i Komandorskim Krzyżem Virtuti Militari — liczył sobie niemal 60 lat. W nocy z 29 na 30 listopada 1830 roku przebywał w teatrze. Poproszony o przyłączenie się do spisku, kategorycznie odmówił objęcia dowództwa nad polską armią. Ostatecznie jednak 3 grudnia 1830 roku przyjął zaproponowaną mu funkcję wodza naczelnego (a dwa dni później ogłosił się dyktatorem).

Polecenie 1

Zapoznaj się z fragmentem wspomnień Natalii Kickiej, relacjonującej zachowanie Chłopickiego w dniu poprzedzającym wybuch powstania. Czym można tłumaczyć jego wściekłość? Jak sądzisz, czy zwolennicy walki zbrojnej o niepodległość dobrze ulokowali swoje nadzieje na charyzmatyczne i ofiarne przywództwo powstania?

Przebiwszy tłumy ludu zalegające plac Bankowy, dotarłyśmy do drzwi mieszkania księcia Lubeckiego. Działy się tam rozmaite wzniosłe i godne potępienia na przemian sceny. Chłopicki, pomimo nominacji, ciągle się droczył i wzdragał objąć dowództwo nad wojskiem, a lud, gromadnie stojący pod oknami na placu Bankowym, uparcie wywoływał Chłopickiego na naczelnego wodza. Członkowie Rady, z wielką biedą odszukawszy go, zmusili przyjść na sesję Nieustającej Rady [pomyłka Autorki, powinno być Rady Administracyjnej]. Zły był okrutnie, wściekał się, brwi marszczył, klął powstanie po żołniersku, nie dobierając wyrazów. Przytomni taili te jego napady przed ludem. Wszyscy razem i każden pojedynczo zachęcali do przyjęcia zaszczytnego wezwania. Niezależny, żadnymi rodzinnymi obowiązkami nie krępowany; poświęcić siebie i własne przekonanie dla ojczyzny.

Kiedy to było?

Contentplus.pl sp. z o.o., licencja: CC BY 3.0

Konspiracje wojskowe w Królestwie Polskim

W Królestwie Polskim wraz ze słabnięciem legalnej opozycji rosło znaczenie tajnych związków, wśród których dość istotną rolę odegrały organizacje zakładane przez wojskowych. Już na początku istnienia Królestwa Kongresowego Walerian Łukasiński, major wojska polskiego utworzył tzw. Wolnomularstwo Narodowe, zorganizowaną na wzór loży masońskiej organizację o charakterze irredentystycznym. Rok później, w 1821 roku, powołał w jej miejsce Towarzystwo Patriotyczne, które z czasem miało odegrać istotną rolę w dziejach polskiej walki o niepodległość. Łukasińskiego wkrótce aresztowano i osadzono w twierdzy zamojskiej, ale jego tajny związek przetrwał i podjął współpracę z rosyjskimi rewolucjonistami, zwolennikami zbrojnej walki z caratem. Dla polskiej organizacji nie oznaczało to jeszcze gotowości do wystąpienia z bronią w ręku — Towarzystwo Patriotyczne pod kierunkiem następcy Łukasińskiego, podpułkownika Seweryna Krzyżanowskiego, przyjęło taktykę oczekiwania na sprzyjającą sytuację.

Ciekawostka

Więzień carów

Walerian Łukasiński po brutalnym śledztwie został skazany na 7 lat więzienia. Nim osadzono go w twierdzy, został publicznie zdegradowany. Na oczach mieszkańców Warszawy i wojska polskiego zdarto mu szlify oficerskie, złamano nad głową szpadę, ogolono głowę, zakuto w kajdany, a następnie zmuszono do pchania taczek przed frontem swych żołnierzy. Ostatecznie Łukasiński spędził w więzieniu… całe życie, jako sekretny więzień kolejnych carów Rosji. Po wybuchu powstania listopadowego został wywieziony przez księcia Konstantego i zamknięty w twierdzy w Szlisselburgu, gdzie zmarł dopiero w 1868 roku (!). Pod koniec życia, osadzony w widnej celi i bardziej humanitarnych warunkach, zajął się spisywaniem wspomnień.

Do konfrontacji zbrojnej parło natomiast zawiązane w 1828 roku tajne sprzysiężenie pod przywództwem podporucznika Piotra Wysockiego, instruktora w Szkole Podchorążych Piechoty. Od pozostałych organizacji konspiracyjnych, powstających w okresie Królestwa Kongresowego, różnił je cel: wywołanie zbrojnego powstania niepodległościowego. Wkrótce do organizacji przyłączyło się kilkudziesięciu oficerów liniowych wojska polskiego, wielu studentów Uniwersytetu Warszawskiego oraz grupa posłów opozycyjnych. Należący do cywilnego pionu organizacji dawny działacz studencki, radykalny polityk Maurycy Mochnacki bezskutecznie próbował skłonić członków organizacji do przygotowania programu politycznego planowanego zbrojnego powstania, wskazania składu przyszłego rządu i wyboru wodza naczelnego powstania. Wysocki - podobnie jak większość członków sprzysiężenia - swoją rolę widział jedynie w zainicjowaniu zbrojnej rewolucji. Zakładali oni, że o kolejnych działaniach zdecydują warstwy przywódcze kraju, które wyłonią spośród siebie przywódców narodowego zrywu, cieszących się autorytetem.

W całej ówczesnej Europie narastał ferment polityczny, któremu nie był w stanie zapobiec system Świętego Przymierza. W lipcu 1830 roku wybuchło powstanie we Francji, które podważyło porządek ustalony na kongresie wiedeńskim, odbierając władzę dynastii Burbonów. Na tronie zasiadł manifestujący postępowe sympatie Ludwik Filip z bocznej linii Burbonów Orleańskich. W Królestwie Niderlandów Belgowie podjęli walkę zbrojną, której celem było oderwanie południowych prowincji kraju i utworzenie samodzielnego państwa. Na fali wydarzeń w Europie także w Królestwie Polskim w kręgach opozycyjnych rosło przekonanie, że opór legalny jest mało skuteczny, a taktyka Towarzystwa Patriotycznego odkładania przygotowań do czynnej walki o niepodległość — zasadniczo błędna. Czynnikiem zapalnym stało się ogłoszenie stanu gotowości bojowej armii rosyjskiej i armii Królestwa Polskiego w połowie listopada 1830 roku. Wydawało się, że car zechce użyć ich do zduszenia powstania w Belgii, na co wskazywały doniesienia prasowe. W rzeczywistości Mikołajowi I zależało przede wszystkim na spacyfikowaniu Królestwa Polskiego poprzez zwiększenie liczby stacjonujących w nim żołnierzy rosyjskich. O rozpoczęciu powstania przesądziła ostatecznie — dużo bardziej realna niż groźba interwencji w Niderlandach — groźba aresztowań wskutek odkrycia przez carską policję tropów wskazujących na istnienie sprzysiężenia w Szkole Podchorążych.

Bunt senatorów

W odczuciu spiskującej młodzieży pomimo zaognionych stosunków polsko‑rosyjskich rząd Królestwa Polskiego - podobnie jak elity polityczne - pozostawał bierny. Przyczyną tego była wiara rządu i elit w skuteczność legalnych metod walki o przestrzeganie konstytucji. Nie bez przyczyny określa się powstanie listopadowe jako walkę między dwiema generacjami, a nawet dwiema filozofiami narodowymi…. Sygnałem potwierdzającym istnienie dużych rozbieżności w ocenie sytuacji politycznej stała się sprawa dekabrystów. Śledztwo — prowadzone w Rosji na przełomie 1825 i 1826 roku — w sprawie nieudanego powstania rosyjskich spiskowców (ponieważ miało ono miejsce w grudniu, dlatego od rosyjskiego słowa „diekabr” nazwano ich dekabrystami), wymierzonego przeciwko nowemu carowi, Mikołajowi I, doprowadziło nieoczekiwanie do odkrycia ich związków z polskim Towarzystwem Patriotycznym. Polską organizację rozbito, a aresztowanych członków Towarzystwa oddano pod specjalnie utworzony Sąd Sejmowy, złożony z senatorów Królestwa Polskiego. Wbrew woli Mikołaja I i księcia Konstantego sąd ten oddalił jednak oskarżenie o zbrodnię stanu, forsowane przez stronę rosyjską, i „jedynie” skazał kilku z nich na krótkie więzienie za udział w konspiracji, zaliczając na poczet kary dotychczasowy areszt.

Decyzja ta zrobiła ogromne wrażenie na polskiej opinii publicznej, ale odczytano ją niejednoznacznie. Dla części środowisk politycznych stała się dowodem na radykalny wzrost nastrojów antyrosyjskich, ujawniający się nawet w najwyższych sferach politycznych. Tak myślała młodzież i ludzie wywodzący się z inteligencji, drobnej szlachty, mieszczaństwa i prowincjonalnego duchowieństwa. Dlatego członkowie sprzysiężenia Wysockiego zakładali, ze warstwy przywódcze kraju („ojcowie narodu”, jak mawiali) na pierwszy sygnał wyłonią spośród siebie przywódców powstania. Rzeczywistość wyglądała inaczej. Także ustępstwo Mikołaja I było chwilowe. Rozdrażnianie opozycji w Polsce nie było nowemu carowi na rękę w związku z toczącą się wojną rosyjską‑turecką, toteż pomimo wahań zaakceptował ostatecznie wyrok sądu, a w 1829 roku przybył do Warszawy na uroczystą koronację. Ten gest uspokoił elity polityczne Królestwa, które całą uwagę skupiały na działalności parlamentarnej w toku burzliwych obrad sejmu latem 1830 roku.

Julian Ursyn Niemcewicz, Pamiętniki z 1830-31 roku
Polecenie 2.1

Zapoznaj się z relacją Juliana Ursyna Niemcewicza. Jakie nastroje panowały w Warszawie przed 30 listopada 1830 roku? Czego obawiał się wielki książę Konstanty? Wskaż fragment, w którym autor opisuje sprzysiężenie Wysockiego i jego plany powstańcze. Jak oceniasz postawę autora relacji wobec działalności spiskowej warszawskiej młodzieży?

Polecenie 2.2

W jaki sposób postawa księcia Konstantego wpłynęła na rozwój wypadków? Dlaczego wystąpienie podchorążych przekształciło się w powstanie narodowe?

Krótkotrwała niepodległość

W pierwszych godzinach, a następnie dniach, powstanie przebiegało chaotycznie. Rozpoczęło się ono w nocy z 29 na 30 listopada 1830 roku atakiem zaledwie kilkunastu cywilów i kilku podchorążych na Belweder, siedzibę księcia Konstantego, którego zamierzano zamordować. Książę zdołał jednak zbiec. Kolejną porażką okazały się nieuzasadnione nadzieje spiskowców na objęcie kierownictwa rewolucji przez któregoś z wybitnych generałów lub oficerów, do których tej nocy bezskutecznie zwracano się o pomoc. Kilku z nich swą odmowę przypłaciło życiem. Także arystokracja i zamożni mieszczanie odmówili spiskowcom poparcia. Dopiero włączenie się ludu stolicy do działań pozwoliło na zdobycie Arsenału i zaopatrzenie powstańców w broń. Noc listopadowa w wielu miejscach Warszawy była czasem walki bratobójczej. Jak zauważa historyk Andrzej Chwalba, więcej strzałów wymienili między sobą Polacy niż Polacy i Rosjanie. Na rozkaz Konstantego wojska rosyjskie opuściły stolicę. O świcie Warszawa była wolna.

Wzięcie Arsenału
Marcin Zaleski, Wzięcie Arsenału, 1831, olej na płótnie, Muzeum Narodowe w Warszawie,
I. Prądzyński Pamiętniki

Pierwszy zaraz ranek po okropnej nocy, w której się [uczestnicy insurekcji] tak niepotrzebnie krwią zmazali, ujrzał ich skupionych koło Arsenału, nieśmiałych i jakby się już cała ich dzielność była wysiliła, bez wodza, bez planu, sami nie wiedzieli, co dalej poczynać. Myśląc już tylko o obronie, pracowali nad kilku nędznymi barykadami, jakby dla zupełniejszego naśladowania tego, co w Paryżu zaszło. Uratowała ich najsamprzód niedołężność Konstantego, który, okazując w pierwszych chwilach cokolwiek energii, byłby niezawodnie taki bunt stłumił. Miał po temu dostateczne siły, zebrało się bowiem koło niego pięć pułków gwardii rosyjskiej, pułk strzelców konnych polskich, większa część gwardii polskiej pieszej, dwie baterie i niektórzy nawet oficerowie, co do spisku należeli, znaleźli się pod jego rozkazami […]. Ale Konstanty zupełnie stracił głowę […], tracił dzień za dniem, przez który to czas powstanie się wzmagało, stało się na koniec silniejszym od Konstantego za przybyciem z Sochaczewa i przystąpieniem do niego 1. Pułku Strzelców Pieszych. […] Bunt z początku tak słaby i mordami splamiony pociągnął jednak za sobą z taką łatwością cały naród. […] Naród miał tylko do wyboru: albo odepchnąć od siebie bunt, wyrzekając się wszelkiego z nim wspólnictwa, a zatem sankcjonować jak najwyraźniej i z własnej woli ohydny stan, w którym się znajdował, albo też, przyłączając się do buntu, zrobić z niego powstanie narodowe

I. Prądzyński, Pamiętniki, [w:] tegoż, Zaprzepaszczone szanse. Wybór myśli politycznych i społecznych, oprac. J. R. Nowak, Kraków 1985.
Ćwiczenie 1

Rząd Królestwa pozostał w rękach Adama Jerzego Czartoryskiego, generała Józefa Chłopickiego, Juliana Ursyna Niemcewicza, Franciszka Ksawerego‑Druckiego Lubeckiego, osób, które początkowo chciały wyciszyć „bunt dzieci ze Szkoły Podchorążych”. Jednak w kolejnych dniach pod naciskiem ludu Warszawy i reaktywowanego przez spiskowców Towarzystwa Patriotycznego przekształcił się on w Rząd Tymczasowy, a następnie oddał władzę Chłopickiemu, który z ogromną niechęcią 5 grudnia 1830 roku objął stanowisko dyktatora powstania. Chłopicki popierał ideę samodzielności Królestwa, ale jednocześnie szukał porozumienia z Mikołajem I, zgodnie z oczekiwaniami większości elit politycznych. Car jednak uznał powstanie za doskonały pretekst do zlikwidowania autonomii Królestwa i odmówił jakichkolwiek pertraktacji.

Nieprzejednane stanowisko Rosji stało się głównym powodem rozprzestrzeniania się nastrojów rewolucyjnych w społeczeństwie polskim. Poza ujawniającym się radykalizmem młodszego pokolenia duże znaczenie miała także szlachecka mentalność elit Królestwa. Przejawiała się ona w przekonaniu, że można odmówić posłuszeństwa władcy, który łamie prawo. Kierując się tymi przesłankami, w grudniu 1830 roku sejm Królestwa Polskiego uznał powstanie za narodowe i potwierdził dyktaturę Chłopickiego. Nie przetrwała ona długo, bo zaledwie miesiąc. Chłopicki zrezygnował, ale wzrost w społeczeństwie nastrojów radykalnych, wspieranych przez Towarzystwo Patriotyczne, wyznaczył dalszy bieg wydarzeń. W dniu 25 stycznia 1831 roku sejm uchwalił detronizację Mikołaja I, pozbawiając go tronu Polski, i ogłosił niepodległość. Potrwała ona 8 miesięcy.

Wojna polsko‑rosyjska 1831 roku

Po detronizacji Romanowów Polakom pozostał wybór między bezwarunkową kapitulacją a walką o niepodległość. W lutym 1831 roku rozpoczęła się wojna rosyjsko‑polska. Armia rosyjska pod dowództwem feldmarszałka Iwana Dybicza wkroczyła do Królestwa, zmierzając ku Warszawie. Generalicja rosyjska była przekonana, że wojna potrwa 15 dni…. Armia polska przyjęła taktykę działań defensywnych, nie podejmując walk (poza drobnymi potyczkami) aż do połowy lutego. Wówczas to, pod Stoczkiem jazda polska generała Józefa Dwernickiego odniosła pierwsze zwycięstwo, gromiąc rosyjską brygadę kawalerii. W walnej bitwie pod Grochowem i Olszynką Grochowską (25 lutego 1831) udało się Polakom zahamować ofensywę Rosji. Bitwa pozostała nierozstrzygnięta, ponieważ obie strony konfliktu poniosły znaczne straty. Upadły wówczas nadzieje Dybicza na szybkie zwycięstwo. Tymczasowo niezdolny do dalszej walki, zrezygnował on ze szturmu na Warszawę i wycofał wojska na leże zimowe.

Ten sukces bardzo wzmocnił morale Polaków, jednak wśród większości wyższych oficerów panowały nastroje kapitulanckie. Przykład płynął z samej góry: taką postawę reprezentowali zwłaszcza wódz naczelny generał Michał Radziwiłł i generał Chłopicki. Podobnie myślał również generał Jan Skrzynecki, wskazany przez rannego pod Grochowem Chłopickiego na kolejnego (po zdymisjonowaniu przez sejm nieudolnego Radziwiłła) wodza naczelnego powstania.

W marcu wojsko polskie przystąpiło do ograniczonej ofensywy. Pod dowództwem Skrzyneckiego Polacy odnieśli 31 marca zwycięstwo w bitwach pod Wawrem i Dębem Wielkim. Polacy wzięli do niewoli ponad 10 tysięcy jeńców i 12 dział, tysiące żołnierzy rosyjskich zginęło. Straty polskie nie sięgały 500 zabitych i rannych. Trzecie wielkie zwycięstwo zapewnił młody, bardzo uzdolniony generał Ignacy Prądzyński. Miało ono miejsce 10 kwietnia 1831 roku pod Iganiami. Sukcesy te odbiły się szerokim echem w stolicach zachodniej Europy. Udaremniły one stronie rosyjskiej po raz kolejny marsz na Warszawę. Jednak mimo rad Prądzyńskiego i nacisków Adama Jerzego Czartoryskiego, Skrzynecki nie wykorzystał tego sukcesu i nie zdecydował się na zaatakowanie rozciągniętych sił rosyjskich. Rząd Narodowy okazał się w tej sytuacji bezsilny. Sprzeciwił się kontynuowaniu ofensywy, zarządził odwrót do Ostrołęki i zajęcie pozycji obronnych, licząc na rokowania z Rosjanami i mediację Anglii i Francji.

Bezczynność głównego wodza armii polskiej była Rosjanom na rękę. W bitwie 26 maja 1831 roku Polacy ponieśli druzgocącą klęskę pod Ostrołęką. Jedynie desperacka szarża artylerii konnej Józefa Bema pozwoliła na wycofanie się resztek oddziałów pod warszawską Pragę. Dopiero 21 lipca Rosjanie przeprawili się na lewy brzeg Wisły i rozpoczęli marsz ku Warszawie. Wydarzenia te wyzwoliły rozruchy ludowe spowodowały, że 15 sierpnia tłum mieszkańców Warszawy pod wpływem agitacji Towarzystwa Patriotycznego dokonał samosądu na zdrajcach powstania — generałach więzionych w Zamku Królewskim.

Na początku września feldmarszałek Iwan Paskiewicz po dwudniowym oblężeniu zdobył Warszawę. Najdłużej udało się utrzymać umocnienia warszawskiej Woli, gdzie obroną kierował generał Sowiński, przypłacając swoją odwagę śmiercią. Po kapitulacji (8 września) oddziały polskie przeszły do Prus i Galicji, gdzie zostały internowane. Spośród 8 najważniejszych bitew 1831 roku (włączając w to oblężenie Warszawy przez Paskiewicza) Polacy przegrali tylko dwie, ale to przesądziło o losach powstania.

Ćwiczenie 2
Powstanie listopadowe i początek wojny z Rosją
Krystian Chariza i zespół, Powstanie listopadowe i początek wojny z Rosją,
Polecenie 3.1

Wskaż na mapie miejsca, w których Polacy stoczyli:

  • zwycięskie bitwy,

  • przegrane bitwy.

Na jakich obszarach poza Królestwem Polskim toczyły się działania zbrojne w toku wojny polsko‑rosyjskiej 1830–1831 roku?

Polecenie 3.2

Wykorzystując mapę, wyjaśnij, na czym polegała taktyka rosyjska w walce z powstaniem.

Emilia Plater
autor nieznany, Emilia Plater, XIX wiek, domena publiczna
Ciekawostka

Emilia Plater (1806–1831), córka hrabiego Franciszka Ksawerego, należała do grona organizatorów powstania na Litwie i Żmudzi. W męskim przebraniu uczestniczyła z bronią w ręku w partyzanckich potyczkach z armią rosyjską. Już za życia otaczała ją legenda, a po śmierci 23 grudnia 1831 roku dla współczesnych stała się symbolem polskiego heroizmu epoki listopadowej i nieugiętej woli narodu walczącego o wyzwolenie spod obcej przemocy. W kilkudziesięciu miastach Europy Zachodniej sprzedawano jej biografie i wystawiano poświęcone jej sztuki teatralne. W Królestwie Polskim doceniano symboliczny wymiar jej zaangażowania w walkę zbrojną. Jednak podobnie jak w przypadku innych kobiet‑żołnierek (ponad 20 kobiet walczyło w powstaniu z bronią w ręku) ich bezpośredni udział w walkach powstańczych budził kontrowersje. Chętniej widziano kobiety w roli opiekunek (tak zwanych samarytanek) i organizatorek zaplecza wojennego.

Emilia Plater podczas powstania listopadowego w 1831 r.
Georg Benedikt Wunder, Emilia Plater podczas powstania listopadowego w 1831 r., domena publiczna
Polecenie 4

Popularna niemiecka pocztówka z XIX wieku, z widoczną na pierwszym planie Emilią Plater. Autor rysunku, przedstawiając ją w sposób symboliczny, nie zadbał o wierność detalom i faktom historycznym. Co na to wskazuje?

Dyplomacja powstańcza

Prezesem Rządu Narodowego powołanego 30 stycznia 1831 roku został książę Adam Jerzy Czartoryski, który objął także kierowanie polityką zagraniczną powstania. Starał się przeforsować pogląd, że odpowiedzialność za jego wybuch leży po stronie rosyjskiej. Zachęcał mocarstwa zachodnie, Anglię i Francję, dla których wolność jest nadrzędną wartością, do akcji politycznej przeciw Mikołajowi I. Podkreślał, że w Polsce trwa powstanie narodowe, a nie rewolucja. Od wodzów powstańczych po pierwszych wygranych starciach bitewnych domagał się sukcesów militarnych, bezskutecznie przekonując, że klęski wojsk rosyjskich to najsilniejszy polski argument dyplomatyczny. Wśród polskich propozycji kierowanych do rządzących Austrią Habsburgów, orleańskiej linii Burbonów we Francji i angielskiej rodziny królewskiej przewijała się oferta objęcia tronu Królestwa Polskiego. Strona polska oczekiwała zmontowania francusko‑angielsko‑austriackiej koalicji antyrosyjskiej i zorganizowania międzynarodowej konferencji lub przynajmniej włączenia sprawy powstania Polaków do planu obrad konferencji londyńskiej, rozpatrującej sprawę niepodległości Belgii. Dyplomacja polska podjęła także nieudane starania o uzyskanie poparcia ze strony papieża, Grzegorza XVI. Nie udało się jednak osiągnąć żadnego z tych celów. Mikołaj I z sukcesem przedstawiał zachodniemu światu konflikt z Polakami jako wewnętrzną sprawę Rosji, w czym dopomogła mu dyplomacja austriacka. Francja i Wielka Brytania nie chciały wówczas ryzykować konfrontacji z Rosją.

Dukat powstańczy 1831
Mzopw, Dukat powstańczy 1831, 2004, licencja: CC BY-SA 3.0

Ta złota moneta (tzw. dukat powstańczy), była bita na zakup broni za granicą. Widniejący na niej łaciński napis: concordia res parvae crescunt, znaczy: zgodą małe rzeczy wzrastają.

Ćwiczenie 3

Poza linią frontu

Regularny charakter działań wojennych w Królestwie Polskim, posiadającym własną armię, sprawiał, że obywatele nie angażowali się bezpośrednio w walkę zbrojną, a ich działania rozwijały się poza główną linią frontu. W czasie powstania listopadowego na niespotykaną wcześniej skalę do pomocy w walkę z Rosją włączyły się kobiety. Wywodziły się one z arystokracji i szlachty (tak jak w okresie konfederacji barskiej i powstania kościuszkowskiego), ale też inteligencji i mieszczaństwa. Organizowały między innymi zbiórki pieniędzy i podejmowały pracę w szpitalach wojskowych, oddawały biżuterię na skarb państwa i sypały okopy. Manifestowały solidarność z wojskiem polskim, mobilizowały ochotników i były obecne na obradach sejmowych. Kobieca działalność patriotyczna nie ograniczała się do obszaru Królestwa Polskiego czy Ziem Zabranych. Polki z pozostałych dzielnic: z Galicji i Wielkiego Księstwa Poznańskiego oraz z Wolnego Miasta Krakowa przygotowywały środki opatrunkowe i urządzały we dworach prowizoryczne szpitale. Wspierały też finansowo ochotników udających się do Królestwa, a niekiedy osobiście przedzierały się do Królestwa, by pielęgnować rannych.

Olszynka Grochowska - Aleja Chwały, ul. Traczy
Alina Zienowicz, Olszynka Grochowska - Aleja Chwały, ul. Traczy, 2011, licencja: CC BY-SA 3.0
Polecenie 5

Sprawdź, w jakich latach żyły wymienione na tej pamiątkowej tablicy działaczki niepodległościowe. Czym zapisały się w historii? Czy wszystkie zginęły w czasie powstania listopadowego?

Kapsuła czasu

Od patriotycznych pamiątek do czarnej biżuterii: jak zrodziły się żałoby narodowe

W XIX wieku moda na pamiątki narodowe narastała stopniowo, począwszy od powstania kościuszkowskiego aż do powszechnego rozkwitu w okresie manifestacji patriotycznych w 1861 roku i powstania styczniowego. Właśnie w okresie poprzedzającym powstanie styczniowe upowszechniła się biżuteria żałobna (chociaż tradycja jej wyrobu sięga drugiej połowy XVIII wieku, a pierwsze znane egzemplarze wiążą się z dziejami konfederacji barskiej). Stanowiła ona nie tylko pamiątkę narodową, ale miała też znaczenie propagandowe — służyła upowszechnianiu treści patriotycznych. Kolekcjonowanie pamiątek narodowych i noszenie czarnej biżuterii służyło demonstrowaniu uczuć patriotycznych, również poza okresami walk powstańczych, a także budowaniu i utrwalaniu świadomości narodowej.

Po upadku powstania styczniowego ważnym elementem polskiej obyczajowości stała się także spontaniczna żałoba narodowa, której przestrzegali nie tylko mieszkańcy zaboru rosyjskiego, ale także solidaryzujący się z nimi Polacy z Galicji i Wielkopolski. Na kilka lat w geście solidarności z ofiarami powstania i późniejszych represji zamarło życie towarzyskie. Także później nie organizowano balów ani przyjęć z tańcami. Ciche spotkania towarzyskie z powodu panującej na nich nudy nazywano „ziewającymi”. W niepodległej Polsce w dwudziestoleciu międzywojennym żałoby narodowe obwieszczano czterokrotnie, a po 1989 roku — 12 razy, dla uczczenia ofiar katastrof żywiołowych i wypadków, a także zamachów terrorystycznych w świecie.

Polecenie 6

Zapoznajcie się z artykułem popularnonaukowym Krzysztofa Brunetki, Polski żałobami czarne, „Polityka”.
Na podstawie podanych informacji i przeczytanego tekstu omów różnice między kultem pamiątek narodowych a zjawiskiem żałoby narodowej. W jaki sposób przestrzegano żałobę narodową w okresie zaborów, a w jaki po odzyskaniu niepodległości przez Polaków?

Skutki powstania

Rosyjskie represje, które uderzyły w Królestwo Polskie po upadku powstania, miały charakter polityczny, społeczny i ekonomiczny. Mikołaj I zniósł w 1832 roku znienawidzoną konstytucję, zastępując ją Statutem Organicznym, który gwarantował Polakom ograniczoną autonomię. W rzeczywistości nie był on jednak przestrzegany, gdyż na obszarze Królestwa wprowadzono stan wojenny. Mieszkańców obłożono kontrybucją w wysokości 22 milionów rubli. Urząd namiestnika przez następne ćwierć wieku sprawował feldmarszałek Iwan Paskiewicz. Okres jego rządów nazwano „nocą paskiewiczowską”.

Armia Królestwa i sejm zostały zlikwidowane, z czasem usunięto także Radę Stanu i Sąd Najwyższy. Ostała się tylko całkowicie podporządkowana Paskiewiczowi Rada Administracyjna. Na barki społeczeństwa polskiego złożono obowiązek utrzymywania stutysięcznej armii rosyjskiej. W administracji Królestwa rozpoczęto stopniowe wprowadzanie języka rosyjskiego, a województwa przemianowano na gubernie. Zlikwidowano Bank Polski, a złoty polski zastąpiono rublem. Wprowadzono rosyjski system miar i wag. Rosjanie wybudowali Cytadelę Warszawską (w jej X pawilonie powstało osławione z czasem więzienie polityczne) oraz twierdze Modlin i Dęblin. Piotra Wysockiego i Wincentego Niemojowskiego oraz kilkuset innych uczestników powstania skazano na więzienie, zesłanie lub katorgę. Żołnierze, którzy nie zdążyli schronić się za granicami Polski, zostali wcieleni do armii rosyjskiej. Wyznaczono im miejsce służby na Kaukazie lub na Syberii. Majątki skazanych i emigrantów skonfiskowano. Dzieci osób biorących udział w powstaniu listopadowym, a także powstańcze sieroty wcielano do specjalnych dziecięcych batalionów i rusyfikowano.

Represje dotknęły także polską kulturę. Władze carskie zamknęły polskie placówki edukacyjne, zarówno szkoły średnie, jak i wyższe (uniwersytety Warszawski i Wileński, Liceum Krzemienieckie), a także zlikwidowały Towarzystwo Przyjaciół Nauk. Księgozbiory tych instytucji wywieziono do Rosji.

Społeczeństwo polskie na Ziemiach Zabranych doświadczyło jeszcze ostrzejszych prześladowań. Blisko 50 tysięcy rodzin przesiedlono w głąb Rosji, a kilka tysięcy majątków polskiej szlachty zostało skonfiskowanych. Represje dotknęły też Kościół katolicki: wiele klasztorów zostało zlikwidowanych, a ich majątki - przekazane Cerkwi prawosławnej. Unitów zmuszano do przejścia na prawosławie.

Kogo obwiniano za klęskę? Upadek powstania rozpoczął etap rozliczeń, szczególnie widoczny na emigracji, co pogłębiało jej polityczne i ideowe rozbicie. Współczesna historiografia także nie jest jednomyślna. Według części historyków na klęsce powstania zaważyły przede wszystkim kunktatorstwo i nieudolność polskiej generalicji, która nie potrafiła wykorzystać polskich atutów i początkowych militarnych zwycięstw. Inni podkreślają, że zawiodły nadzieje na pomoc Europy lub przynajmniej jej mediację, a bez niej sukces polskiej walki o niepodległość nie był możliwy.

Polecenie 7

Przez szeregi wojska powstańczego przeszło od 160 do 190 tysięcy ludzi. Zdecydowaną większość stanowili chłopi‑żołnierze. Przeczytaj fragment dziewiętnastowiecznej pieśni. O jakim problemie społecznym mówi tekst? Z czyjej perspektywy go przedstawia? Poszukaj informacji o stosunku władz powstańczych do kwestii chłopskiej. Czy zgadzasz się z opinią, że posiadanie regularnej armii zwalniało elity polskie od konieczności podjęcia działań reformatorskich w celu poprawy sytuacji chłopów? Uzasadnij swoją odpowiedź.

Gdy naród do boju wystąpił z orężem,
Panowie na sejmie radzili;
Gdy lud polski krzyczał: „umrzem lub zwyciężem!”
Panowie o czynszach prawili.
Gdy wiara porwała siekiery i kosy,
W siermięgach z województw ruszyła,
Panowie uczone podnosili głosy,
Gadali wymownych słów siła.

Zamiast podsumowania

Ćwiczenie 4
Ćwiczenie 5
Ćwiczenie 6
Ćwiczenie 7