Aktualności

Kształcenie na odległość

Programy nauczania i scenariusze zajęć do kształcenia ogólnego

Epodręczniki PO KL

Katalog Zasobów Dodatkowych

Gra edukacyjna „Godność, wolność i niepodległość”

Materiały partnerów


Filmy instruktażowe i instrukcje

Wróć do informacji o e-podręczniku Udostępnij materiał Wydrukuj
Exercise 1
Ćwiczenie pomyśl o takich nowelach jak „Sokół”, „Latarnik”, „A…B…C…”. Kim są ich autorzy? Jakie elementy charakterystyczne przypisać można tym historiom?
Exercise 2
Ćwiczenie zdecyduj, czy wskazane elementy pojawiają się w typowych utworach nowelistycznych, czy może pojawienie się ich nie jest konieczne. Elemeny: 1. główny bohater o wyrazistych cechach, 2. charakterystyka drugoplanowych postaci, 3. opis głównego bohatera, 4. punkt kulminacyjny, 5. przesłanie zachęcające do wspierania potrzebujących, 6. brak wątków pobocznych, 7. kontrastujący ze sobą bohaterowie, 8. bohater z nizin społecznych, 9. codzienne czynności opisywanej grupy społecznej, 10. zwięzła fabuła.
Exercise 3
Ćwiczenie odpowiedz na krótkie pytania. 1. Nowela to epika czy liryka?, 2. Fabuła noweli jest zwięzła czy rozbudowana?, 3. Nowela jest jednowątkowa czy wielowątkowa?, 4. Element spajający akcję i odgrywający kluczową rolę dla fabuły to strzelba czy sokół noweli?
Exercise 4
Ćwiczenie oceń prawdziwość poniższych stwierdzeń odnoszących się do wyznaczników noweli. 1. Nowela jako gatunek ma swój początek w tradycji ustnej. 2. "Sokół" Giovanniego Boccaccia jest pierwszą nowelą utrwaloną w formie pisanej. 3. Psychologia głównego bohatera noweli jest najczęściej szczegółowo opisana. 4. Bohaterowie nowel pozytywistycznych są zazwyczaj typowymi przedstawicielami środowiska, do którego należą.
Exercise 5

Poszukaj różnych definicji noweli, np. w encyklopedii, w słowniku terminów literackich oraz w słowniku języka polskiego. Porównaj je ze sobą i na ich podstawie stwórz własne objaśnienie znaczenia tego terminu.

Porównaj definicje noweli w różnych źródłach. Na ich podstawie stwórz własne objaśnienie znaczenia tego terminu.
Exercise 6

Autorzy nowel pozytywistycznych najczęściej sięgali po tematykę współczesną i poruszali kwestie powszechnie dyskutowane. Zaproponuj temat, który noweliści mogliby poruszyć dzisiaj, gdyby chcieli się kierować podobną tendencją. Następnie wskaż kilka sytuacji, które mogliby opisać.

Temat (Uzupełnij). Propozycje sytuacji (Uzupełnij).
Exercise 7

Przeczytaj ostatnie akapity noweli Henryka Sienkiewicza Jamioł, w których został użyty jeden z typowych nowelistycznych zabiegów stylistycznych. Nazwij go i zastanów się, dlaczego autor zdecydował się na jego wprowadzenie.

Henryk Sienkiewicz Jamioł

Na koniec poszła. Zdawało się jéj, że do Leszczyniec jest bardzo blisko. Zresztą znała drogę, bo co niedziela chodziła nią z matką do kościoła. Ale teraz musiała iść sama. W lesie śnieg mimo odwilży leżał wysoki, ale za to noc była bardzo jasna. Blask od śniegu łączył się z blaskiem światła chmur, więc drogę było widać jak w dzień. Marysia, zapuszczając wzrok w ciemny las, mogła bardzo daleko dojrzeć pnie rysujące się wyraźnie, czarno i spokojnie na białym podkładzie. Widziała również dokładnie rzuty śniegowe, do pni przez całą długość przywarłe. Jakiś ogromny spokój był w lesie, który dziecku dodawał otuchy. Na gałęziach leżała złódź obfita, a z niej spływały krople wody, rozbijając się ze słabym szmerem o gałęzie i gałązki. Ale to był jedyny szmer. Zresztą naokół cicho, cicho, biało, milcząco, głucho! Wiatr nie wiał. Uśnieżone kiście nie poruszały się najmniejszym ruchem. Spało wszystko zimowym snem. Mogło się zdawać, że śniegowy obrus na ziemi i cały las milczący a przetrząśnięty, i blade chmury na niebie, to wszystko jakaś biała jedność — martwa. Tak bywa w czasie odwilży. Jedyną żywą istotą, poruszającą się jak mały czarny punkcik wśród tych milczących wielkości, była Marysia. Dobry, poczciwy las! Te krople, które opuszcza topniejąca złódź, to może łzy nad sierotą. Drzewa takie wielkie, a takie litośne nad maleństwem. Oto samo jedno, takie słabe, biedne, wśród śniegu, nocy i lasu, brnie sobie z ufnością, jakby nigdy nic! Noc jasna zdaje się troskać o nią. Jest w tym jakaś wielka słodycz, gdy coś, co jest małym i bezsilnym, oddaje się i powierza tak zupełnie ogromnej sile. W ten sposób wszystko może istnieć na woli bożej. Dziewczyna szła już dość długo i zmęczyła się wreszcie. Przeszkadzały jej ciężkie, za wielkie buty, w których jej małe nóżki zesuwały się ustawicznie. Ciężko było wyciągać takie ogromne buciska ze śniegu. Przy tym i rękoma nie mogła swobodnie poruszać, bo w jednej, wyciągniętej sztywnie, trzymała z całej siły ową dziesiątkę, którą dostała od Kulikowej. Bała się jej upuścić w śnieg. Zaczynała chwilami płakać głośno, a potem urywała nagle, jakby się chcąc przekonać, czy kto płaczu nie słyszy. Owszem, las słyszał. Topniejąca złódź szemrała jednostajnie a jakoś żałośnie. Prócz tego może jeszcze ktoś słyszał. Dziecko idzie coraz wolniej. Czyżby miała zbłądzić? Gdzie tam! droga jakby biała, szeroka, zwężająca się w dali wstęga, leży wyraźnie między dwoma ścianami ciemniejszych drzew. Dziewczynę począł ogarniać sen niepokonany. Zeszła i siadła pod drzewem. Powieki opadały jej na oczy. Przez chwilę myślała, że po białości śniegowej matula idzie ku niej od strony cmentarza. Nikt nie szedł. Dziecko było jednak pewne, że ktoś przyjść musi. Kto? — Anioł. Przecie stara Kulikowa mówiła, że „jamioł” jest nad nią. — Marysia znała go. W chałupie u matuli był jeden malowany z „leliją” w ręku i ze skrzydłami. Przyjdzie niezawodnie. Złódź jakoś zaczyna szemrać mocniej. To może jego skrzydła strącają więcej kropel. — Cicho! istotnie ktoś idzie; śnieg, choć miękki, szeleści wyraźnie, kroki zbliżają się i zbliżają ciche, ale szybkie. Dziecko podnosi z ufnością senne powieki. Co to? Szara jakaś trójkątna głowa o sterczących uszach przypatruje się dziecku pilnie... straszna, ohydna...

Source: Henryk Sienkiewicz, Jamioł, [w:] tegoż, Wybór nowel i opowiadań, oprac. T. Bujnicki, Wrocław, s. 163–165.
Exercise 8

Poniższy fragment pochodzi z noweli Marii Konopnickiej Nasza szkapa, której narratorem jest jeden z bohaterów utworu. Co można wywnioskować o postaci na podstawie poniższej wypowiedzi? Jaki jest jej wiek? Jaką postawę przyjmuje względem świata przedstawionego? Czy to typowy bohater pozytywistycznych nowel? Zanotuj swoje spostrzeżenia.

Maria Konopnicka Nasza szkapa

A »handel« to już tak do nas przywykł, że, czy go kto wołał, czy nie wołał, codzień choć przez drzwi zajrzał. Już nawet Hultaj, pies stróża, nie szczekał na niego. Po szafie kupił od nas »handel« cztery na orzech bejcowane krzesła, cośmy na nich do obiadu siadali. Przy tych krzesłach tośmy mieli uciechę, bo »handel« nie mógł więcej wziąć sam, jak dwa, a drugie dwa samiśmy nieśli aż na Ordynackie.

Na głowach my z niemi paradowali samym środkiem ulicy, a Felek tak wrzeszczał: »na bok! na bok!«, że aż dorożki stawały. »Handla« zostawiliśmy za sobą het precz, choć Żydzisko pędziło za nami, krzycząc, żeśmy rozbójniki, szwarcjury i inne tam takie żydowskie wymysły. Dopieroż na Ordynackiem dalej bębnić w stołki. Pozlatywali się ludzie, myśleli, że to »sztuki«; aż przecie nas »handel« dopadł i, chwyciwszy się za brodę na owo zbiegowisko przy stołkach, trzygroszniak nam dał, żebyśmy sobie poszli.

 Tak nam ta wyprawa zasmakowała, żeśmy się tylko pytali, co trzeba wynosić.

Source: Maria Konopnicka, Nasza szkapa, [w:] tejże, Nowele, Wrocław 2000, s. 117–118.
(Uzupełnij).
Exercise 9
Opis wyglądu Joanny Lipskiej, głównej bohaterki noweli Elizy Orzeszkowej „A… B… C…”, jest dość rozbudowany jak na ten gatunek literacki. Można go skrócić, wskazując jego najważniejsze punkty. Zapoznaj się z nim i wskaż wszystkie cechy charakterystyczne bohaterki, które pojawiły się w opisie. [...] a ona była tak mała ze swym skromnym nazwiskiem, ze swym zupełnym ubóstwem i ze swą szczupłą, dziewiczą kibicią. Nosiła zawsze czarną wełnianą suknię i czarny kapelusz, ani ozdobny, ani modny, lecz spod którego widać było gęstwinę ślicznych włosów tak prawie jasnych jak len, gładkich i lśniących nad czołem, w prosty, ciężki warkocz zwiniętych z tyłu głowy. Cerę twarzy miała bladawą i często zmęczoną, małe, różowe usta i wielkie, szare oczy, które kryształową swą przezroczystością przypominały czasem oczy dziecięce. Młodą była i niewątpliwie ładną, lecz każdy znawca ludzi poznałby w niej od razu jedną z tych dziewcząt, w każdym mieście licznych, które nie bawią się i nie stroją nigdy, jadają niewiele, oddychają powietrzem wąskich ulic i ciasnych izdebek. Taki sposób życia tamuje rozwój wdzięków i zarazem ukrywa je przed ludźmi. Nie pielęgnowane i nie uwydatniane, kwitną one blado i więdną niepostrzeżenie, jak kwiaty, które spłowiały w cieniu; zaćmiewa je i zasłania często łopuch byle jaki, lecz wygodnie i pysznie rozrastający się w blasku słońca. Dziewczyna z lnianymi włosy i delikatną, dziewiczą kibicią byłaby może i bardzo ładną, gdyby miała cerę świeższą, swobodniejsze ruchy, świetniejszy strój, gdyby na koniec chciała i umiała rzucać się ludziom w oczy śmiało, zalotnie. Ale widoczne było, że czynić tego nie chciała i nie umiała. Blada i przywiędła, z ulicznym gminem zmieszana, w swojej wiecznej czarnej sukience szła ona zawsze ulicami miasta śpiesznie, z kibicią trochę naprzód podaną, z czołem trochę pochylonym, a drobne i kształtne jej stopy w grubym, brzydkim obuwiu prędko, prędko, bez względu na grację ruchów stąpały po nierównych kamieniach chodnika. /E. Orzeszkowa, A… B… C…, [w:] tejże, Opowiadania, Warszawa 1994, s. 129-130./
Exercise 10

W nowelach pozytywistycznych dominującą formą wypowiedzi była narracja trzecioosobowa. Spróbuj przekształcić zacytowany fragment utworu Z legend dawnego Egiptu Bolesława Prusa tak, by uczynić narratorem jednego z jego bohaterów.

Bolesław Prus Z legend dawnego Egiptu

Patrzcie, jak marne są ludzkie nadzieje wobec porządku świata; patrzcie, jak marne są wobec wyroków, które ognistymi znakami wypisał na niebie Przedwieczny!...
Stuletni Ramzes, potężny władca Egiptu, dogorywał. Na pierś mocarza, przed którego głosem pół wieku drżały miliony, padła dusząca zmora i wypijała mu krew z serca, siłę z ramienia, a chwilami nawet przytomność z mózgu. Leżał, jak powalony cedr, wielki faraon na skórze indyjskiego tygrysa, okrywszy nogi triumfalnym płaszczem króla Etiopów. A surowy nawet dla siebie, zawołał najmędrszego lekarza ze świątyni w Karnaku i rzekł:
Wiem, że znasz tęgie lekarstwa, które albo zabijają, albo od razu leczą. Przyrządź mi jedno z nich, właściwe mojej chorobie, i niech mi się to raz skończy... tak albo owak.
Lekarz wahał się.
Pomyśl, Ramzesie — szepnął — że od chwili twego zstąpienia z wysokich niebios Nil wylewał już sto razy; mogęż ci zadać lekarstwo, niepewne nawet dla najmłodszego z twoich wojowników?
Ramzes aż usiadł na łożu.
Muszę być bardzo chory — zawołał — kiedy ty, kapłanie, ośmielasz się dawać mi rady! Milcz i spełnij, com kazał. Żyje przecież trzydziestoletni wnuk mój i następca, Horus. Egipt zaś nie może mieć władcy, który by nie dosiadł wozu i nie dźwignął oszczepu.
Gdy kapłan drżącą ręką podał mu straszne lekarstwo, Ramzes wypił je, jak spragniony pije kubek wody; potem zawołał do siebie najsłynniejszego astrologa z Tebów i kazał szczerze opowiedzieć, co tam pokazują gwiazdy.
Saturn połączył się z księżycem — odparł mędrzec — co zapowiada śmierć członka twojej dynastii, Ramzesie. Źle zrobiłeś pijąc dzisiaj lekarstwo, bo puste są ludzkie plany wobec wyroków, które na niebie zapisuje Przedwieczny.
Naturalnie, że gwiazdy zapowiedziały moją śmierć — odparł Ramzes. — I kiedyż to może nastąpić? — zwrócił się do lekarza.
Przed wschodem słońca, Ramzesie, albo będziesz zdrów jak nosorożec, albo twój święty pierścień znajdzie się na ręku Horusa.
Zaprowadźcie — rzekł Ramzes cichnącym już głosem — Horusa do sali faraonów; niech tam czeka na moje ostatnie słowa i na pierścień, ażeby w sprawowaniu władzy ani na chwilę nie było przerwy.
Zapłakał Horus (miał on serce pełne litości) nad bliską śmiercią dziada; ale że w sprawowaniu władzy nie mogło być przerwy, więc poszedł do sali faraonów, otoczony liczną zgrają służby.

Source: Bolesław Prus, Z legend dawnego Egiptu, [w:] tegoż, Opowiadania i nowele, Wrocław 1996, s. 391–393.
Zastanów się, dlaczego w nowelach narracja trzecioosobowa przeważa nad pierwszoosobową. Czy zmiana perspektywy mogłaby mieć wpływ na odbiór dzieła?
Homework

Wysłuchaj utworu Bolesława Prusa Pleśń świata i oceń, czy ma podstawowe cechy noweli. Zastanów się, czy fabuła tekstu jest zwięzła i jednowątkowa, czy bohater ma wyrazisty charakter, a tematyka jest wzięta z ówczesnego codziennego życia. Jeśli stwierdzisz obecność punktu kulminacyjnego i sokoła noweli, wskaż odpowiednie fragmenty tekstu. Poszukaj też typowych dla nowel środków stylistycznych oraz cech reprezentatywnych dla utworów pozytywistycznych. Swoje spostrzeżenia zapisz poniżej i uzasadnij je.

Nagranie dźwiękowe utworu "Pleśń świata".
zwięzła fabuła (Uzupełnij) jednowątkowość (Uzupełnij) wyrazisty bohater (Uzupełnij) codzienna i teraźniejsza tematyka (Uzupełnij) punkt kulminacyjny (Uzupełnij) sokół noweli (Uzupełnij) nowelistyczne środki stylistyczne (Uzupełnij) cechy noweli pozytywistycznych (Uzupełnij).
Zgłoś problem