Wydrukuj Zapisz jako PDF Dodaj do ulubionych Udostępnij materiał
R1D3PZ619qGDj1
Alegoria jaskini Platona Źródło: Jan Sanredam, Alegoria jaskini Platona, 1604, domena publiczna.
Alegoria jaskini Platona
Jan Sanredam, Alegoria jaskini Platona, 1604, domena publiczna

Grecy stworzyli filozofię. Wśród antycznych filozofów szczególną rolę odegrał uczeń Sokratesa i nauczyciel Arystotelesa – Platon. O jego znaczeniu świadczyć może fakt, że zamknięcie w 529 r. n.e. założonej przez niego Akademii, czyli pierwszej szkoły filozoficznej w dziejach Europy, uznają niektórzy za symboliczny koniec antyku. Akademia jako instytucja przetrwała ponad 900 lat (powstała w 387 r. p.n.e.), ale część poglądów Platona okazała się znacznie trwalsza i inspiruje także dzisiejszych uczonych (zwłaszcza matematyków i fizyków), jak i literatów.

Już wiesz

Korzystając z dostępnego ci źródła, zapoznaj się ze znaczeniem pojęć: ontologia, epistemologia.

j0000000BHB1v38_0000000G
JPOL_E3_E4_Tekstykultury

Platon

Platon
R1UifE8l5Ypth
Popiersie Platona (kopia rzeźby Silaniona)
Marie-Lan Nguyen, Muzea Kapitolińskie, licencja: CC BY-SA 2.5

Platon

żył w latach 427–347 p.n.e. Był najsłynniejszym uczniem Sokratesa, którego nauczanie spisał w tzw. dialogach filozoficznych, np. w Uczcie (gdzie podjął temat miłości), Obronie SokratesaPaństwie. Łącznie powstało 35 dialogów. Śmierć mistrza przekonała tego przedstawiciela arystokracji ateńskiej, że demokracja nie jest najlepszym z ustrojów – m.in. z tego względu na wiele lat opuścił ojczyznę i podróżował, by zdobywać wiedzę i doświadczenia (również polityczne, gdyż był doradcą tyrana Syrakuz). Po powrocie do rodzinnego miasta założył Akademię, gdzie nauczał, a tę działalność łączył z pisarstwem.

Ważne!

Połączenie sprawności fizycznej i intelektualnej było w Grecji zalecanym ideałem. Kalokagathos oznaczał dążenie do sprawności w obu wymiarach ludzkiej działalności, co podpowiada już nazwa: kalós w języku greckim oznacza 'piękny' (w odniesieniu również do cielesności), k(ai) – 'i', a agathós – 'dobry'.

Platon często w swych dziełach filozoficznych łączył pojęcia: piękno, dobro, prawda. To oznacza, że nie traktował oddzielnie etyki i estetyki: piękne jest to, co dobre, i dobre jest to, co piękne.

Ciekawostka

Z fresku przedstawiającego Platona nie można wywnioskować, dlaczego nadano mu przydomek, pod którym jest znany. Naprawdę miał na imię Aristokles. Platonem nazywano go chyba dlatego, że był bardzo barczysty, szeroki w barach (gr. platýs – szeroki). To z kolei pamiątka po ćwiczeniach fizycznych: w młodości Platon występował na zawodach (także na igrzyskach) jako atleta.

RoP4oVTKNJpkU
Szkoła ateńska
Rafael Santi, Szkoła ateńska, 1510–1511, domena publiczna
Ćwiczenie 1.1

Przyjrzyj się obrazowi Rafaela Santiego. Odszukaj na obrazie postaci: Platona, Arystotelesa i Diogenesa.

Ćwiczenie 1.2

Ćwiczenie 1.3
RBlCHJCydpob21
zadanie interaktywne
Źródło: Contentplus.pl sp. z o.o., licencja: CC BY 3.0.
Ćwiczenie 1.4

Zwróć uwagę na gest wykonywany przez Platona. Co on może oznaczać?

Ćwiczenie 1.5

Przypomnij sobie lub sprawdź w dostępnym źródle, kim był Diogenes. Czy Santi trafnie ujął postać tego filozofa?

Platon w najsłynniejszym fragmencie dialogu zatytułowanego Państwo przedstawił swoje wyobrażenia na temat idealnego ustroju i obywatela – nie był to, oczywiście, ustrój demokratyczny. W rozważaniach, które miały formę dialogu między Sokratesem a Glaukonem (bratem Platona!), przedstawił m.in. jaskinię.

PaństwoPlaton
Platon Państwo

Zobacz! Oto ludzie są niby w podziemnym pomieszczeniu na kształt jaskini. Do groty prowadzi od góry wejście zwrócone ku światłu, szerokie na całą szerokość jaskini. W niej oni siedzą od dziecięcych lat w kajdanach; przykute mają nogi i szyje tak, że trwają w miejscu i patrzą tylko przed siebie; okowy nie pozwalają im obracać głów. Z góry i z daleka pada na nich światło ognia, który się pali za ich plecami, a pomiędzy ogniem i ludźmi przykutymi biegnie górą ścieżka, wzdłuż której widzisz murek zbudowany równolegle do niej, podobnie jak u kuglarzów przed publicznością stoi przepierzenie, nad którym oni pokazują swoje sztuczki. 

– Widzę – powiada.

– Więc zobacz, jak wzdłuż tego murku ludzie noszą różnorodne wytwory, które sterczą ponad murek; i posągi, i inne zwierzęta z kamienia i z drzewa, i wykonane rozmaicie i, oczywiście, jedni z tych, co je noszą, wydają głosy, a drudzy milczą.

– Dziwny obraz opisujesz i kajdaniarzy osobliwych.

– Podobnych do nas – powiedziałem. – Bo przede wszystkim czy myślisz, że tacy ludzie mogliby z siebie samych i z siebie nawzajem widzieć cokolwiek innego oprócz cieni, które ogień rzuca na przeciwległą ścianę jaskini?

– Jakimże sposobem? – powiada – gdyby całe życie nie mógł żaden głową poruszyć?

[...]

– Więc gdyby mogli rozmawiać jeden z drugim, to jak sądzisz, czy nie byliby przekonani, że nazwami określają to, co mają przed sobą, to, co widzą?

– Koniecznie.

– No, cóż. A gdyby w tym więzieniu jeszcze i echo szło od im przeciwległej ściany, to, ile razy by się odezwał ktoś z przechodzących, wtedy, jak myślisz? Czy oni by sądzili, że to się odzywa ktoś inny, a nie ten cień, który się przesunął?

– Na Zeusa, nie myślę inaczej – powiada.

– Więc w ogóle – dodałem – ci ludzie tam nie co innego braliby za prawdę, lecz tylko cienie pewnych wytworów.

– Bezwarunkowo i nieuchronnie – powiada.

j0000000BHB1v38_00000_BIB_001
Ćwiczenie 2.1

Na podstawie tekstu wyjaśnij zasadność nazwania dialogiem Państwa i podanego fragmentu.

Ćwiczenie 2.2

Jaką funkcję w cytowanym tekście pełni wyraźny podział ról: Sokrates mówi, a Glaukon słucha?

Ćwiczenie 2.3

Poszukaj w dostępnym źródle definicji słowa przypowieść. Sprawdź, które z cech odnajdziesz w Państwie.

Ćwiczenie 2.4

Poszukaj w tekście słowa wskazującego, że opowieść Sokratesa nie jest historią rzeczywistych wydarzeń, lecz rozbudowaną metaforą.

PaństwoPlaton
Platon Państwo

– A rozpatrz sobie – dodałem – ich wyzwolenie z kajdan i uleczenie z nieświadomości. Jak by to było, gdyby im naturalny bieg rzeczy coś takiego przyniósł: ile razy by ktoś został wyzwolony i musiałby zaraz wstać i obrócić szyję, i iść, i patrzeć w światło, cierpiałby, robiąc to wszystko, a tak by mu w oczach migotało, że nie mógłby patrzeć na te rzeczy, których cienie poprzednio oglądał. Jak myślisz, co on by powiedział, gdyby mu ktoś mówił, że przedtem oglądał ni to, ni owo, a teraz coś bliższego bytuj0000000BHB1v38_000tp001bytu, że zwrócił się do czegoś, co bardziej istnieje niż tamto, więc teraz widzi słuszniej; i gdyby mu teraz ktoś pokazywał każdego z przechodzących i pytaniami  go zmuszał, niech powie, co to jest. Czy nie myślisz, że ten by może był w kłopocie i myślałby, że to, co przedtem widział, prawdziwsze jest od tego, co mu teraz pokazują?

– Z pewnością – powiada.

– Nieprawdaż? A gdyby go ktoś zmuszał, żeby patrzał w samo światło, to bolałyby go oczy, odwracałby się i uciekał do tych rzeczy, na które potrafi patrzeć, i byłby przekonany, że one są rzeczywiście jaśniejsze od tego, co mu teraz pokazują?

– Tak jest – powiada.

– A gdyby go ktoś – dodałem – gwałtem stamtąd pod górę wyciągał po kamieniach i stromiznach ku wyjściu i nie puściłby prędzej, ażby go wywlókł na światło słońca, to czy on by nie cierpiał i nie skarżyłby się i nie gniewał, że go wloką, a gdyby na światło wyszedł, to miałby oczy pełne blasku i nie mógłby widzieć ani jednej z tych rzeczy, o których by mu teraz mówiono, że są prawdziwe?

– No nie – powiada – tak nagle przecież.

– I myślę, że musiałby się przyzwyczajać, gdyby miał widzieć to, co na górze. Naprzód by mu najłatwiej było dojrzeć cienie, potem w wodach odbicia ludzi i innych przedmiotów, ciała niebieskie i niebo samo po nocy łatwiej by mógł oglądać patrząc na światło gwiazd i księżyca, niż po dniu widzieć słońce i światło słoneczne.

– Jakżeby nie?

– Dopiero na końcu, myślę, mógłby patrzeć w słońce; nie na jego odbicie w wodach i nie mieć go tam, gdzie ono jest u siebie, ale słońce samo w sobie i na swoim miejscu mógłby dojrzeć i mógłby oglądać, jakie ono jest.

– Koniecznie – powiada.

– Potem by sobie wymiarkował o nim, że od niego pochodzą pory roku i lata, i że ono rządzi wszystkim w świecie widzialnym, i że jest w pewnym sposobie przyczyną także i tego wszystkiego, co oni tam poprzednio widzieli.

– Jasna rzecz, że do tego by potem przyszedł. […]

– A jeszcze nad tym się zastanów. Gdyby taki człowiek z powrotem na dół zszedł i w tym samym szeregu usiadł, to czy nie miałby oczu napełnionych ciemnością, gdyby nagle wrócił ze słońca?

– I bardzo – powiada. […]

j0000000BHB1v38_00000_BIB_001
Ćwiczenie 3.1

Platon opisał więźnia, który wydostaje się z jaskini. Na jakie przeszkody ów więzień natrafia?

Ćwiczenie 3.2

Narracja w tym fragmencie Państwa wyraźnie wskazuje, że nie jest on poświęcony po prostu ucieczce z podziemnego więzienia. Jaki jest – według ciebie – główny temat opowieści?

Ćwiczenie 3.3

Ćwiczenie 3.4
R1aKrpTruP3hE1
zadanie interaktywne
Źródło: Contentplus.pl sp. z o.o., licencja: CC BY 3.0.
Ćwiczenie 3.5

Przeczytaj kolejny fragment Państwa, by się przekonać, czy intuicja cię nie zawiodła.
Sprawdź swoje propozycje odczytania elementów świata przedstawionego. Jeśli to konieczne, dokonaj korekty pierwotnych wyborów.

PaństwoPlaton
Platon Państwo

– Otóż ten obraz – powiedziałem – kochany Glaukonie, trzeba w całości przyłożyć do tego, co się poprzednio mówiło. […] Więc jeżeli o to chodzi, co mnie się zdaje, to zdaje mi się tak, że na szczycie świata myśli świeci idea Dobra i bardzo trudno ją dojrzeć, a kto ją dojrzy, ten wymiarkuje, że ona jest dla wszystkiego przyczyną wszystkiego, co słuszne i piękne, że w świecie widzialnym pochodzi od niej światło i jego pan, a w świecie myśli ona panuje i rodzi prawdę i rozum w życiu prywatnym lub w publicznym.

– Mniemam i ja tak samo – powiedział – tak, jak tylko potrafię. […]

– Gdyby ktoś miał rozum – dodałem – to by pamiętał, że dwojakie bywają zaburzenia w oczach. Jedne u tych, którzy się ze światła do ciemności przenoszą, drugie dla tych, co z ciemności w światło. Więc gdyby wiedział, że to samo dzieje się i z duszą, to kiedykolwiek by widział, że się któraś miesza i nie może niczego dojrzeć, nie śmiałby się głupio, tylko by się zastanowił, czy ona wraca z życia w większej jasności i teraz ulega zaćmie, bo nie jest przyzwyczajona, czy też z większej ciemności weszła w większą jasność i zbytni blask ją olśnieniem napełnia; wtedy by tej [drugiej duszy] stan i jej życie uważał za szczęście, a litowałby się nad tamtą. A gdyby się miał i z niej śmiać, to mniej śmieszny byłby jego śmiech nad nią niż pod adresem tamtej, która z góry, ze światła przychodzi.

– Mówisz w sam raz – powiada. […]

– A nasza myśl obecna – ciągnąłem – wskazuje zdolność tkwiącą w duszy każdego człowieka i to narzędzie, którym się każdy człowiek uczy. Tak samo, jak oko nie mogło się z ciemności obrócić ku światłu inaczej, jak tylko wraz z całym ciałem, tak samo całą duszą trzeba się odwrócić od świata zjawisk, które powstają i giną, aż dusza potrafi patrzeć na byt rzeczywisty i jego pierwiastek najjaśniejszy i potrafi to widzenie wytrzymać. Ten pierwiastek nazywamy Dobrem.

j0000000BHB1v38_00000_BIB_001
Ćwiczenie 4.1

Własnymi słowami opowiedz treść poznanych fragmentów Państwa Platona oraz przekaż ich metaforyczny sens.

Ćwiczenie 4.2

Wyraz Dobro zapisany został u Platona wielką literą. Spróbuj wyjaśnić taki zapis.

Ćwiczenie 4.3

W pierwszym akapicie powyższego fragmentu dialogu pojawiają się słowa: „i jego pan”. Co one tu oznaczają?

Ćwiczenie 4.4

Jak w kontekście tego fragmentu dzieła rozumiesz słowa: „narzędzie, którym się każdy człowiek uczy”?

j0000000BHB1v38_000tp001
j0000000BHB1v38_0000004F
JPOL_E3_E4_Tekstykultury

Idealizm Platona

R18Cpkxp2nq6e
Mozaika (I w. p.n.e.) przechowywana w Muzeum Narodowym w Neapolu  przedstawia Platona z uczniami w gaju Akademosa. Właśnie gaj Akademosa (jednego z greckich herosów) w pobliżu Aten Platon wybrał na miejsce spotkań z uczniami. Od szkoły Platona wywodzi się nazwa "akademia".
domena publiczna

Filozof to ktoś, komu przy tłumaczeniu świata przestały wystarczać mity. Wiedza zajęła miejsce wiary (nie oznacza to, że filozof – czy to Platon, czy to współczesny nam przedstawiciel tej dyscypliny wiedzy – musi odrzucać religię).

Autor Państwa na temat dochodzenia do wiedzy miał bardzo charakterystyczne poglądy – wiąże się z tym właśnie motyw jaskini Platona.

Zastanów się:

Ćwiczenie 5.1

Skąd czerpiesz wiedzę o świecie?

Ćwiczenie 5.2

Wymień znane ci sposoby widzenia świata. W jakich okolicznościach któryś z nich jest ważniejszy od pozostałych?

Ćwiczenie 5.3

Zamknij oczy: czy nadal masz pewność, że ławka, przy której siedzisz – istnieje naprawdę?

Ćwiczenie 5.4

Mając ciągle zamknięte oczy, postaraj się nie dotykać swojej ławki – czy teraz też wiesz na pewno, że ta ławka stoi w klasie?

Ćwiczenie 5.5

Wykonaj jeszcze jedno doświadczenie – przyjrzyj się mapie Afryki:

RhZkOUlHSoNxO
Mapa polityczna Afryki
Eric Gaba, licencja: CC BY-SA 3.0
Ćwiczenie 5.6

Wybierz dowolny kraj nieodwiedzony przez ciebie. Skąd wiesz, że to państwo w rzeczywistości istnieje?

Takie eksperymenty mogą dotyczyć wszystkiego, z czym się stykasz (z przedmiotami i abstrakcjami). Nie są to tylko zabawy – wolno potraktować je jako swoisty wstęp do filozofii. Dotyczą ontologii i epistemologii.

Gdyby przedstawić ich wyniki Platonowi, z pewnością stwierdziłby: Wszystko się zgadza, pisałem o tym w Państwie.

Właśnie w tym dziele znaleźć można podstawy idealizmu, jednego z nurtów filozofii. Idealizm zakłada, że prawdziwe są tylko idee (w języku greckim idea oznacza postać, formę). Istnieją one rzeczywiście, ale człowiek nie może ich dostrzec, bo jest jak… więzień w jaskini. Widzi wyłącznie cienie prawdziwych przedmiotów, zjawisk, emocji itd. Są one marnymi namiastkami niezmiennych i odwiecznych idei, istniejących niezależnie od tego, czy człowiek o nich myśli.

To, co postrzegamy (a więc odbieramy zmysłami: wzroku, słuchu, powonienia, dotyku) ma się do idei, jak cień do przedmiotu go rzucającego. To zaś, co o nich wiemy, ma niewiele wspólnego z prawdą. Wiedza uzyskana za sprawą różnych dyscyplin nauki i sztuki nie znaczy więcej niż plotki. Ci, którzy tę wiedzę nam przekazują, też nie znają idei takimi, jakie są naprawdę. Wyłącznie nas mamią, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

Dopiero rozum może nas zbliżyć do idei. Aby jednak go zacząć wykorzystywać, trzeba najpierw sobie uświadomić, że dajemy się oszukiwać mitom, bajkom, przypuszczeniom. Udaje się to filozofom – oni dążą (odrzucając przyzwyczajenia i schematy) do słońca Prawdy. Kiedy już się do niej zbliżą, z politowaniem patrzą na samych siebie sprzed… wyjścia z jaskini. Jednak ludzie, którzy nadal cienie biorą za rzeczywistość, szydzą z mędrców, widzą w nich szaleńców (przecież i dziś określenie „filozof” bywa synonimem kogoś, kto postępuje nierozważnie i jest oderwany od realnego świata). To przekonanie spowodowało, że Platon uważał, iż najwspanialszym państwem będzie to, gdzie rządzą nie ogarnięci pragnieniem władzy ludzie kierujący się mniemaniami, lecz mędrcy, którzy dotarli do prawdy.

Ćwiczenie 6

Określ, jaki problem podjęto w podanym tekście. Zajmij stanowisko wobec przedstawionego rozwiązania, odwołując się do tego tekstu oraz wybranego tekstu kultury.

Objaśnienia tłumaczaWładysław Witwicki
Władysław Witwicki Objaśnienia tłumacza

Wyzwolenie i odwrócenie oczu w stronę przedmiotów samych – to zerwanie z opiniami obiegowymi i szukanie istoty każdej rzeczy. Innymi słowy: szukanie ścisłych niesprzecznych określeń dla nazw ogólnych, którym by odpowiadało coś rzeczywistego. Konieczny warunek myślenia jasnego, naukowego.

j0000000BHB1v38_00000_BIB_002

Platona o istnieniu idei przekonywało… oglądanie cieni, a raczej – konkretnych materialnych przedmiotów. Postrzeganie świata to właściwie przypominanie sobie (anamneza) tego, co dusza poznała, zanim połączyła się z ciałem. Dusza miała wtedy możliwość doznania, czym jest prawdziwa miłość, sprawiedliwość, litość, ale też – jakie są prawdziwe: stół, talerz czy… sandał.

j0000000BHB1v38_0000005U
JPOL_E3_E4_Konteksty

Teksty do wyboru

Historia filozofii po góralskuJózef Tischner
Józef Tischner Historia filozofii po góralsku

I tak to wej, niedaleko Tylkowyk Kominówj0000000BHB1v38_000tp002Tylkowyk Kominów narodziył się tyn, co go Grecy Platonem nazwali, a po prowdzie był to
Władek Trebunia‑Tutka
z Biołego Dunajca

Jemu się wse widziało, ze sytko, nie pomijajęcy jego samego, jest cieniem siebie samego. I skały, i drzewa, i orły, i pstrągi, i cłek tyz. Syćko to jest cień, co naśladuje prowde. I we wnuku syćkiego jest jakosi tako sieła przedziwno, co pcho cłeka ku prowdzie. Tóńcys? Jusci rodbyś jesce lepiej tońcyć. Gros? Juści rodbyś jesce piękniej grać. Śpiewos? Juści rodbyś jesce piekniej śpiewać. Cujes, ze to, co robis, to jest ino cień śpiewanio, cień granio, cień tóńca. A nawet i to cujes, ze sóm‑eś cień siebie. I rodbyś, bracie, siebie samego z cienia w prowde przemiyniył. Cobyś był takim, na jakiego cie stać.

A skąd sie to biere? Władek to wywiódł tak: boś ty już kasi kiesi było. Byłeś, ino ze w zaświatak. Jako bezcielesno dusa ześ był. I pote dopiero z ciałem‑ześ sie związoł i na świat prziseł. A cemu przyseł? Grecy popisali, ześ prziseł za pokute, boś jako dusa nagrzysył. Ale to ni moze być prowda. Przecie dusa nagrzesyć ni może. Godajów: Chłop w portkach grzychy nosi. Jako dusa nimo portek, to i nagrzysyć ni moze. Dusy ino ciekawość ostała. I z tyj ciekawości dusa ludzko do ciała wlazła, jakby do jakiego hareśtu. I wyziyro dusa przez ciało na świat: przez ocy wyziyro, poprzez usy, poprzez gęmbe. Ale to, co widzi, to jest ino cień tego, co naprowde jest.

Casym jednak dusa fce się wrócić hań, skąd przisła. Wyrywo sie z ciała. A cłek cuje sie wtedy taki jakisi ozdarty. Trzymo w gorzci cień flaski z okowity cieniem, co mu jesce ostała, i śpiewo ku górom. A góry odpowiadajóm, jakby echem. Ale echo to nie jest echo. To głos zaświatów, co ozdartego między dusom a ciałem cłeka wołajóm ku sobie.

j0000000BHB1v38_00000_BIB_003
Ćwiczenie 7

Przeczytaj góralską wersję filozoficznych rozważań Platona. Czy twierdzenia Władka Trebuni‑Tutki są całkowicie zgodne z przekonaniami greckiego filozofa? Napisz na ten temat krótką notatkę.

PlatonLeszek Kołakowski
Leszek Kołakowski Platon

Otóż wedle Platona wiedza we właściwym sensie […], w odróżnieniu od mniemania, ma za przedmiot to, co niezmienne. To, co nabywamy za pomocą zmysłowych spostrzeżeń, nie tworzy wiedzy w tym znaczeniu, to są migawkowe zdjęcia przelotnych faktów […]. Ale te rzeczy i fakty rozumiemy prawdziwie, gdy je odnosimy do idealnych, pozaczasowych i nie przestrzennych form, które mają bytowanie samodzielne, niezależne od fizycznego świata i dostępne tylko rozumowi. […] Jeśli powiadamy, że to czy owo jest sprawiedliwe, to możemy to wiedzieć dzięki temu, że odnosimy poszczególne fakty, czyny ludzkie czy urządzenia do sprawiedliwości jako takiej, do niezmiennej idei sprawiedliwości. Co więcej, również obiekty fizyczne, również artefakty przez nas samych wytwarzane: stół jest stołem […] przez to, że istnieje jakaś istota stołu […], jakaś stołowość […], w której te przyziemne przedmioty w tajemniczy sposób uczestniczą. To samo z większą siłą przekonania wolno powiedzieć o przedmiotach matematyki i geometrii.

[…]

Przypowieść dotyczy nas, ludzi niewyzwolonych z kajdan świata zjawisk. Tym słońcem, do którego nieliczni dochodzą, jest sama boska idea Dobra, wieczne źródło świata dla umysłu, dawca prawdy; od tej idei dowiadujemy się, jak żyć dobrze […]. Ale ci, co to Dobro dojrzeli, narażają się na szyderstwa innych, którzy tylko cienie znają. Miłośnicy prawdy i mądrości, czyli filozofowie, mają o to dbać, by ludzie, nie wszyscy zapewne, ale najlepsi, zobaczyli to źródło Dobra, oswoili się z nim, posiedli wiedzę o tym, co najważniejsze, co sprawiedliwe, umieli rozpoznać się w tym, co dobre i złe. Do tego trzeba właśnie spoufalić się ze światem form, z rzeczywistość inną, wieczną, nieskończenie lepszą niż nasz ułomny, przelotny świat cieni.

[…]

Z pewnością nie potrzebujemy wiary w jakiś idealny wzór stołu, nie tylko nie wiemy, co by nam ten powszechnik pomógł w myśleniu, ale nie bardzo rozumiemy ten byt dziwny: byłby to stół, który miałby tylko wspólne cechy wszystkich stołów, ale żadnych cech, co jeden stół od innego odróżniają; nie byłby więc ani kwadratowy, ani okrągły, ani prostokątny, ani duży, ani mały, ani drewniany, ani metalowy itd. Jakiż byłby zatem?

j0000000BHB1v38_00000_BIB_004
Ćwiczenie 8

Przeczytaj fragment dzieła Leszka Kołakowskiego – wybitnego polskiego filozofa. Podany tekst wykorzystaj w notatce na temat: „Platon nie zawsze miał rację!”.

Platon, czyli dlaczegoWisława Szymborska
Wisława Szymborska Platon, czyli dlaczego

Z przyczyn niejasnych,
w okolicznościach nieznanych
Byt Idealny przestał sobie wystarczyć.

Mógł przecież trwać i trwać bez końca,
ociosany z ciemności, wykuty z jasności,
w swoich sennych nad światem ogrodach.

Czemu, u licha, zaczął szukać wrażeń
W złym towarzystwie materii?

Na co mu naśladowcy
niewydarzeni, pechowi,
bez widoków na wieczność?

Mądrość kulawa
z cierniem wbitym w piętę?
Harmonia rozrywana
przez wzburzone wody?
Piękno
z niepowabnymi w środku jelitami
i Dobro
– po co z cieniem,
jeśli go wcześniej nie miało?

Musiał być jakiś powód,
choćby i drobny z pozoru,
ale tego nie zdradzi nawet Prawda Naga
zajęta przetrząsaniem
ziemskiej garderoby.

W dodatku ci okropni poeci, Platonie,
roznoszone podmuchem wióry spod posągów,
odpadki wielkiej na wyżynach Ciszy…

j0000000BHB1v38_00000_BIB_005
Ćwiczenie 9

Przeczytaj utwór polskiej noblistki, Wisławy Szymborskiej. Zastanów się nad odpowiedzią na pytanie, dlaczego postać mówiąca nazwała poetów okropnymi.

j0000000BHB1v38_000tp002
j0000000BHB1v38_0000006R
JPOL_E3_E4_Preteksty

Życiowe wartości

Ćwiczenie 10.1

Platon uważał, że dążenie do wiedzy można połączyć z wiarą (w bogów). Dziś coraz mocniej podważa się możliwość pogodzenia zdobyczy rozumu z wiarą religijną. Co sądzisz na ten temat?

Ćwiczenie 10.2

Twardo po ziemi stąpający materialista czy dążący do wzniosłych wartości idealista? Która postawa jest ci bliższa?

j0000000BHB1v38_00000071
JPOL_E3_E4_Zadaniowo

Zadaniowo

Ćwiczenie 11

Platon krytykował opieranie się na mitach i przypowieściach. Sam jednak zastosował przypowieść o jaskini, by wytłumaczyć swoje przekonania. Dlaczego sięgnął po tę formę? Napisz na ten temat wypowiedź argumentacyjną.

RkqRPBCKPV2pK1
zadanie interaktywne
Źródło: Contentplus.pl sp. z o.o., licencja: CC BY 3.0.